Chce Wam zaprezentować, jaki pierścionek zamknięty w formie węża miałam przyjemność zrobić (konkretnie wzorowałam się na pytonie królewskim). Wąż przytrzymywał pyskiem i ogonem rubin, a jego oczy podkreślały szmaragdy. Całość wykonany w złocie próby 585.
Dzisiaj prezentuję Wam taki oto pierścionek, który jakiś czas temu miałam przyjemność zrobić. Subtelny, jednokamieniowy pierścionek z białego złota próby 585 z oprawionym diamentem w szlifie brylantowym o masie 0.18 ct (SI2/G). Najistotniejsze jednak, to że powiedziała TAK
Dodatkowo chcę Wam pokazać proces jego tworzenia krok po kroku na krótkim filmie, zapraszając na kolejny epizod z serii „Totemy od kuchni” ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ubiegając ewentualne pytania o cenę, w przypadku pracy w 100% ręcznej cena na dzień dzisiejszy wyniosłaby ok. 3.6k PLN. W przypadku decyzji, że pierścionek ma zostać wykonany z wykorzystaniem druku 3D i odlewu (gdzie taka forma ogranicza ilość mojej pracy) koszt wyniósłby ok. 3.1k PLN.
O różnicach pomiędzy pracą ręczna, a drukiem 3D i odlewami popełniłam już wpis na moich social mediach (np. https://www.facebook.com/totemy.bizuteria/videos/1983404635188994/ ), ale doskonale zdaje sobie sprawę, że przecież dalej dla większości jest to niewiadoma Dlatego pozwolę sobie zacytować tutaj fragment tamtego posta.
„Dla kogoś kto jest laikiem, na pierwszy rzut oka nie widać różnicy pomiędzy wykonaniem biżuterii pierwszą lub druga techniką. Ja te różnice jednak dostrzegam. I to nie jest tak, że biżuteria wykonana przy pomocy druku 3D i odlewu charakteryzuje się bylejakością (tym bardziej, że jak już wspomniałam praktycznie cała biżuteria, która jest dzisiaj w sprzedaży powstała posiłkując się odlewami). Dużo zależy od tego jak został wykonany sam odlew (jego porowatości), jak potem został obrobiony i wykończony (ze swojej strony mogę Wam zagwarantować najwyższą dbałość o detale). Dużym atutem odlewów jest też cena wyrobu, która jest niższa niż tego wykonywanego ręcznie (w końcu taka praca jest dla mnie mniej czaso- i pracochłonna).
Skoro nie ma różnicy to po co przepłacać?
Otóż różnica jest, tylko niewidoczna na pierwszy rzut oka. W przypadku pracy ręcznej nie dość, że taki pierścionek jest unikatowy i niepowtarzalny, to ze względu na charakter pracy z metalem (złoto jest walcowane, przeciągane i kute) jego struktura jest trwalsza i bardziej zwarta. Odlew, przez to, że metal nie jest poddawany takiej obróbce ma strukturę „gąbki”, a co za tym idzie, jest miększy, bardziej podatny na odkształcenia i ścieranie, bardziej łamliwy. Podsumowując biżuteria wykonana ręcznie jest wyżej ceniona (także i wyceniana), trwalsza, mniej podatna na ścieranie i odkształcenia (ale podkreślam, że mówimy o perspektywie kilku lat użytkowania wyrobu). Technika ręcznego tworzenia pozwala nam też tworzyć wyroby bardziej filigranowe. Odlewy ze względu na większą kruchość, zazwyczaj nie dają możliwości odlewania delikatnych elementów, a nawet jeśli się odleją, to praktycznie gną się w palcach, bez użycia większej siły. Zbyt cienkie elementy, nie poddane obróbce mechanicznej będą łamliwe i tymczasowe. Ponadto jest to sztuka, która mówiąc ogólnikowo „wymiera”, dzisiaj jest coraz mniej złotników robiących od początku do końca ręcznie.”
Wybór zawsze należy do Was, chodzi tylko oto, żeby ten wybór był świadomy :)
Mam w/w pierścionek - kontaktowałem się z Panią Anią jeszcze na konkurencyjnym serwisie, wszystko dograliśmy i jestem bardzo zadowolony. Kontakt super, na pamiątkę ekstra filmik z tworzenia. Polecam bardzo!
