Ale miałem porypany #sen . Jestem tym trochę zdziwiony bo chociaż śledzę losy #ukraina i dronowanie kacapów to nie w takim stopniu jak 3 lata temu. Śniło mi się, że ruskie wkroczyły do mnie na Śląsk Cieszyński i razem z kuzynem uciekaliśmy przed czerwono armistami. pamiętam całą trasę naszej ucieczki, trochę się nie zgadza z rzeczywistą ale jednak wiele szczegółów było wiernych. Przedzieraliśmy się polami w stronę gór, po drodze zgarniając kilkoro dzieci, które też uciekały. W pewnym momencie, kiedy już nie mieliśmy jak uciekać natrafiliśmy na kompanie kacapów, wzięli w niewolę jako potencjalnych Polskich żołnierzy. Pamiętam nawet mordę ruska który nam kazał iść z nimi. Najgorszy był strach, nie czy a kiedy nas rozstrzelają, co się dzieje z rodzicami, z babcią, która została sama w domu. Telefonów nam nie odebrali co było dziwne ale nikt też nie odważył się używać. Chcieliśmy tylko przeżyć bo w końcu w Bielsku jest jednostka wojskowa i w końcu nas odbiją.
Dawno tak się nie cieszyłem z budzika, serce waliło mi jeszcze pół godziny. Już chyba wolę te sny o robocie xD
#wojna