Wybieracie się w tym roku na Maltę? Ta wyspa jest fantastycznym kierunkiem na krótki, ale również dłuższy wyjazd. W listopadzie 2021 zawitaliśmy tam już drugi raz i nadrobiliśmy miejsca, które pominęliśmy za pierwszym razem. Było to m.in. Comino, czyli mała wysepka położona pomiędzy Maltą i Gozo.
Największą atrakcją Comino jest słynne Blue Lagoon, czyli Błękitna Laguna, dla której przybywają tam niemalże wszyscy turyści. Jest to miejsce, które wygląda jak z tropików
Na wyspie można też zobaczyć Wieżę Świętej Marii z XVII wieku. Jeśli traficie, że będzie otwarta, to koniecznie wejdźcie do środka.
Nieopodal wieży znajduje się Bateria Świętej Marii z XVIII wieku, do której wstęp jest wolny.
Na wyspie znajduje się również wiele innych ciekawszych miejsc, o których przeczytacie w artykule.
Chciałbym dzisiaj pokazać Wam mury obronne w Warszawie.
Kilka ciekawostek o warszawskich murach obronnych:
Budowę murów obronnych rozpoczęto pod koniec XIII wieku. Ich długość wynosiła 1200 metrów, wysokość dochodziła do 8,5 metra, a grubość sięgała 120 centymetrów.
Do miasta prowadziły dwie bramy miejskie Krakowska (Mieszczańska) i Nowomiejska (Łaziebna).
W XV wieku rozpoczęto budowę drugiej linii murów. Barbakan znajdujący się przy bramie Nowomiejskiej powstał w połowie XVI wieku.
W czasie potopu szwedzkiego mury obronne doznały sporych zniszczeń i od tego czasu zaprzestano ich naprawy, a następnie część z nich rozebrano. Niektóre fragmenty zostały wykorzystane jako ściany budynków.
W 1936 roku pod okiem Jana Zachwatowicza rozpoczęto rekonstrukcję murów, która trwała aż do końca stulecia. W trakcie prac rozebrano część domów przylegających do murów miejskich oraz odsłonięto gotycki most na Placu Zamkowym, który prowadził do Bramy Krakowskiej.
W linii murów znajdowało się kilkanaście baszt, z których najbardziej znana to Rycerska, Marszałkowska, Gnojna, Dworzańska, Żuraw, Prochowa, Dworzańska, Grodzka i Biała. Do dzisiaj przetrwała tylko Baszta Rycerska. Zdecydowana większość baszt była zbudowana na planie czworoboku, a od strony wewnętrznej były otwarte.
Obecnie można zobaczyć dwa fragmenty murów, z których każdy ma około 500 metrów długości.
Zapraszam Was dzisiaj do przepięknej Środy Śląskiej, którą odwiedziłem blisko rok temu w ramach projektu "Miasta stojące murem". Jadąc wiedziałem, że są tam wspaniałe mury obronne, ale nie wiedziałem, że całe miasto zrobi na mnie tak duże wrażenie
Ciekawostki o Środzie Śląskiej:
W mieście zachowało się bardzo dużo średniowiecznych murów obronnych głównie w północnej i południowej części. Pierwotna długość obwarowań wynosiła najprawdopodobniej około 1800 metrów, a do czasów obecnych zachowało się w zależności od źródła między 1300-1700 metrów. W południowej części znajdują się również dwie baszty.
Miasto posiada bardzo ciekawy rynek (Plac Wolności). Jest on wąski, ale jednocześnie długi na ponad 300 metrów.
Na rynku znajduje się ratusz, którego najstarszą częścią jest wieża z XIV wieku.
