@fisti Zjedzona. Podjazd mi chłopaki robią i mimo, że to już nie te czasy, to ja po staremu - ugościć trzeba. A jak spytałem kto bierze catering a kto chce tę oto moją fasolkę, to po kanapeczkach które były na śniadanie, nikt nie chciał nic innego, prócz mojej fasolowej. Gar się rozpłynął w jeden dzień. Bo jeszcze mały (a tu dostałem nawet napiwek, bo chciał gość pokazać jak smakuje prawdziwa fasolowa w domu, to dał 50 ziko i wziął garnek) ubytek się pojawił.
Leczo też dobre. A właśnie, ja mam teraz mnóstwo cukinii, bo babcia nawiozła z ogórasami. Ogórasy są już w słoikach, ale na cukinię to chyba zrobię leczo z... no po ilości cukini to z 3 razy xD A za duże jej wyrosły, żeby na szaszłyczki do grilla dawać. Konkretne pindole.
Smacznego głupku