Komentarze (9)
Wystarczyło pójść do pierwszego lepszego kowala i nabić pierścień na żelazny pręt o srednicy otwory pierścienia i dlugosci 4 cm a nastepnie sklepac jego dwa końce rownomiernie młotem. Już po dwöch solidnych uderzeniach pierścień byłoby nie do zdjęcia golymi rekami a klepać by mozna bylo całą noc aż do uzyskania kuli z zamknietym w srodku pierścieniem. Ale to by było trzeba pomyśleć.
Zaloguj się aby komentować