W latach 1985 i 1988 odkryto tzw. skarb średzki, który zawierał liczne grosze praskie z XIV wieku, złote monety i biżuterię
W Środzie Śląskiej są trzy bardzo stare kościoły: Św. Andrzeja Apostoła z XIII wieku, dawny kościół szpitalny z 1220 roku oraz Podwyższenia Krzyża Świętego z XIV wieku. W tym pierwszym w połowie XIII wieku spalono 500 mieszczan za sprzyjanie Henrykowi III Białemu.
Miasto słynie z tradycji winiarskich, a we wrześniu organizowane jest Święto Wina
Czy warto odwiedzić Wartę? Zdecydowanie tak. Jeśli będziecie podróżować w jej okolicy, to z pewnością fajną opcją będzie przystanek na spacer po miasteczku.
Zapraszam Was dzisiaj do lektury ostatniego tekstu o Gruzji, który przygotowałem. Przeczytacie w nim o Kutaisi i okolicznych atrakcjach, a właściwie to głównie o ciekawych miejscach położonych poza miastem
Na blogu możecie przeczytać najnowszy tekst o gruzińskiej Stepancmindzie (dawniej Kazbegi), którą odwiedziliśmy podczas ostatnich wakacji. Zbliża się lato więc warto rozważyć Gruzję jako kierunek podróży
W artykule przeczytacie o najciekawszych atrakcjach w okolicy Stepancmindy, a są to m.in:
malowniczo położona cerkiew Cminda Sameba (św. Trójcy) z XIV wieku
wodospady Gveleti (Mały i Duży), do których można wybrać się na krótki trekking
niesamowita Dolina Juta z malowniczymi widokami, gdzie również można wybrać się na fajny trekking
przepiękna Dolina Truso z Twierdzą Zakagori na końcu. Podczas jazdy tą doliną daliśmy się nabrać Google Maps i pojechaliśmy bardzo trudną technicznie drogą.
że o niesamowitym widoku na Kazbek już nie wspomnę
Na przełomie kwietnia i maja odwiedziłem Portugalię. Zajrzałem również na niewielką wyspę w archipelagu Madery - Porto Santo.
Porto Santo jest niewielką wyspą, jej szerokość wynosi około 6 km, a długość około 11 km. Wyspa jest górzysta, a najwyższy szczyt przekracza 500 metrów. Porto Santo otoczone jest przez kilka mniejszych wysp i wysepek, z których największa jest Ilheu Da Cal.
Porto Santo słynie z pięknej piaszczystej plaży, która ciągnie się nieprzerwanie na odcinku 9 km.
miejscowe lotnisko niemal rozdziela wyspę na pół
na Porto Santo znajduje się dom, w którym podobno mieszkał przez kilka lat Krzysztof Kolumb
Zapraszam Was do obejrzenia krótkiego filmu o tej pięknej wyspie
Zapraszam Was dzisiaj do Gruzji, którą odwiedziliśmy w ostatnie wakacje. W artykule możecie przeczytać o Gruzińskiej Drodze Wojennej, która jest jedną z ciekawszych atrakcji w Gruzji. Zapraszam Was do tekstu na blogu
Zapraszam Was dzisiaj do Shatili - gruzińskiej wioski warownej
Shatili (Szatili) to niewielka wieś położona około 110 kilometrów w linii prostej od Tbilisi tuż przy granicy z Czeczenią (Rosja). Słynie z kilkudziesięciu wież obronnych z XII wieku, które tworzą zwartą całość. Wszystkich wież jest około 60.
Do Shatili prowadzi droga od południa, z Tbilisi to około 150 km, ale ostatnie 40-45 km to totalny offroad. Bez auta 4x4 nie ma nawet co próbować. Po drodze trzeba przejechać przez przełęcz Datvisjvari o wysokości 2689 metrów. Prowadzi do niej górska droga, która momentami mieści jeden samochód. Często po jednej stronie jest głęboka przepaść i są odcinki bez barierek, więc jest całkiem ciekawie. W drodze powrotnej padał deszcz, więc przejazd nie był zbyt przyjemny, a od 2500 metrów były już chmury. Dodam też, że w okresie zimowym Shatili odcięte jest od świata.
