Komentarze (6)

@dradrian_zwierachs jak widać nikt się karami nie przejmuje. A karuzela się kręci - prawie nikt zimą nie jeździ rowerem, bo nie ma po czym jeździć. A nie ma po czym jeździć, bo przecież prawie nikt nie jeździ

DDR kompletnie olane, bo przecież kto w Warszawie jeździ rowerem zimą

@mles Idealny moment dla kogoś kto i tak zrobił sobie jakieś kuku. Zarządca drogi odpowiada nie tylko karami, ale też ubezpieczeniem za leczenie, rehabilitację, za naprawdę roweru bo się "tak jakby uszkodził". Da się obejść siłą wyższą, jeśli opad był nagły i po prostu nie wyrabiali. Niemniej jeśli nie zamknęli ddrów i stoją nieodśnieżone dłużej, to możesz iść sobie wymienić rower na nówkę z hajsu zarządcy. Bo ubezpieczyciel mu gówno da za zaniedbania.

@onpanopticon wiesz, jak nie widać DDR to znaczy, że jej nie ma. A jak nie ma, to nie można mieć na niej wypadku. Logiczne


Na tym zdjęciu po prawej stronie za barierką jest DDR (@fonfi może potwierdzić bo też jechał tam nie raz). To znaczy jest, ale teraz nie ma. Czyli nie ma.

e70f36ec-d4fe-4d92-b330-38cc1ab822d5

@mles na całe szczęście w Polsce obowiązującymi znakami są te pionowe, a na kolejne szczęście ich nie zasypało. Tak więc ścieżka jest, a że nie widać, to już problem ich kieszeni Ja jestem wrzodem na dupie, gdybym mieszkał w Wawie to bym sobie gravela wymieniał od razu.

Zaloguj się aby komentować