Chłopy z świętego tagu #przegryw nie obawiają się w przyszłości tematu /tag/bezdomnoscbezdomności? Z związku z szalejącą inflacją oraz ekonomią ludzie na niskich stanowiskach jak magazyn czy kołchoz nie obawiają się że płaca będzie zbyt niska żeby zaspokoić potrzeby dachu nad głową i jedzenia? Bo patrząc jak to galopuje, obecnie za standardowe 4000 brutto mieszkając sam w gównokawalerc, jedząc przetworzone żarcie i czasem pozwolić sobie na chwile przyjemności ledwo się spina? Powoli już trzeba odkładać przyjemności jak chipsy, piwko, słodkie napoje bo stają się dość drogie. Jeśli praca nie zapewni nam standardowych potrzeb, to po co pracować? Żeby po pracy iść spać pod most w smoim namiocie i na kuchence turystycznej podgrzewać fasolkę po brytońsku? Na zimę ogrzewalnia dla bezdomnych, rano wstać do kołchozu, gorzej jak praca na nockę. Bo wyjdzie chłop z zakładu, śnieg na ulicy, -11 stopni, hotel robotniczy za połowę wypłaty żeby za pokój z trzema patusami i patrząc kiedy Cię okradną lub pobiją. Problem samotnych ludzi na niskich stanowiskach będzie przez media traktowany prześmiewczo, tak jak temat "inceli". Jakaś część zostanie w padole pracownika minimalnym w hotelu robotniczym, inni wyjadą niemiec czy holandii, inni będą mieli wyjebane i zostaną bezdomnymi lub wybiorą więzienie, a inni zostaną zapomniani a ich zwłoki zostaną wypisane, ciało skończy w tej mogile co zazwyczaj jest przy wejściu do cmentarza, dla lubi bezdomnych pochowanych przez MOPS. Samotne chłopy to chłopy zapomniane przez świat, nie mają nikogo tylko siebie, siebie z bagażem problemów.