Chaotyczne wyznanie Nie na Wilanów, ani Ursynów Też nie Ochotę, ni Bielany Mijając Mrozy oraz Halinów Brązowy
Chaotyczne wyznanie
Nie na Wilanów, ani Ursynów
Też nie Ochotę, ni Bielany
Mijając Mrozy oraz Halinów
Brązowy, szeroki pas wiślany
Wiedząc: nie kupię nic w Witkacu
Bo stać mnie tylko na mleczną zupę
I spanie na starym materacu
Gdzie pewnie jest roztoczy kupę
Do Centrum ruszyłam w ten dzień ponury,
Bedąc już prawie społecznym mętem,
Łatać budżetu swego dziury
I nie być w klatce życia prętem
Robić, co ludzi cała masa
Zasilić pracujących grupę
Czuć, czym robotnicza klasa
Wieczorem tylko widząc chałupę
Cholera, wszystko poplątałam
Dygresji wkradła się obfitość
Bo o Warszawie pisać miałam
A wyjawilam życia skrytość
I nic nie będzie już jak przedtem
Przebijam z wolna swą skorupę
Chciałam być leniem albo NEETem
A do roboty trza ruszyć d⁎⁎ę
#nasonety #diproposta #neet #niechzyjewolnosc #zafirewallem