Jednym z miejsc w Gruzji, które bardzo chcieliśmy zobaczyć była Górna Swanetia, a dokładniej Mestia oraz Usghuli. O ile do samej Mestii dojechaliśmy bez problemu, chociaż droga, która tam prowadzi jest bardzo ciekawa, to do Ushguli już nie dotarliśmy.
Mestia jest świetnym miejscem wypadowym, żeby zobaczyć region. W samym mieście można podziwiać średniowieczne wieże obronne, których zachowało się tam sporo.
Ciekawą wycieczką może być trekking z Mestii do lodowca Chalaadi. Trasa jest łatwa i krótka. Sam lodowiec robi wrażenie. Przy dobrej widoczności będzie można podziwiać górującą nad nim Uszbę.
Ushguli jest wsią, do której koniecznie trzeba się wybrać będąc w Mestii. Nam się niestety nie udało, ponieważ burza powaliła słupy z przewodami napięciowymi i droga przez to była nieprzejezdna.
Nie udało nam się również dotrzeć do Jezior Koruldi, gdyż najzwyczajniej w świecie brakło czasu
“Batumi ech Batumi, herbaciane pola Batumi” śpiewały Filipinki w latach sześćdziesiątych. Batumi jest przepięknym miastem położonym nad Morzem Czarnym, które z pewnością warto odwiedzić. Przepiękna promenada, Park Cudów to tylko niektóre z ciekawych miejsc w gruzińskim kurorcie.
Zapraszam Was dzisiaj do zimowego Giżycka. Pogoda za oknem taka, że artykuł idealnie wpasowuje się w taką aurę
Giżycko odwiedziliśmy w połowie lutego. Znajduje się kilka fajnych miejsc:
Twierdza Boyen jest niewątpliwie największą atrakcją Giżycka. Położna jest w przesmyku pomiędzy jeziorami Niegocin i Kisajno. Zbudowano ją w latach 1844-1856. W 1914 roku stacjonowało tam 4 tysiące żołnierzy. Zajmuje powierzchnię około 100 hektarów (około 1 kilometra kwadratowego). Ogromne wrażenie robi z powietrza, ponieważ dopiero wtedy widać jej wielkość.
Zamek krzyżacki w Giżycku zbudowano około 1340 roku. Wielokrotnie był niszczony, a po II wojnie światowej stał opuszczony. Obecnie jest tam luksusowy hotel, a z pierwotnego zamku przetrwało tylko jedno skrzydło posiadające dwa piętra. Wszystkie pozostałe budynki tworzące obiekt, które wyglądają jak dawny zamek powstały współcześnie.
Nad Kanałem Łuczańskim znajduje się most obrotowy z XIX wieku. Jest unikatem w skali kraju. Waży 100 ton i otwierany jest ręcznie przez jednego operatora.
Przy Placu Grunwaldzkim, który w dawnych latach pełnił funkcję rynku znajduje się kościół ewangelicki z 1827 roku. Poprzednia świątynia z 1633 roku spłonęła w pożarze miasta w 1822 roku. Na wielkim głazie stojącym obok możemy zobaczyć dawne nazwy Giżycka.
We wschodniej części miasta znajduje się wieża ciśnień z przełomu XIX i XX wieku, która jeśli jest otwarta to warto wejść na jej szczyt, gdzie znajduje się taras widokowy. Ma charakterystyczny ceglany kolor, wysokość 25 metrów, a na taras prowadzi 129 stopni.
@antekwpodrozy tak, tylko czas bywa problemem. No i jako, że na dwóch kółkach jeżdżę (ale mocno rekreacyjnie, do pakerów typu Metaxy z wypoku to mi daleeeeeekooo), to też zupełnie inaczej trzeba podróż planować.
