Chińskie pióra potrafią być "premium". Pierwszy raz dotarło do mnie w etui (co prawda plastikowym, ale nadal), z pipetą i instrukcją.
Szok!
#piorawieczne

Chińskie pióra potrafią być "premium". Pierwszy raz dotarło do mnie w etui (co prawda plastikowym, ale nadal), z pipetą i instrukcją.
Szok!
#piorawieczne

@moll Nie ma co się spinać aż tak z tymi lakierami : ). Po lakierowaniu i paru fotkach i tak z reguły wrzucasz je do pudełka gdzie i tak odleżą. Doba z reguły jest potrzebna do uzyskania "pełnej twardości", ale kolejne warstwy można nakładać szybciej, tutaj i w paru innych miejscach piszą o 4h: https://shadowarrior.pl/pl/p/VALLEJO-26517-Auxiliary-Permanent-Gloss-Varnish-60-ml/3727 Co i tak wydaje mi się przesadzone, producent w ten sposób może chcieć się ochronić przed kimś kto będzie nakładał go bardzo grubo, np przy aerografie 15 min zupełnie wystarczy, przy cienkiej warstwie pędzlem 1h powinno być na wyrost.
@moll Nooo! Wreszcie : D! Gratuluję!
Elegancko jak na pierwszy raz : D! Koniecznie zachowaj tą figurkę, nawet jakbyś miała grę komuś sprzedać/oddać : )!
Muszę powiedzieć, że moja pierwsza wyglądała bardzo podobnie! I jak wrażenia? Co Ci się podobało w procesie, a co nie? : )
Nie wspominałem o tym wcześniej, bo to kwestia gustu a faktycznie niektórzy wolą połyskliwy lakier, ale - większości się on nie podoba, ja też preferuję mat ; D. Z czym też trzeba uważać, bo mat potrafi bardzo "spłaszczyć" kolory, które przed nim wyglądają na fajnie nasycone (tldr: z matem jest trochę trudniej : >)
@baklazan co mi się nie podobało? Nakładanie dry brush, bo na kartce niby już ok, ale na figurce tej farby zostawało jeszcze trochę za dużo, ale to może kwestia źle dobranego pędzla.
Podobała się cała reszta w sumie. Mieszanie kolorków na palecie chyba najbardziej, bo żaden z kolorów nie jest czystym z tubki, tylko się bawiłam. Cieniowanie też fajne, faktycznie mega zmienia wygląd figurki.
Detale na złoto to też dobra zabawa. Jestem dumna szczególnie z guziczków koszuli.
Za to z oczami miałam problem, bo nie bardzo coś umiałam z nimi zrobić, w końcu udało się cienkim pędzlem na czarno je machnąć
Ale największe wyzwanie to była podstawka. Najpierw nałożyłam brąz z piaskiem krzemowym czy jak to się nazywa, a na to po wyschnięciu napaciałam kolory, żeby wyszło takie nie wiadomo co.
Za to obwódki będą tematyczne - na czarną bazę mazy z kolorów aury danej postaci, bo dlaczego nie i pozwoli to fajną spójność dla wszystkich zachować
@moll Dry brush można robić dosłownie każdym pędzlem, jest tylko jedna zasada: musisz go bardzo dokładnie wytrzeć (nie w rękach tylko szorując po papierze w różnych kierunkach), na papierze ma nie zostawiać praktycznie żadnych śladów. Ja zawsze najpierw wycieram a potem testuję np na ręce - jak nie zostawia podłużnych śladów to jest już dość dobrze.
Celem wycierania jest zabranie mokrej farby z czubka pędzla i zostawienie niedużej ilości dość suchej farby w środkowej części pędzla. Dlatego taki pędziel musi być suchy przed drybrushem a nakładana farba lepiej żeby była gęsta (choć to nie wymóg, po prostu przy rozcieńczonej musisz go mocniej wytrzeć..).
Potrafię spędzić ponad pół godziny żeby pomalować oczy, a i tak wychodzą mi raczej kiepskie xD. Ludzka percepcja jest w tej kwestii tak precyzyjna, że coś zrobisz lekko nie tak to figsa wygląda jakby miała zeza ; D. Dobrze, że maluję teraz scifi, większość figsów ma wizjery i nie widać oczu ; P.
Podoba mi się każdy kolor obwódki inny niż czarny, także bardzo fajny pomysł : D.
@baklazan czyli kwestia praktyki
No mnie oczy w dalszych figurkach przerażają, ale jakoś to ogarnę, najwyżej będą to bohaterowie specjalnej troski
Przy leśnych stworach chcę użyć sztucznej trawy. Takie rzeczy robi się już po lakierowaniu, czy potem tą sieczkę też lakierem pociągnąć?
Zaloguj się aby komentować