Ale taska w robocie dostałem :v mam prowadzić projekt od strony inżynierii na wprowadzenie kompletnie nowej linii (front line do produkcji baterii). To znaczy, że mam brać udział w designie i biorę za to odpowiedzialność, a potem z dostawcą walczę od dokumentacji, po rysunki, po projekty, po budowę, testy i odbiór linii. Na sam koniec będę ją ustawiał i zwalniał do produkcji.


Robota na minimum rok, także chyba mnie nie wy⁎⁎⁎⁎dolą z roboty póki co xd


Co sądzicie? Ktoś miał styczność z czymś takim? Jakieś rady dla dziecka?


#maxispam #pracbaza

Komentarze (15)

@maximilianan nie zatrudniaj Chińczyków xd jak w uk w ichnim oplu robili linie pod elektryki, to nie dość że nie skończyli tego na czas, to skończyło się na tym że polscy inżynierowie przyjechali to ogarniać i prawie rok im to zajęło. Fun fact, skończyło się na tym że zredukowali ich zatrudnienie, bo ku zaskoczeniu wszystkich elektryki się nie sprzedawały

@maximilianan - mam inżyniera produkcji w rodzinie - ustawia linie produkcyjne w takiej jednej wielkiej międzynarodowej firmie - takie projekty często się przedłużają bo jest strasznie dużo ruchomych elementów i trzeba gonić dostawcę o wszystko (a on musi gonić swoich jakiś tam podwykonawców też).

Podobno najlepiej wszystko rozbić na pomniejsze zadania a te zadania na sub-taski i wszystko dokumentować w jakimś wewnętrznym systemie bo ilość rzeczy o których trzeba pamiętać (i łatwo je pominąć/zapomnieć) rośnie bardzo szybko - jak nie ma wewnętrznego systemu to Jira Cloud, Trello lub coś podobnego.

Do tego nigdy nic na gębę - wszytko ma iść przez oficjalne kanały komunikacji tak by można było dojść kto co i kiedy powiedział i czy wywiązał się z deklaracji i umowy.

Kolejną rzeczą jest zachowywać się jakby się ufało dostawcy (budowanie dobrych relacji) ale wszystko weryfikować i bez ustanku poganiać, sprawdzać, przypominać, weryfikować.

Podobno wszystkie te powyższe kroki pomagają nie tylko w projekcie ale w ochronie swojej własnej d⁎⁎y

@koszotorobur to akurat wiem, od 5 lat to część mojej pracy xd ale nigdy nie byłem od początku do końca.


A "paper trail" to absolutna podstawa mojej pracy, za dużo razy mnie próbowali wydymać i dostawali maila na ryj xd

@Half_NEET_Half_Amazing mam o tyle dobrze, że z doświadczenia wiem co i jak można spierdolić (oczywiście nie wiem wszystkiego, ale przynajmniej część), więc na takie rzeczy będę zwracał uwagę. Na pewno będę cisnął o dokumentację na tip top bo to zawsze kuleje.

Najważniejsza rada: jak coś ustalasz z klientem zawsze wysyłaj maila żeby mieć podkładkę, po roku nikt nie pamięta jakie były ustalenia.

Zaloguj się aby komentować