Grają w piłkę?? Koniecznie jakaś stara torba musi niezwłocznie zadzwonić na milicję! Za moich zamierzchłych czasów przynajmniej tak było :v Wychowałem się na osiedlu budowanym za komuny, dookoła wielka płyta a posrodku wielki plac zabaw i teren zielony np pod gre w pilke. Wzdłuż chodników lawki na których zasiadał osiedlowy monitoring i jak tylko ktoś zaczynał grać w piłke to sie darły, żeby przestać, że nie wolno bo dzwonia na milicje. Na plac wychodziły też okna, więc z okien też się darły.
Raz starsze chłopaki grały juz pozniejszym wieczorem w wakacje, zaczynało się robić szaro. No i faktycznie trochę przesadzili, bo im piłka wpadła na balkon na parterze takiej emerytowanej nauczycielki. Ona piłki już nie oddała, tylko znowu straszyła milicją, więc chłopaki wzięli kosz na śmieci taki pomarańczowy, napełnili wodą i wrzucili do mieszkania xDD Piłka nadal nie wróciła ale po jakimś czasie pojawiły się u niej kraty na balkonie xD
Ale no bez kitu, plac zabaw na którym ja się bawiłem a to co widuje teraz to jakiś żart, jak komuś ma się chcieć na tym bawić? :v Czasem się zdarzy jakiś fajny i nowy ale większość to jest jakaś jedna huśtawka, konik na sprężynie i czasem jeszcze jakieś połączenie drabinki i niedojebanej zjeżdżalni, przyjdzie dwójka dzieci i tłok :v