Chłop powrócił cały i zdrowy z górskiej wycieczki!


Był w Tatrach a w poniedziałek pojechał w Gorce zdobyć Lubań.


Chłop próbował zdobyć Rysy ale się nie dało z Jego sprzętem i umiejętnościami (raków nawet nie wyciągnął z plecaka a czekana nie zabrał bo nie umie używać i nie chciał żeby go kusiło iść za wysoko w takich warunkach) Zamiast na Rysy z czarnego stawu poszedł w prawo zielonym szlakiem w stronę Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem wiedząc że do samej przełęczy i tak nie dojdzie. Dotarł w deszczu i wietrze na 1800m n.p.m (1 i 2 zdjęcie) gdzie razem z poznanymi po drodze wytrawnymi taternikami postanowili o odwrocie. (tak naprawdę to byli słabo przygotowani amatorzy którzy się bali iść dalej tak jak Chłop!)


Warunki w Tatrach fatalne. Na szlaku na rysy jak i mięguszowiecką przełęcz od 1800m n.p.m leży mokry śnieg, w nocy temperatury dodatnie więc idzie się jak w mokrej zupie. W niedzielę padało do 14 w sobotę dwie akcje TOPR z czego w drugiej brało udział 30 ratowników (łącznie 40) druga trwała do 1 w nocy bo helikopter nie mógł latać we mgle. W pierwszej akcji bodajże 2 osoby (para) w szpitalu w drugiej 3 osoby spośród 4 w szpitalu. Wczoraj w poniedziałek na Zawracie był śmiertelny wypadek.


Dla porównania i jako ciekawostkę dodam że tego samego dnia po 14 po wypogodzeniu wybrałem się niebieskim szlakiem z Morskiego Oka do Doliny Pięciu Stawów. Warunki były bardzo dobre. Tylko miejscami na zboczu i przed schroniskiem niewielkie ilości śniegu, dało się przejść w zwykłych niskich butach typu adidasy. Tym szlakiem przechodzi się nawet wyżej niż dotarłem w drodze na Mięguszowiecką przełącz. Niebieski szlak przechodzi przez Świstową Kopę 1858 m n.p.m czyli 60m wyżej. Nawet dzieciaki poniżej 10 roku życia tamtędy przechodziły (jedna dziewczynka na oko 6-7 lat) i było bezpiecznie na samej kopie nie było ani trochę śniegu. Tak więc uważajcie jak planujecie wycieczki!


Ugułem chłop powrócił zadowolony, zmęczony, cały i zdrowy.


Zdjęcie 3. Czarny Staw


4 Dolina Pięciu Stawów z niebieskiego szlaku


5 Szlak do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów


Link do poprzedniego wpisu:


https://www.hejto.pl/wpis/chlop-obrobil-wszystkie-obowiazki-kolchoznicze-i-zgodnie-z-obietnica-zaczyna-dlu


#depresja #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #chwalesie #gory #wakacje

9bd74ccb-1eb1-4d2d-8e5a-adf537eabf48
9cf30a3e-4c5b-4fdb-81cf-634f0d06a4ad
96eb856b-ee3e-45b5-9656-34d23539f416
0c0138e0-e0bc-4132-9c5f-ad69ebe61cf8
7224caff-aa24-449e-bfae-ab75eb6d8ad2

Komentarze (10)

Robiliśmy z miłą w niedzielę Czerwone Wierchy i było ciężko. Zimno, deszcz i wiatr momentami taki że myslałem że nas zwieje ze szlaku. Śnieg leżał tylko miejscami ale dawał się we znaki bo raków nie mieliśmy. Ale i tak było fajnie, w następny weekend idziemy na Mieguszowiecką

6c5a1a68-4d94-45fd-9b18-7f6eb330cb53
1d7a14d9-61e3-410c-93c1-146cd74b3ab5

@Kronos Gdybym poszedł na Czerwone Wierchy pewnie też bym doszedł na szczyt ale i tak nie żałuję. Wycieczka była ekstremalna, przede mną nie było żadnych świeżych śladów człowieka. Kiedyś w lepszych warunkach tam wejdę może za tydzień już będziecie mieli spoko pogodę.

@Kronos teraz jest najgorszy śnieg, więc sprawdźcie dobrze warunki + bez raków w plecaku nie wychodźcie. Wczoraj był wypadek na Zawracie, po którym facet do domu wróci już bez dziewczyny.

@Zielczan Tak jak napisałem śnieg był tylko płatami w zagłębieniach więc nawet gdybyśmy mieli raki to pewnie nie chciałoby nam się ich wyciągać, na grani było tak jak na wklejonym zdjęciu. Znamy swoje możliwości i nie idziemy nigdy na ryzyko. Ale niektórych jak widzieliśmy na szlaku to akcje ratunkowe nie dziwią, ludzie potrafią w adidasach i bez dobrego ubrania cisnąć na Giewont czerwonym szlakiem w taką pogodę.

Zaloguj się aby komentować