Byłem szefem ochrony w budynku amerykańskiej firmy na Ukrainie. Śmieszni trochę ci Amerykanie byli bo np uprawiali warzywa na trawniku przed budynkiem. Idę do pracy a oni zrywają zielony groszek i mnie częstują. Zjadłem bo nie wypadało odmówić ale pytam co z air pollution i czy to healthy ale mnie olali.


przed budynkiem była też taka wielka fontanna, oczywiście rozwalająca się więc sikała też trochę na boki, trzeba było uważać jak się idzie żeby nie zmoczyć się. W zimie te wycieki tworzyły ciekawe bryły lodu.


i tak sobie stoję zamyślony obserwuje ludzi aż nagle czuję ukłucie w pośladek! Sięgam ręką do tyłka, nic nie ma ale dalej boli. Wkładam rękę za spodnie a czuję że one jakoś dziwnie przylegają do ciała. Macam a tam k⁎⁎wa szpila długa, cała wbita w d⁎⁎ę. Wyciągam a ona na końcu cała czarna, jakby w jakiejś smole? Wkurwilem się bo pewnie specjalnie żeby mnie czymś zarazić albo żeby zakażenie się wdało.


mysle sobie sprawdzę na kamerach kto to zrobił

Komentarze (8)

Ale akurat przechodził jakiś nastolatek to go wziąłem za fraki, rzuciłem na szklane drzwi, przycisnąłem i mówię kto k⁎⁎wa mi wbił tą szpilę w d⁎⁎ę! Mów!


a ten pyskuje że nie mogę tak robić, że nic nie mogę mu zrobić.


ja na to że jestem szefem ochrony i że zaraz mu wpierdol tutaj spuszczę i nikt nic nie zrobi.


niestettt w tym momencie zadzwonił budzik i nie dowiem się już kto to był. Może to był tylko sen ale na tych Ukraińców dalej jestem wkurwiony.

Zaloguj się aby komentować