Zdjęcie w tle

prodigium

Osobistość
  • 249wpisy
  • 1208komentarzy

#perfumy


Napiszę Wam o moim najnowszym odkryciu a mianowicie Molecule 04.


Molecule 04 to perfumy w których wykorzystano jedną cząsteczkę - javanol, czyli związek, który daje efekt sterylnej świeżości i cytrusów z dominującą nutą drzewa sandałowego. Kiedyś na wykopie opisywałem Molecule 01 czyli iso e super które czułem ale niewyraźnie i dopiero w nagrzanym samochodzie po długim czasie. Molecule 02 czyli ambroksanu w ogóle nie czuję. Dla mnie M01 i M02 to strata pieniędzy ale M04 jestem zachwycony. Zapach jest wyraźny i siedzi na skórze 20 godzin. Co ciekawe na fragrantice niektórzy ludzie piszą, że M04 nie czują. Dlaczego tak bardzo mi się podoba? Moje ulubione perfumy to Dior Homme Parfum. Najwyraźniejszą nutą bazy DHP jest nuta drzewa sandałowego. To co zostaje mi na kołnierzu kurtki po noszeniu DHP to 1 do 1 Molecule 04. Moim osobistym odkryciem jest, że DHP musi mieć mnóstwo javanolu.


Mam też przemyślenie dot. Youtubowych recenzji. Fajnie byłoby gdyby ci mówili o konstrukcji perfum technicznie a niestety tak mówi chyba tylko aaron terence. Niestety używa british english i mi osobiście ciężko się go słucha.


Pozwolę sobie wrzucić tekst z ang. Fragrantici który świetnie opisuje czym jest javanol i jak powstały M04.


"Molecule 01 Gezy Schoena (z Iso E Super w roli głównej) został okrzyknięty „bardziej efektem niż zapachem” i to samo można powiedzieć o Molecule 04.


Nałożony warstwowo działa wspaniale, wzmacniając wszystkie rodzaje zapachów: drzewne, kwiatowe (zwłaszcza różane) ) i bursztyn.


Drzewo sandałowe jest integralną częścią nowoczesnej perfumerii, która uczyniła z niego cenny naturalny towar.


Zależność przemysłu perfumeryjnego od drzewa sandałowego w połączeniu ze zmiennymi cenami i dostępnością spowodowała wysiłki w celu znalezienia alternatyw, botanicznych i syntetycznych.


Dążenie do zsyntetyzowania realistycznej cząsteczki drzewa sandałowego było (i nadal jest) rodzajem wyścigu zbrojeń w badaniach i rozwoju - zwłaszcza między „Wielką Czwórką” przemysłu perfumeryjnego (Firmenich, IFF, Givaudan i Symrise), co zaowocowało mnóstwem drzewa sandałowego cząsteczki (np. Firsantol, Polysantol, Hindinol, Bacdanol, Brahmanol, Ebanol, Indisan, Mysoral, Sandranol, Sandalore, Santaliff, itp.).


Najnowszą i być może najbardziej rewolucyjną innowacją w chemii zapachowej jest „Dreamwood”, opatentowana cząsteczka drzewa sandałowego Firmenich Mysore, w 100% naturalna, stworzona dzięki „białej biotechnologii” – przede wszystkim z cukru – i pierwszego syntetycznego drzewa sandałowego („syntetycznego” w w tym przypadku oznacza stworzony przez człowieka i nie występujący w przyrodzie) jako alternatywa i całkowity zamiennik olejku eterycznego z indyjskiego drzewa sandałowego. Co ciekawe, Dreamwood ma nawet właściwości antybakteryjne olejku z drzewa sandałowego.


Ale dygresja…


Stworzony przez Givaudana w 1996 roku, Javanol nie jest analogiem (ani substytutem) drzewa sandałowego, jednak skutecznie imituje najbardziej charakterystyczne efekty drzewa sandałowego:


„…Javanol okazał się najlepiej dopasowany do receptorów w twoim nosie, które kodują drzewo sandałowe. Im lepiej „stopa” drzewa sandałowego pasuje do „buta” receptora, tym intensywniejszy będzie zapach. Osoba, która odkryła Javanolem w 1996 roku był Jerzy Bajgrowicz, chemik pracujący w Givaudan. Jedną z rzeczy, które zrobił, było zastąpienie podwójnego wiązania w części cząsteczki zwanej „przekładką” pierścieniem cyklopropanu. Ten trójczłonowy pierścień utrzymuje właściwości elektroniczne i sztywność podwójnego wiązania, ale poprawia hydrofobowość, dzięki czemu Javanol prawie idealnie pasuje do kieszonek receptorów drzewa sandałowego w nosie”


(Scentspiracy.com)


Javanol to duża cząsteczka, która może powodować szybkie zmęczenie węchowe, co oznacza, że ​​Molecule 04 utrzymuje się długo po tym, jak jej użytkownik nie jest już w stanie jej wykryć, i podobnie jak w przypadku Iso E Super (którego około 20% ludzi nie jest w stanie wyczuć), sposób, w jaki na niego reagujemy, wydaje się zależeć od naszych predyspozycji genetycznych.


Innymi słowy, nie każdy może wąchać Molecule 04, ale ci z nas, którzy zwykle potrafią się nim cieszyć.


Jak skomentowali inni, Molecule 04 jest bardzo silny i może polaryzować. Większość ludzi - zwłaszcza ci z nas, którzy mają słabość do drzewa sandałowego - go uwielbiają.


Stosowany z powściągliwością i umiarem efekt może być magiczny. Molecule 04 może być uwodzicielski i odurzający, ale także medytacyjny.


Molecule 04 tworzy wysublimowaną drzewną aurę wokół użytkownika (co niektórzy nazywają „bańką zapachową”) i ślad zapachowy podczas ruchu."


Testowałem wszystkie zapachy z serii Molecule i Escentric i żadne z wyjątkiem właśnie Molecule 04 nie są moim zdaniem warte zakupu.


Pozdrawiam tag, życzę miłego wieczoru i polecam.

8afb5d72-74a7-4ca9-9e97-c5edc3b46536

@prodigium Niestety wszystkie Molecule, które sprawdzałem były dla mnie ledwo wyczuwalne. Szkoda, bo po opisie brzmią za⁎⁎⁎⁎scie, tym bardziej, że DHP to również mój nr.1 i wiem dokładnie co masz na myśli opisując zapach, który zostaję na ubraniach. No nic, mogę jedynie pozazdrościć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#perfumy byłem w douglasie i wąchałem invictus victory elixir. Powiem tak, przyzwoity, gładki ulep na jedno kopyto. Można kupić scandala, jpg le beau, zwykłe victory, azzaro most wanted itp. wszystko pachnie tak samo.

@hmmmmmm nie znoszę go chyba zostanę bez ulepa. Lndl parfum nosi kumpel, przy okazji nic od niego nie czuć a wciągnąłem go do kościoła overspraya

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@prodigium @Qtafonix ganymede extrait już w tamtym roku miał wyjść, miałem to info od ich przedstawiciela marki, no ale mocno dostępność składników do produkcji olejków (robertet) utrudniła ten proces

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#perfumy poszedłem do notino po odbiór cebuli i pani mnie zaczepila i zaczęła mówić, żebym sprawdził novelistę i że te w czarnym flakonie są mocniejsze. Powiedziałem, że szukam grupy zapachów trawiastych, trochę zielonych: kumaryna, wetiweria, lawenda, bergamotka. Tak jak by Pani wąchała mężczyzne 30+ lat temu. Klasyka. Żadna novelista tak nie pachniała

@prodigium bardzo ładnie, tylko ten tekst trzeba zaktualizować do "50 lat temu", bo 30 lat temu to były już czasy wodniaków ( Kenzo pour Homme) i cytrusowo-kwiatowych uniseksow (L'Eau d Issey PH).

