45 minut zamiast 30 autkiem
a i dotleniony lepiej
oryginalna bateryjka - 10km + zapasowa parkside pewnie kolejne 10 - ale do pracki mam 14 więc nawet nie rozładowała się jakoś mocno.

45 minut zamiast 30 autkiem
a i dotleniony lepiej
oryginalna bateryjka - 10km + zapasowa parkside pewnie kolejne 10 - ale do pracki mam 14 więc nawet nie rozładowała się jakoś mocno.

że tak się pytam z ciekawości, nie lepszy byłby rower elektryczny? wydaje mi się bardziej bezpieczny od tego wynalazku
@Dalmierz_Ploza popieram dojazd do pracy hujajka, jak mieszkalem w miescie to sam tez tak dojezdzalem. Ale nie doszukuj sie w tym zadnych plusow. Nie uprawiasz sportu wiec jestes tak samo dotleniony jak w samochodzie (ewentualnie bardziej przewiany). Z tym ze w samochodzie masz filtr kabinowy a tutaj wdychasz czysciutkie miejskie powietrze prosto w pluca. Do tego jak bedzie padac to przeprosisz sie i tak z autkiem. Ot alternatywny sposob na dostarcie do pracy
@Pirazy między innymi dlatego sprzedałem hulajnogę i kupiłem dobry rower. No i brak amortyzacji dawał się we znaki kolanom.
@Dalmierz_Ploza szacun. Ja od trzech lat jeżdżę do pracy na rowerze i bardzo sobie cenię. Zgłasza brak stania w korkach.
Zaloguj się aby komentować