860 + 1 = 861
Tytuł: Galaktyka II
Autor: Różni autorzy
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Iskry
Format: książka papierowa
Liczba stron: 342
Ocena: 4/10
Zbiór opowiadań pisarzy radzieckich z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jak dowiadujemy się z przedmowy jest to druga tego typu publikacja - pierwsza zawierała opowiadania powojenne. Zbiór jest dość duży, liczy bowiem 22 teksty 19 różnych autorów. Niestety tylko kilka z nich nadaje się do czegokolwiek, cała reszta to chłam. Najbardziej spodobały mi się:
Dymitr Bilenkin - "Miasto i Wilk" - Chyba najlepszy tekst w zbiorze. Przodująca nauka radziecka opracowała obrożę, która potrafi tłumaczyć "mowę" zwierząt na język ludzki. Jednym ze zwierzat wyposażonych w to urządzenie jest wilk, żyjący na obrzeżach wielkiego, zautomatyzowanego miasta. Pewnego dnia dochodzi do spotkania wilka z astronautą, który przypadkowo gubi ziarna rośliny przywiezionej z innej planety. Gdy okazuje się że roślina ta pochłania tlen z atmosfery rozpoczyna się wyścig z czasem, a człowiek musi sprzymierzyć się ze zwierzęciem. Niegłupie, dobrze napisane.
Dymitr Bilenkin - "Cyrograf". Klasyka, czyli zaprzedanie duszy diabłu w nowym, stechnicyzowanym i zbiurokratyzowanym wydaniu. Zabawne, ale zmusza do refleksji
Walentyna Żurawłowa - "Śnieżny most nad przepaścią". Bardziej science niż fiction, w typowo rosyjskiej otoczce. Dwie studentki, u progu swej naukowej kariery otrzymują przydział do ośrodka nad Morzem Czarnym, gdzie mają badać delfiny (zob. paradoks Graya). Na miejscu okazuje się że laboratoria są dopiero w budowie, jednak jedna ze wspominanych dziewczyn, pod wpływem koleżanki rozbudza w sobie potężną wyobraźnię naukową. Dziewczęta dokonują swojego pierwszego wielkiego odkrycia naukowego całkowicie w umyśle – przeprowadzając genialne eksperymenty myślowe bez użycia fizycznych przyrządów. Umysł człowieka nad niedostatkami systemu
Borys Łapin - "Kongres". O tym jak różne "baśniowe stwory" zjechały do pewnej miejscowości aby odbyć swój kongres i pożalić się że kiedyś to były czasy dla różnych strzyg i upiorów, a teraz to nie ma czasów. Jak w "Kingsajzie" nie są już nikomu potrzebni, "Gdzie są te konie którym można by pleść grzywy?".
Borys Rudenko - "Jezioro". Dwóch astronautów podczas badania obcej planety rozbija swój statek, przez co zmuszeni są do powrotu z buta do bazy. Natykają się na tajemnicze jeziorko, które... (SPOILER xD)
Na zaszczytną wzmiankę mogą zasłużyć jeszcze dwa opowiadania, ale tu bardziej za klimat niż za warstwę fabularną:
Wasilij Szukszyn - "Nim trzeci kur zapieje". W pewnej bibliotece nocami ożywają bohaterowie klasycznych rosyjskich powieści. Wysyłają oni głupiego Iwana aby zdobył zaświadczenie o mądrości. Całość w klimacie ruskiej, abstrakcyjnej bajki.
Andriej Pieczeniażski - "Metro". Duszny, dystopijny klimat, dziwny pociąg jeżdżący w kółko i człowiek jako trybik wielkiej maszyny.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

