Hejto.pl

Ahoj szczury lądowe!


Projekt na rzece Wel chyba zakończony, został mi jakiś początkowy kawałek nie wart organizowania większego wydarzenia, aczkolwiek obowiązkowy do zaliczenia - może uda się SUPem.


Co do sobotniego spływu wszystko poszło raczej zgodnie z planem - pokonaliśmy etap od wsi Kuligi do ujścia i połączenia się naszej rzeki z Drwęcą, którą następnie spłynęliśmy kolejne 12km do wsi Kurzętnik, kończąc wycieczkę u stóp góry zamkowej z widokiem na 'spacer w chmurach'.

W sumie z GPSa wyszło 25,1km, które pokonaliśmy w 8h 25min (razem z przerwami) co dało nam jakieś 3km/h średniej prędkości - liczyłem na więcej, ale jednak trochę niewygodnych i czasochłonnych zwałek było, nie udało się pociągnąć BONUSowego odcinka, ale i tak jestem zadowolony.

Najgorzej, że zakończyliśmy naszą 'górską' rzekę i co ja mam teraz wymyślić na przyszły rok żeby ekipie się nie nudziło?

(╯°□°)╯︵ ┻━┻


#rzeka #turystyka #kajaki #splywkajakowy #kajakarstwo #zuchwiosluje #wel #drweca #rzeki #przyroda #natura #zuchpostuje

01645def-641d-4245-a360-c548f004e3db
e6bbd4e6-2301-4892-b73a-b6edf290fca8
357a2ce1-df47-4594-a60c-50a929741263
74ffae52-ec13-483c-96da-c5136e8a3029
8fbf218b-4a5f-4592-aa94-b5ab375f48ef

Komentarze (11)

@zuchtomek ja kiedyś na drawie wracałem po plecak, no umęczyłem się trochę, jak bym wiedział że tak to będzie wyglądać to bym poszedł przez las 😅

@wonsz @yoowki Na jednym z pierwszych wspólnych spływów, gdzie nie było totalnie żadnej organizacji tylko pomysł "Hej, spłyńmy sobie rzeką!", nikt nie dowodził, nie wszyscy mieli jakiekolwiek doświadczenie czy chociażby świadomość jak się pływa ;P
Dwóch nam się urwało przodem i przegapili punkt zbiórki - musiałem za nimi popędzić i zatrzymać bo słabsi już nie dawali rady.. Dopłynąłem do nich, zatrzymałem no i czekaliśmy aż się wszyscy zgrupujemy..

Po około godzinie czekania okazało się, że jednego Tomeczka ciągle nie ma i nikt nie został żeby mu pomóc.. Rozdzieliliśmy się i próbowaliśmy nawoływać z brzegu, ale mokradła nam zaraz odcięły drogę więc wsadziłem dupę w kajak i dawaj pod prąd.. A ten był wtedy bystry, po intensywnych opadach..

Cofaliśmy się w dwóch z kumplem przez ponad godzinę żeby zobaczyć tylko wystającą ponad wodę rufę kajaka i nikogo w pobliżu. Zaczęliśmy drzeć mordy i na szczęście kolega się znalazł, stał na łące i szukał zasięgu albo jakichkolwiek zabudowań. Na szczęście nic mu się nie stało, ale sam by prędko tego kajaka nie wyciągnął, męczyliśmy się w trzech bo nie było gruntu, a prąd napierał na kajak i dociskał go do obalonych kłód.

Od wtedy bezwzględnie ja rządzę i nie toleruję niewykonywania poleceń, nawet tych błahych kiedy zarządzam postój, albo ustalam szyk płynięcia (staram się nie narzucać, ale są momenty kiedy to robię) - nawet na teoretycznie niegroźnej rzece chwila nieuwagi, brak umiejętności czy po prostu błąd - może się przerodzić w niebezpieczną sytuację - a bez zasięgu i bez dojazdowych dróg ewentualne wzywanie pomocy też jest mocno problematyczne.

@zuchtomek no to musiało być nieźle. Na takie wypadki polecam łączność radiową. Najtańsze baofengi lub inne krotkofalowki można kupić za kilka dyszek. Ja zawsze zabieram na wyjazdy.

@yoowki
No to wtedy nawet nie był mój pomysł i to było ze 20 lat temu ;P

Radio jak utopisz albo po prostu odpłynie to też niewiele da, bez sensu też każdego wyposażać w krótkofalówkę..
Wystarczy się wzajemnie asekurować i co kilkanaście minut robić 'zgrupowanie' żeby w zasięgu wzroku mieć poprzedzającego i tego za nami. Na początku i końcu rozstawiam pewniaczków, a w trakcie spływu sam wielokrotnie przemieszczam się między początkiem i końcem, pilnuję i coś tam podpowiadam mniej doświadczonym itd.

@zuchtomek tak tak, kontakt wzrokowy to najlepszy sposób, ja radia bardziej używam w samochodzie i na pieszkę jak w góry chodzę. Ale jak z juniorem pływałem to też mieliśmy radia, przy dawało się na krety h odcinkach.

@zuchtomek 

Najgorzej, że zakończyliśmy naszą 'górską' rzekę i co ja mam teraz wymyślić na przyszły rok żeby ekipie się nie nudziło?

Jak nie za daleko to polecam Wdę od miejscowości Gródek. Pierwsze 10km to pływanie po drzewach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować