Chłop trochę nie ogarnia nawet sadownictwa XIX wieku stosuje dziczki z lasu, czyli siewki jako podkładki, które mają bardzo zróżnicowaną pulę genową. Przez to podkładka jest narażona na przemarzanie. Powinien wysiać antonówkę i z zapylaczem Weathy albo zamówić klon A2, który żyje do 70 lat lub wysiać jabłoń dziko czerwonolistą, która ma drzewa do 10 m.A tak to nie będzie miał ani wyrównana, ani dużych drzew, bo każda podkładka jest inna i ona rzutuje na wzrost. Nie mówiąc o posadzeniu jabłoni i gruszy razem przez to rzutuje większym narażeniem na parcha oraz raka bakteryjnego, oraz zwiększonym zrzutem szkodników. Jeszcze te pestkowe przecież to narażenie jabłek na na brunatną zglizne drzew ziarnkowych oraz pestkowych, bo akurat jabłonie atakuje te dwa formy. No i zaorał mnie sadzeniem Macintosha, który jest na na wszystko podatny w wysokim poziomie przez to będzie nosicielem dla innych odmian xD. Chłop pewnie też nie zrobił badania gleby i wszystko sadzi jak popadnie. Przez to duża ma niedobory oraz możliwe że przemarza.