Wołów odwiedziłem w lipcu ubiegłego roku, gdy zbierałem materiał do mojego projektu "Miasta stojące murem". Słyszałem, że miasteczko ma swój klimat i przyznam, że jestem pod ogromnym wrażeniem
Zachowało się kilka fragmentów murów miejskich, z których najdłuższy ma około 340 metrów. Mury można zobaczyć w zachodniej oraz południowej stronie miasta. Ciągną się od ulicy Zwycięstwa wzdłuż Ciemnej, a następnie na północ od al. Jana Pawła II aż do zamku. Niewielki fragment o długości ponad 30 metrów znajduje się również w okolicy Rzemieślniczej i placu Jana Sobieskiego.
Kilka niewielkich fragmentów tworzy ściany budynków. Można zaobserwować to we wschodniej części miasta w okolicy Kąpielowej i Wrocławskiej oraz północnej przy kościele św. Boromeusza oraz z terenu liceum ogólnokształcącego.
Symbolem miasta są woły, których pomnik można dostrzec na miejskich murach koło ulicy zwycięstwa
Pierwszy zamek w Wołowie był drewniany i istniał już w XII wieku, a w jego miejscu w XIV wieku książę oleśnicki Konrad I zbudował istniejący do dzisiaj zamek murowany. Od czasu powstania do chwili obecnej był on wielokrotnie przebudowywany (m.in. w XVI i XIX wieku). W środku mieści się obecnie siedziba starostwa powiatowego.
Na południe od rynku tuż przy linii murów obronnych położony jest gotycki kościół św. Wawrzyńca z XV wieku. Również on był w późniejszych latach wielokrotnie przebudowywany. Od XVI wieku używali go luteranie aż do 1945 roku. Po II wojnie światowej świątynia stała nieużywana aż do roku 1973, gdy ponownie wróciła w ręce kościoła katolickiego.
Z Wołowem związany jest również słynny napad na bank w 1962 roku (oddział NBP), który w historii Polski był największym uwzględniając ilość skradzionych pieniędzy. Skradziono wówczas 12 531 000 zł. Sprawców złapano po kilku miesiącach i skazano na dożywocie, aczkolwiek później zmieniono wyroki na 25 lat, a ostatni skazani wyszli na wolność w 1979 roku.
W sprawie napadu pojawił się również wątek związany z moim rodzinnym miastem Gliwice, ponieważ m.in. w tym mieście w sklepach żony napastników próbowały płacić skradzionymi banknotami 500 zł.
w życiu nie słyszałem o miejscowości - po zapoznaniu się z Twoim teaserem aż chce się zobaczyć, nie wiem czy mi się uda, ale będę miał w pamięci - fajne kadry
@antekwpodrozy czasy niezobowiązującego "bujania" się po Polsce to raczej już czas przeszły u mnie, teraz wszystko trzeba planować ze sporym wyprzedzeniem, ale gdy będę się gdzieś wybierać rozejrzę się z listy - większość z tych miejscowości wygląda na "jednodniówki", ale za to miłe oku - lubię starą zabudowę, a wbrew pozorom mało już jej - plus często skrzywdzone są betonozą, więc Twój projekt bardzo mi się poboda
Zapraszam Was dzisiaj do Żor położonych w województwie śląskim. Pomimo tego, że byłem w nich wielokrotnie (szczególnie przejazdem) to nigdy w życiu nie powiedziałbym, że znajduje się tam aż 400 metrów murów obronnych. A Wy wiedzieliście
W Żorach znajduje się około 400 metrów murów obronnych, co stanowi ⅓ pierwotnego obwarowania miasta. Ich budowa rozpoczęła się najprawdopodobniej w XIII, a zakończyła w XIV wieku. Wysokość murów dochodziła do 8 metrów, a ich grubość dochodziła do 1,5 metra. Co ciekawe mury obronne nie posiadały żadnych baszt, jak to miało miejsce w innych miastach. Warto dodać, że obwarowania posiadały również fosę o głębokości do 4,5 metra i szerokości 9-18 metrów.
Do Żor prowadziły dwie bramy miejskie Górna (na zachodzie) i Dolna (na wschodzie). Do dzisiaj nie przetrwała żadna z nich, natomiast we wschodniej części Żor można zobaczyć zrekonstruowaną bramę Dolną. Najlepiej eksponowany fragment murów znajduje się przy ulicy Ogrodowej. Spory fragment znajduje się w północnej części starego miasta wzdłuż cmentarza (nieopodal kościoła św. Filipa i Jakuba). Pojedyncze fragmenty można również dojrzeć między domami przy skrzyżowaniu Łytkowskiego z Bramkową oraz wzdłuż Garncarskiej (na tyłach domów).
Przy ulicy Murarskiej znajduje się kilka niskich kamieniczek, które zbudowane są z cegieł pochodzących z rozebranych murów obronnych.
Kościół Świętych Apostołów Filipa i Jakuba położony jest na północ od rynku przy skrzyżowaniu Klimka i Garncarskiej. Budowę kościoła rozpoczęto najprawdopodobniej pod koniec XII wieku. Po powstaniu kościół wielokrotnie ulegał pożarom, z których najtragiczniejszy w skutkach miał miejsce w 1661 roku, gdy świątynia została znacznie zniszczona łącznie ze sklepieniem. Niestety podczas II wojny światowej wycofujący się Niemcy wysadzili świątynie, co zrujnowało kościół doszczętnie.
W dzielnicy Baranowice znajduje się zabytkowy pałac z XVII wieku. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku zaczął popadać w ruinę, ale będąc tam w maju 2021 roku przez bramę widziałem, że trwa remont.
Przejeżdżając przez Żory drogą 81 można dostrzec charakterystyczny budynek, w którym znajduje się Muzeum Ognia. Muzeum ma kształt płomienia, a w środku znajduje się ciekawa wystawa.
Zapraszam Was dzisiaj do Gryfina położonego w województwie zachodniopomorskim. Odwiedziłem je w sierpniu 2021 roku podczas kilkudniowej podróży po lubuskim i zachodniopomorskim w ramach projektu "Miasta stojące murem".
Kilka ciekawostek o Gryfinie:
Mury obronne w Gryfinie pochodzą z XIV i XV wieku. Od strony rzeki wykonane były z cegły, a od lądu z kamienia polnego. Ich pierwotna długość wynosiła 1785 metrów, a do dzisiaj przetrwało około 580 metrów (około 33%). Wysokość dochodziła do 9 metrów, a grubość od 1-1,5 metra. W ciągu obwarowań znajdowało się 48 baszt wykuszowych, z których do czasów współczesnych przetrwało tylko 5.
Do Gryfina prowadziły trzy miejskie bramy Mostowa (Promowa), Szczecińska (Wikowa) oraz Bańska (Świętego Jerzego), z których do teraz przetrwała tylko ta ostatnia. Brama Bańska powstała w XV wieku. Oprócz wspomnianych bram do miasta prowadziła jedna furta oraz dodatkowe trzy niewielkie bramy.
Obecnie mury są w różnym stanie, a ich wysokość jest znacznie obniżona. Można je obejrzeć w Parku Miejskim im. Stanisławy Siarkiewicz wzdłuż ulicy Parkowej, na północ od centrum w okolicy skrzyżowania Chrobrego i Krzywoustego (bardzo krótki fragment), przy Bałtyckiej oraz na południe od centrum między Chrobrego i Kościelną wzdłuż Placu Solidarności.
Budowę gotyckiego kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny rozpoczęto najprawdopodobniej w 1278 roku, aczkolwiek oficjalnie podaje się około 1300 roku. W XV wieku świątynię rozbudowano. Najcenniejszym elementem wyposażenia jest renesansowa wapienna ambona z 1605 roku.