Chcę Wam pokazać, jakie obrączki ślubne miałam przyjemność wykonać. Obrączki w 100% od początku do końca wykonane przeze mnie ręcznie. Na obrączkach leserowo zostały wypalone odciski Państwa Młodych, tak żeby układały się w kształt serca, kiedy złożyć je ze sobą. Tak więc możne je w pełni nazwać obrączkami ślubnymi spersonalizowanymi
Obrączki wykonane ze złota próby 585, dodatkowo w damskiej zostały oprawione diamenciki w szlifie brylantowym.
Zapraszam wszystkich na krótki film na moich social mediach pokazujący ich proces powstawania:
@plemnik_w_piwie może już nie jak szewc bez butów, ale na pewno nie noszę tyle biżuterii, jak wtedy, kiedy zaczynałam. Przez wiele lat poza obrączką nic nie nosiłam a u mnie też było podobnie z zainteresowaniami. Tylko miałam szczęście, że znalazłam Mistrza teraz już o taką formę nauki bardzo ciężko.
RATUNKU! POMOCY! Czy ktoś z Was, też tak miał, że został zdegradowany bez żadnego powodu z rangi "Twórca" do "Statysty" (równocześnie w profilu widoczne, że zbieram piorunki na "Konesera") i ewentualnie jak rozwiązał ten problem? Pisałam do supportu dwa dni temu w tej sprawie, ale bez odzewu… Bardzo dziękuję z góry za wszelką pomoc.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać pierścionek zaręczynowy, który miałam przyjemność wykonać już jakiś czas temu dla fanów twórczości J.R.R Tolkiena. Była to wariacja na temat pierścienia Barahira (czyli tego, którym Aragon obdarował Arwenę na znak swojej miłości). Oryginalny pierścień był wykuty przez złotników Ñoldorów, uformowany na kształt dwóch splecionych węży, których oczami były szmaragdy wydające się płonąć zielonym ogniem. Głowy węży spotykały się pod koroną ze złotych kwiatów, którą jeden wąż podtrzymywał, a drugi pożerał.
Cóż, moim mistrzem nie był Celebrimbor (książę Ñoldorów, twórca Trzech Pierścieni oraz współtwórca Siedmiu i Dziewięciu), ale mam nadzieję, że taka wersja też przypadnie Wam do gustu. W mojej wersji oczy węży były rubinami, a w koronie został oprawiony diament. Całość wykonana ze złota próby 585.
Wszystkich zapraszam na moje social media, gdzie na filmie przybliżyłam nieco proces jego powstawania
PS. Chociaż, muszę się jeszcze pochwalić, że nie była to moja pojedyncza wyprawa do Środziemia, bo za mną już wykonany dodatkowo pierścień Nenya (którego właścicielką była Galadriela), a przede mną już wkrótce kolejne „wykucie” Pierścienia Barahira (tym razem jednak już nie wariacji na temat, ale wiernej kopii książkowej). Ale to już zupełnie inna historia i zupełnie inna przygoda
Cześć. W obecnej sytuacji mam nadzieje, że ja także zostanę przez Was przychylnie przywitana. Już jednego kolegę po fachu z wykopu mieliście okazję poznać (pozdrawiam Cię @Darkinvaider :D), w zaistniałej sytuacji nas uchodźców z wykopu jest tutaj coraz więcej... Jak tylko czas mi pozwala staram się przybliżać i dzielić się swoją pracą zza kulis. Jako złotniczka staram się także zawsze pomagać jak umiem i rozwiewać wszelkie wątpliwości związane z moim zawodem, jakie mogą się Wam nasuwać. Pozdrawiam i jeszcze raz witam wszystkich
Na zdjęciu w 100% ręcznie zrobiony przez mnie złoty pierścionek z czarnym diamentem 0.5 ct. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany jak powstawał zapraszam także na moje social media, gdzie na filmie możecie się przyjrzeć całemu procesowi jego realizacji.
@totemy_bizuteria tym bardziej szanuję, że wróciłaś, wielu by raczej odhaczyło, że odbębnione;) korzystając, że już ktoś wyżej zagaił o AMA... kiedy AMA?