
Rząd RFN i podległe mu organy federalne w ciągu ostatnich pięciu lat wypłaciły dziennikarzom około 1,5 mln euro za - jak to określono - moderację, teksty, redagowanie, szkolenia, wykłady i inne wydarzenia. W sprawę zamieszanych jest 200 dziennikarzy, którzy każdego dnia dostarczają niemieckiej opinii publicznej informacje. Co gorsza, lista nie obejmuje dziennikarzy opłacanych przez Federalną Służbę Wywiadowczą.
Wrzucam nie dlatego, że mnie to bulwersuje, tylko dlatego, że to potwierdza moje przypuszczenia i obserwacje. W dzisiejszych czasach dziennikarze to nie jest "czwarta władza" a raczej "sprzedajna władza".
#niemcy #media #dziennikarstwo