> Jakbym miał mieszkanie to bym nie wylądował na ulicy
@cansado wylądowałeś na ulicy z własnej winy, a nie dlatego że nie dostałeś mieszkania po dziadkach.
Sęk w tym, że takie gadanie wyróżnia jednostki, które jedyne co potrafią to użalać się nad sobą i obwiniać cały świat, poza sobą. Źródłem twoich porażek jesteś wyłącznie ty sam.
Chcesz mieć mieszkanie? To weź się za robotę, zacznij oszczędzać i po kilku latach będziesz miał wkład własny. Tak było w moim wypadku.
>Wygląda na to, że non stop ładujesz w mieszkanie kasę, w jakieś remonty różnego typu, ja bym tego nie robił, byle mieć swój dach nad głową i tyle, raz umeblować i by starczyło mi na pół życia lub lepiej.
Nie masz totalnie zielonego pojęcia. Z mieszkania, w które nie ładuje się regularnie kasy na remonty i naprawy, po kilkunastu latach robi się totalna melina. A zawsze jest coś do naprawienia. Tak samo z malowaniem, trzeba to robić co 4-5 lat, bo inaczej ściany są czarne. Meble, szczególnie kuchenne się dosyć szybko niszczą, u mnie już powoli zastanawiam się nad ogarnięciem tego, bo blat się rozkleja a fronty też już są zniszczone.
> Jakby OP miał swoje własne mieszkanie to by nie miał stresu żeby zapierdalać bardziej żeby zarobić na kredyt osoby wynajmującej mieszkanie.
@PrzegralemZycie OP to tutaj narzeka, że skończył na bruku, więc on pewnie nie potrafi nawet pracy utrzymać. Jakby miał mieszkanie, to zamieniłby je w melinę, nie opłacał ani rachunków ani czynszu i po iluśtam latach zostałby eksmitowany.