A gdyby tak mieć swój czołg? Normalnie mógłby być nawet jakiś stary model, byle jeździł, miał z czego strzelać i budził respekt.
Jedziesz sobie rano po bułki to wsiadasz w takie cudo i baja. Wszyscy zawsze będą z daleka wołać dzień dobry jak tylko się z niego wychylisz. Nikt nigdy nie podskoczy, bo każdy będzie wiedział, że jak podpadnie to rozjebiesz mu chałupę. Cała wieś twoja.
Mało rzeczy mnie uszczęśliwia, ale myślę, że taki czołg cieszyłby mnie do końca życia, byłbym spełniony.


