1043 + 1 = 1044
Tytuł: Kłopot z Zełenskim
Autor: Zbigniew Parafianowicz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Format: audiobook
ISBN: 9788368401127
Liczba stron: 272
Ocena: 7/10
Polscy i ukraińscy politycy oraz urzędnicy wysokiego szczebla szczerze o Wołodymyrze Zełeńskim i stosunkach polsko-ukraińskich.
Podchodziłam do tego reportażu z pewną nieufnością, opiera się on w końcu na anonimowych wypowiedziach, których prawdziwość trudno czytelnikowi zweryfikować. Jednak po lekturze widzę, że nie ma co się uprzedzać do tej pozycji jako konfabulacji. Zawarte w niej informacje to nihil novi i jak ktoś śledził politykę, ale zachował zdrowy rozsądek i nie łyknął propagandy przez długi czas robiącej z grających do własnej bramki (nie zawsze rozumianej jako racja stanu Ukrainy, częściej jako interes partii Sługa Narodu) władz Ukrainy anielski monolit zesłany przez Bozię żeby robił dobrze Polakom, to pewnie doszedł do tych samych wniosków, co rozmówcy Parafianowicza.
Jak można domyśleć się po tytule i okładce, reportaż mocno odbrązawia postać Zełeńskiego. Z wypowiedzi wyłania się obraz prezydenta jako człowieka przesiąkniętego sowieckim mentalem, każącym płaszczyć się przed tymi, którzy traktują cię jak śmiecia, a gardzić tymi, którzy traktują cię grzecznie, jeśli nie z pewną sympatią. Podkreślone zostało również, że postać „zbawcy narodu” od początku była w dużym stopniu autokreacją medialną, która w pewnym momencie wjechała Zełeńskiemu tak mocno, że wywaliło mu ego i zaczął myśleć, że będzie rozgrywał silniejszych od siebie graczy jak prezydent USA.
W obiektywny sposób autor podszedł do tematu stosunków polsko-ukraińskich widzianych od naszej strony. Dobór wypowiedzi nie faworyzuje żadnego z obozów politycznych przy jednoczesnym demonizowaniu drugiego – opisano sukcesy i fakapy zarówno obecnego, jak i poprzedniego rządu. Przy okazji ostatniej afery z odebraniem Zełeńskiemu Orderu Orła Białego zaczęły się w necie pojawiać głosy, że PiS jest antyukraiński, a KO nie i Tusk nigdy nie wyskalowałby sprawy w tak „hańbiący” sposób – otóż nie, wierchuszka KO ma negatywne zdanie o ukraińskich politykach, tyle, że lepiej od Zełeńskiego grają w dyplomację i nie ujawniają swojego prawdziwego nastawienia w przekazach medialnych.
Jeśli cokolwiek psuje odbiór reportażu, to trochę rozdział o lotnisku w Jasionce, który odbiega od głównego tematu i może wydawać się wciśnięty na siłę. Z drugiej strony, wypowiedzi w owym rozdziale pokazują, że NATO tak naprawdę nie traktuje nas jako równorzędnego członka, a quasi kolonię USA, do której sojusznicze wojska mogłyby bez problemu wjechać i zaprowadzić swoje porządki.
Jak już pisałam wyżej, jak ktoś podchodził do medialnej propagandy ze zdrowym sceptycyzmem, nie będzie zbytnio zaskoczony tezami stawianymi w tym reportażu, ale dla całej maści internetowych wannabe politologów to właściwie must read.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #polityka
