Hejto.pl

904 + 1 = 905


Tytuł: Emil czyli O wychowaniu

Autor: Jean Jacques Rousseau

Kategoria: Książka pedagogiczno-filozoficzna

Wydawnictwo: Ossolineum

Format: ebook

Liczba stron: 366

Ocena: 7/10


Czym zdaje się być wychowanie? Naśladowaniem naszych rodziców plus dodaniem własnej inwencji udoskonalającej do tego - nie zawsze jest ona skuteczna i rozsądna. Dla imć Jana Jakuba cel to większy. Wszelkie paskudztwa, jakie mogą się przydarzyć podczas chowania dzieci później kończą na rachunku społeczeństwa. Zaś ono nie pozostaję bez grzechu. Narzucone barkiem systemowego utylitaryzmu mocuje się z jednostką jak ze szczęką bobasa niby w służbie jego zdrowiu, by potem mieć ukształtowanego obywatela, gotowego do poświęcenia czegokolwiek trzeba, przy czym wzruszającego się stoicko na osobiście ponoszone straty: normalnie Niobe na znieczuleniu. Temu nie daję się chęć akceptowania. Dlatego trzeba wychować "człowieka".


Emil jest wyimaginowaną personą autora, służącą do zademonstrowania jego poglądów na kwestie wychowania dziecka tak, jakby tego chciała nasza kochająca matka natura. A miłościwa natura kocha tych najsilniejszych, tak więc biały, zdrowy, majętny Francuz z włościańskich regionów sam rzecz jasna się narzuca do prezentacji. Najlepiej trzymany na wiosce z dala od skrzywionych mieszczuchów, co mówić sprawnie nie potrafią i do tego otoczeni są występkami wynalazków ludzkich. Mieć z wychowawcą relację bardzo osobistą, byle był jeden pan dla dzieciątka wiedzącego, kto jest ten drugi po Bogu. Niech unika bulionu mięsnego dla nienabawienia się robaków, lekarzy mordujących i uzależniających od siebie, gorącej wody oraz zostania krawcem, gdyż to babski zawód.


Jakkolwiek dla Jana Jakuba ostatni syn chłopski jest potężniejszy od pierwszego syna miasta, nie jest zdecydowanie oderwany w obserwacjach od rzeczywistości. Jest tu mnóstwo poglądów, z jakimi dzisiaj można się zgodzić. Przede wszystkim kładzie nacisk na dzieciństwo i na to, jak rozumuję dziecko, wybijając z sensu starania osób, pragnące już mu wbijać do głowy odpowiedzialności dorosłego. Wie, że dziecko nawet rozumujące inaczej nie jest zwolnione z konsekwencji własnych czynów i musi samemu zrozumieć, że coś dokonanego złego wymaga od niego reakcji. Uczy jak wzbudzić ciekawość praktykowania pewnych rzeczy i bycia samodzielnym. Podobał mi się fragment o piórach hełmu Hektora, służącego do nauki o radzeniu ze strachem. Nie jest obcy na stanowiska, jakie musi obierać wychowaca - niech przepala czas, by potem już tylko go zyskiwał. To i wiele można tu odnależć, a kto wie? Czy nie jest tu też coś dla naszego "wewnętrznego dziecka".


Tak, wiem o tych oddanych dzieciakach do sierocińca. Parę oddanych lepsze od jednego rozkapryszonego syna lorda.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #wychowanie

ab1a6c8f-da71-49b5-a7d8-2ee67f595f05

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować