Choroba przytkała uszy. Ciekawe jak to jest nie słyszeć wcale. Może lepiej.

Leżąc słyszę bicie serca, jak pod wodą.

Kuląc się pod prysznicem słyszę plecami uderzające w nie strugi. Przedziwne.

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować