2 794,79 + 8,36 + 7,06 = 2 810,21
Kolejne dwa dni spokojnego truchtania po bułeczki. No, dzisiaj to w sumie tylko po obwarzanki.
Wczoraj jakoś wyjątkowo słabo szło - niskie tempo, wysokie tętno ale tak już po bandzie, średni puls 157 przy średnim tempie 6:07/km 🙄 Pewnie trochę zasługi miała w tym nadal spora ślizgawica - ale co tam się będę oszukiwał, grubas jestem i zdrowie nie to xD
Ale dzisiaj poszło już zdecydowanie sensowniej - co prawda krócej o kilometr, ale puls 143 przy tempie 5:44/km brzmi sensowniej. I to przy -4°C, gdy wczoraj było +3 xD Zero logiki 🤪
Dziś była fajna mgła, smog ciutkę był - ale na takim dystansie nawet nie chciało mi się maski szukać 🙃
Widoki fajne, bo mimo mgły wschód Słońca był ładny - może to mi dodało nieco energii? Nie wiem. Tak czy siak psychicznie się szykuję na karnawałowy GPK 1. lutego - ale bez szaleństw, zwłaszcza że wyjątkowo będę... w długich ciuchach! 😃
Miłego wtorunia! ♥️
#sztafeta #bieganie


