Komentarze (10)

@zuchtomek ja wolę jednak taki tryb, że robię co mam do zrobienia i idę do domu. A tak, trzeba wstać rano (zimą jeszcze ciemno), dojechać, a potem człowiek siedzi taki niedospany i zamulony i próbuje znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby nie zdechnąć z nudów przez 8 godzin. Strata czasu, jak dla mnie.

@MostlyRenegade Wszystko zależy od pracy, niestety rzadko jest tak, że wystarczy 'zrobić swoje' i iść, a nawet jeśli tak masz to nie jest to zależne od sezonu urlopowego


Ja mam swoje codzienne rutyny, a poza tym wsparcie użytkowników - więc i tak muszę być pod telefonem.

W pracy mam wygodny fotel, ekspress do kawy i święty spokój

@zuchtomek oczywiście tak nie mam, ale siłą konieczności taki tryb występował u mnie w firmie na początku pandemii. Niby była praca zdalna (tu przynajmniej można się było obijać w domu), ale były momenty, że trzeba było przyjechać do biura na 2-3 godziny. I to były najbardziej produktywnie spędzone godziny w pracy kiedykolwiek. W normalnym trybie musimy wysiedzieć 8 dupogodzin, aczkolwiek ja nie jestem w stanie umysłowo pracować dłużej niż 6. Gdyby skrócili mi czas pracy do 6 godzin dziennie, zrobiłbym tyle samo, a może nawet więcej, bo nie musiałbym tracić czasu na bezsensowne wypełniacze.

@BjornIronside W biurze wypada jednak zachować minimalne pozory. W domu możesz robić co chcesz i kiedy chcesz. I, jak dla mnie, argument ostateczny - można się wyspać jak człowiek.

@MostlyRenegade jak jestem w biurze to też wolę mieć co robić bo szybciej czas leci. Grunt to tak sobie ustawić pracę zdalną żeby w dni gdy nie ma nic do roboty być w domu.

Zaloguj się aby komentować