2 miesiące temu zmarł Urban. Wczoraj Walter.


Czytam komentarze i nie dowierzam xD Chłop były funkcjonariusz aparatu państwowego w PRL, rozbujał se spółkę w późnych latach 80 dzięki pomocy PZPR. W latach 90 ludzie biedowali, kiedy Walter kręcił lody dzięki układom.


A ci piszą, że odszedł ICH MENTOR XD Wielki i uczciwy człek, blabla. Urban, który był jedną z najobrzydliwszych osób trzymających w PRL bezczelnie za mordę też był opłakiwany. Bo na starość się wybielił działalnością satyryczną.


Poraża mnie godność Polaków, a raczej jej brak. Można pluć w mordę i gardzić, ale potem kupi się cukierka raz czy dwa i Polak wdzięczny xD

Komentarze (18)

Nie zdziwię się jak za te 30-40 lat drogą Urbana pójdzie taki np Kurski, wtedy już większośc z dzisiejszych przeciwników PiS będzie miała po 50-60 lat i też śmiesznymi filmikami będzie sobie robił popularność wśród przyszłych kilkunasto-dwudziestolatków.

@Lopez_ Fortuny byłych PZPR-owców wyrosły na ich przewadze informacyjnej względem reszty społeczeństwa. Mój kolega miał w latach 90-tych za sąsiada wysokiego rangą partyjniaka i widział jak z miesiąca na miesiąc rośnie jego fortuna. Sąsiad po starej znajomości tłumaczył, że raz na tydzień mają jakieś zebrania, na których byłe komuchy siedzące w różnych instytucjach państwowych dzieliły się informacjami typu: "cło na elektronikę kończy się 15 maja a nowe stawki celne zaczynają obowiązywać 25 maja. Macie 10 dni na ściągnięcie dużej ilości elektroniki bez cła i sprzedanie jej z dużym zyskiem." Tak do pieniędzy dochodzili ludzie pokroju Urbana i Waltera.

Spójrz na to z drugiej strony, Michnik zasłużony opozycjonista, jest konsekwentnie hejtowany na wykopie. Bo ma brata.

Idąc dalej najgorsza komunistyczna zakała - Piotrowicz, jest na najwyższych stanowiskach.

@wstreczyciel to też, ale głównie wyrosły na dostępie do kasy i nieruchomości. Przedwojenny właściciel wiele lat nie miał szans na odzyskanie swojego, a komuch mógł kupić za bezcen.


Takie akcje jak mówisz pozwalały dobrze zarobić, ale nie zbić fortunę.

@frk


Michnik zasłużony opozycjonista,


lol, co? Czym.


poczytaj sobie jak chciał za wszelką cenę wstąpić do solidarności ale nie mógł bo nie spełniał wymogów formalnych.


jak sobie wycieczki robił po polskich ambasadach, biedny prześladowany.

@Opornik Tym


4 marca 1968 (obok Henryka Szlajfera) został ostatecznie relegowany z uczelni za poinformowanie francuskiego reportera Bernarda Margueritte’a o manifestacji przeciwko zdjęciu przez cenzurę inscenizacji Dziadów Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka ze sceny Teatru Narodowego[12]. Decyzja władz uniwersyteckich przy ówczesnych przepisach była bezprawna. W tym samym miesiącu Adam Michnik został zatrzymany i tymczasowo aresztowany[12]. W 1969 skazano go na karę 3 lat pozbawienia wolności za tzw. wybryki chuligańskie. Wyższe wyroki (o pół roku) otrzymali wyłącznie Jacek Kuroń i Karol Modzelewski[17].


Po zwolnieniu (na mocy amnestii z 1969) otrzymał zakaz kontynuowania jakichkolwiek studiów (tzw. wilczy bilet). Przez dwa lata pracował na stanowisku spawacza w Zakładach Wytwórczych Lamp Elektrycznych i Rtęciowych im. Róży Luksemburg[16]. Na początku lat 70. pozwolono mu kontynuować studia[18], ukończył je eksternistycznie w 1975 na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu[1]; promotorem jego pracy magisterskiej był profesor Lech Trzeciakowski[19], a recenzentem – profesor Jerzy Topolski. W międzyczasie z rekomendacji Jacka Kuronia został osobistym sekretarzem Antoniego Słonimskiego[16]. Był w tych latach sygnatariuszem Listu 59, protestu intelektualistów przeciw zmianom w Konstytucji PRL, zwłaszcza przeciw wpisaniu do niej kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu ze Związkiem Radzieckim[20].


