Dyskusja użytkownika enron
29 794,14 + 10,01 + 11,09 + 12,73 + 12,37 + 21,37 + 21,37 + 21,37 + 10,19 = 29 914,64
Wiem, znowu się lenię. Nawet wczoraj jakoś nie dopisałem, masakra
Ten tydzień przebiegł bez jakichś szczególnych fajerwerków. Miało być ciut więcej, ale moja fatalna organizacja czasu na to nie pozwoliła. Coś tam potruchtałem, cudem się mi udało urwać na piątkowy poranny papatonik a potem jeszcze dwa kolejne. Dzisiaj też miał być, ale jestem d⁎⁎a wołowa, zarwałem za dużo w nocy i zaspałem
Wczoraj wyszło mi jakieś dziwadło, bo co parę minut zmieniałem zdanie co do tego którędy i dokąd zamierzam biec - aż dziw, że w ogóle dobiegłem xD Koszmarne takie niezdecydowanie…
W tym tygodniu coś tam pobiegam, ale co z tego będzie to sam nie wiem. Obym jakoś się wyrabiał rano - młodego trza na konkretną godzinę do przedszkola zawozić i nie ma zmiłuj!
Z innych spraw to Becia mnie odstawia tak grubo że nawet nie myślę o gonieniu jej. Za to może uda się z inną koleżanką z rańca pobiegać
Miłego dnia!
#sztafeta #bieganie #2137