Zaloguj się aby komentować

#perfumy


No i nie odpowiedzieliście mi na pytanie czy amuraż reflektor jwst podobny do Le male'a to sobie kupiłem. Na szczęście nie jest podobny. Tzn. jest ale jest ładny a le male śmierdzi. Podoba mnie się. Za to zawiedziony jestem troszkę Jubileuszem 25. Jest ładny, ale ma taki owocowo mleczny oudowy vibe. Skojarzył mi się z Chopardem Oud Malaki i Gućkiem Intense Oud. Z tych trzech Guci rządzi więc flakona Jubilata nie będzie.

@Qtafonix sprawdzałem bh i sunshine i jak dla mojego niewprawionego nosa to po godzince oba są jak dior sauvage

Jeden jest słabszy drugi mocniejszy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@prodigium w październiku na OLX można było kupić BPI po 400 złotych, pamietam bo się zastanawiałem czy nie wziąć XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#perfumy


Dawno nie wrzucałem recenzji. Dzisiaj testuję dla Was Montale Aoud Leather. Jest to odpowiedź chemicznego Piotrusia na doskonały Tuscan Leather Tomasza Forda który jak wiadomo pachnie jak to co Daniel Średziński kocha najbardziej. Mowa oczywiście o skórze z maliną. Montale w porównaniu do Tomka nie ma nuty maliny i tymianku, ma za to bergamotkę, kardamon i pieprz. Tuscan Leather to dosyć ostra wyraźna słodka malinowa piękąca skóra. Montale uzyskało podobny efekt ale skóra jest gładsza, bardziej cytrusowa i bardziej uniseksowa. Czuć też szafran. I teraz otwarcie pachnie jak bardziej cytrusowy delikatniejszy tuscan leather czyli trochę jak Godolphin PDM albo Lattafa Velvet oud ale im dalej tym zapach staje się łagodniejszy, skóra ustępuje i zapach idzie w kierunku Widiana London czy Kinetic Sillage. Staje się takim przyjemnym szafranowo malinowo cytrusowym zamszem. W grupie zapachów podobnych mamy La Yuqawam ale ten jest dużo bardziej skórzany, słodszy i pomijam go bo bardzo dobrze udaje Tuscan Leather ale nie ma nuty koksu czy też chrzanu. Mamy też Colonia Leather Eau de Cologne Concentrée Acqua di Parma ale tutaj mamy dużo mniej slodyczy, więcej cytrusów i ziół przez co daje skórzano koloński klimat. Nie porównuję też do Ombre Leather bo tutaj mamy jaśmin zamiast maliny czy cytrusów. Ostatecznie widzę też podobieństwo co dosyć oczywiste do Bois 1920 Oro. Chyba przegiąłem z flaszkami w jednym temacie. Ostatecznie zapach polecam. Jest bardzo ładny. Parametry bardzo dobre. 12 psików dusiło mnie przez ok. 3 h potem trwało kolejne 6h. Pozdrawiam

524d8b9a-93db-41bb-b9cb-ec72c05bbcd7

@prodigium Oud Dream, Red Vetiver, Honey Oud, Nepal Oud i z tych ktore widziałbym na kobiecie to Chocolate Greedy, Intense Cafe, Sweet Peony. Te ostatnie się tak pięknie ułożyły na mojej babie jak testowaliśmy, że nie mogłem przestać wąchać. Któryś z nich jej kupię, bo miazga.

@JohnnMiltom no to z tego co napisałeś nic nie wybiorę, CHG i IC są zbyt damskie, wetywerii i oudu z różą nie lubię. Ciekawy jestem jeszcze arabians tonki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#perfumy


Flakony na sprzedaż:


  1. Al Haramain Amber Oud Ruby - 59/60 ml - 180 zł,

  2. Zadig Voltaire Just Rock for him - 98/100 ml - 220 zł,

  3. Lacoste L.12.12 Blanc edt - 174/175 ml - 170 zł.

Zaloguj się aby komentować

#perfumy


na sprzedaż

Flakony:

  1. Al Haramain Amber Oud Ruby 59/60 ml - 200 zł

  2. Zadig Voltaire Just Rock for him 98/100 ml - 230 zł

  3. Lacoste White Edt - 174/175 - 200 zł

Zaloguj się aby komentować