325 433,66 - 7,75 = 325 425,91


Lekarz kazał chodzić, to w dni wolne będę chodzić bez celu. Cel wstępny jest taki, żeby odpalać Randonautica i dojechać we wskazane miejsce w promieniu 10 km komunikacją zbiorową, a wrócić pieszo. Ewentualnie w obie strony pieszo, jeśli wylosuje się blisko. Dzisiaj spacerek do odległego ukraińskiego sklepu po kilka frykasów.


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

239b691a-c95a-4bf2-96b0-f5f1134e5edc

Komentarze (9)

@efceka Lepiej codziennie po trochę spacerować i wyrobić nawyk. Niż raz w tygodniu większą trasę robić. Powodzonka Też próbuję sobie wyrobić nawyk do chodzenia, a nie tylko siedzenia na czterech literach

@Djnx @Lubiepatrzec Ależ ja chodzę codziennie. Do niedawna po odstawieniu po południu samochodu pod zajezdnie, żeby mieć czym wrócić, tramwajem jechałem w miasto od razu na miejsce startu. Obecnie auto odstawiam rano, potem dojeżdżam do centrum, a stamtąd pieszo do domu. A potem dopiero pieszo/tramwajem (w zależności od odległości). Na dłuższych postojach na pętlach w miarę możliwości też chodzę po pustym tramwaju w te i we wte. W ten sposób potroiłem już liczbę kroków z telefonem w kieszeni w ciągu dnia (z 2500 na 7500).

8f79ae41-aab5-4537-8d53-70fb58b24ce5

@efceka Ja też próbuję się ruszać w dni wolne, ale tak średnio wychodzi. Czyli wcale Ale jak będzie wiosna i słońce zaświeci to nogi same się wyrwą do spaceru Niech tylko się zazieleni.

@Djnx trudniej wyrobić nawyk niż zaspokajać jakąś potrzebę. Ja lubię sobie zrobić trasę do Lidla i zrobić drobne zakupy codziennie wtedy mam konkretny powód który zaspokajam spacerem.

@Lubiepatrzec Jestem słabym człowiekiem. Auto mnie kusi. Ale masz dużo racji, nie dość, że blisko mam to i paliwo bym oszczędził. Same plusy. Muszę się nad tym poważnie zastanowić. Dzięki za małą, a przydatną podpowiedź/wskazówkę.

Zaloguj się aby komentować