W latach 1976–1977 przebywał w Paryżu, po powrocie do Polski włączył się w kwietniu 1977[21] w działalność istniejącego już od kilku miesięcy Komitetu Obrony Robotników, jednej z najbardziej znanych organizacji opozycyjnych lat 70., stając się jednym z najbardziej aktywnych działaczy opozycji[a]. Od 1977 należał do najważniejszych członków Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”. Był też jednym z pomysłodawców, sygnatariuszem deklaracji założycielskiej z 1978 i następnie wykładowcą Towarzystwa Kursów Naukowych[22]. Według Andrzeja Paczkowskiego w tym okresie funkcjonariusze komunistycznych służb specjalnych przygotowywali plany zamachu na jego życie[23].


W latach 1977–1989 był redaktorem lub współpracownikiem niezależnych pism wychodzących w tzw. drugim obiegu, tj. „Biuletyn Informacyjny”, „Zapis”, „Krytyka”. Wchodził też w skład kierownictwa największej podziemnej oficyny wydawniczej NOWa. Do końca lat 70. został łącznie około stu razy zatrzymany, kilkakrotnie także pobity. Ponownie aresztowano go w okresie sierpnia 1980[24], zwolnienie uzyskał na mocy porozumień sierpniowych. W okresie 1980–1981 był doradcą struktur Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność” i Komisji Hutników „Solidarności”[12].


Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 został najpierw internowany, a następnie – po odmowie dobrowolnego opuszczenia kraju – aresztowany pod zarzutem tzw. próby obalenia ustroju socjalistycznego[25]. W areszcie przebywał bez wyroku do 1984 na skutek celowo przedłużanego przez przedstawicieli aparatu represji procesu. W izolacji podjął wielotygodniową głodówkę protestacyjną, domagając się zakończenia lub umorzenia jego sprawy i uznania go za więźnia politycznego. Ostatecznie na mocy amnestii jego sprawa została umorzona, co spowodowało jego zwolnienie. Wcześniej władze sugerowały mu umożliwienie emigracji, czemu Adam Michnik się sprzeciwiał, m.in. udzielając obraźliwej listownej odpowiedzi Czesławowi Kiszczakowi[26].


W 1985 został ponownie aresztowany i tym razem skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności za udział w próbie zorganizowania strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, zwolniono go ponownie na mocy amnestii w następnym roku po około siedemnastu miesiącach izolac

https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik

@Lopez_ Prawdziwą kuźnią kadr TVN był za komuny program 5-10-15. Za młodu myślałem że dostają się tam dzieciaki losowa lub chociaż z jakiegoś castingu. O słodka naiwności

@bob-dylan A program 5-10-15 prowadził młodziutki Piotr Kraśko XD Oczywiście też zupełnie przypadkowo się tam znalazł

@Lopez_ mnie bawiło i bawi uparte twierdzenie Kaczafiego, że jego ojciec do końca był prawilnym AKowcem i wcale nie rozpruł się pod celą na Rakowieckiej xD tylko jaka rodzina AKowca dostaje dom na Żoliborzu, a dwójka bliźniaków robi karierę w filmie? Nie wspominając o pracy dyplomowej któregoś z braci, która jest objęta.. klauzulą tajności xD nie jest w smak komuś, by dowiedział się, że opozycyjna legenda Kaczyńskich to żart i jeden z nich pisał o prawie pracy w komunizmie

@Lopez_ 5-10-15 była kuźnią "talentów", ale jak sam napisałeś nikt z przypadku się tam nie pojawiał. Były to dzieci partyjniaków i innych oficjeli dawnego systemu i przełomu systemów.

Jak myślisz, że Kaczyńscy pojawili się w filmie i mieli wypasioną chatę?

@Mikry_Mike No z tego samego powodu co Kraśko, wiadomo. Ale potraktowałem to tak ,jakbyś mnie wziął za PiSowca i napisał "A kaczyński to co"

@Lopez_ nei, nawet tak nie myślałem. Po prostu to bardzo zabawne, gdy zagłębisz się w biografię tych "gwiazd" xD zobaczysz kim byli/są rodzice i nie będzie przypadku.

Z resztą, bądźmy szczerzy - tak samo jest w Hollywood. Największe gwiazdy miały jakieś tajemnicze pchnięcie: ktoś coś szepnął, podsunął pomysł czy kandydaturę, ktoś był czyimś pociotkiem czy piątą wodą po kisielu i voila!

Tam nie ma ludzi z ulicy, z przypadku.

Zaloguj się aby komentować