Kilka kilometrów od Gryfina znajduje się słynny Krzywy Las
Zapraszam Was dzisiaj do Barlinka, który odwiedziłem w sierpniu ubiegłego roku. Miasto znalazło się na trasie mojego projektu "Miasta stojące murem".
Z pierwotnych 1700 metrów do czasów obecnych przetrwało około 480 metrów. Miasto posiadało również dwie bramy miejskie Myśliborską i Młyńską, ale niestety obecnie nie istnieje żadna z nich. Mury obronne w Barlinku pochodzą z XIV i XV wieku.
Najdłuższe odcinki murów znajdują się w okolicy Jeziora Barlineckiego. Obwarowania miały do 7-8 metrów wysokości, a grubość u podstawy dochodziła do 1,5 metra. W linii obwarowań co 30-40 metrów znajdowały się baszty wykuszowe. W sumie było ich 30. Zachowane fragmenty murów znajdziecie w okolicy skrzyżowania Chmielnej i Górnej oraz przy Jeziornej wzdłuż Parku Emanuela Laskera.
Barlinecki rynek położony jest przy głównej szosie przebiegającej przez miasto. Na jego środku znajduje się Gęsiarka, czyli ciekawa fontanna z 1912 przedstawiające dziewczynę z gęsią. W 1852 roku miasto nawiedził pożar, który zniszczył zabudowania miejscowego rynku oraz ratusz i wieżę kościelną.
Przeglądając mapę Barlinka z pewnością zwrócicie uwagę na tajemniczy obiekt o nazwie Pałacyk Cebulowy, który zlokalizowany jest nieopodal północnej części Jeziora Barlineckiego. Jest to nic innego, jak przedwojenna willa o żółtej barwie.
Jezioro Barlineckie położone jest zaraz obok centrum miasta. Dzięki temu Barlinek jest malowniczo położony. Jezioro jest dosyć spore, jego długość to ponad 3 km, a szerokość to ponad 1600 metrów. Na jeziorze mieści się kilka wysp, a nad wodą plaża miejska. Jest to fajne miejsce na odpoczynek i rekreację. Wspomniana plaża powstała w stylu alpejskim w 1927 roku i jest jedyną taką na Pomorzu.
Zapraszam Was dzisiaj do Gryfic (zachodniopomorskie)
Gryfice znalazły się na mojej trasie projektu #MiastaStojąceMurem trochę przypadkiem, ponieważ początkowo nie miałem ich na swojej liście. Gdy jechałem do Trzebiatowa i przejeżdżałem przez Gryfice dojrzałem ciekawe bramy miejskie i fragmenty murów miejskich, więc postanowiłem je zwiedzić
Ciekawostki o Gryficach:
obecnie w Gryficach znajdują się dwa fragmenty murów 90m oraz 350 metrów, z tym, że ten drugi fragment jest znacznie obniżony.
budowę miejscowego kościoła gotyckiego rozpoczęto na przełomie XIII i XIV wieku. W jego wnętrzach znajduje się XIII wieczna romańska chrzcielnica
w Gryficach zachowały się dwie bramy miejskie Wysoka oraz Kamienna
zachowała się również Baszta Prochowa z przełomu XIV i XV wieku
Po dłuższej przerwie wracam na jakiś czas do projektu #MiastaStojąceMurem. Kilka dni temu opublikowałem artykuł, w którym opisałem trochę szczegółów związanych z moim podróżowaniem w poszukiwaniu miast z murami obronnymi.
Dzisiaj natomiast chciałbym Was zabrać do Trzebiatowa położonego w zachodniopomorskim, który odwiedziłem w sierpniu 2021 roku.
W Trzebiatowie zachowało się 1600 metrów z 2500 metrów XIV wiecznych murów obronnych, czyli ponad 60% całości. Istnieje również Baszta Prochowa zwana Kaszaną z przełomu XII i XIV wieku.
W miejscowym kościele Macierzyństwa NMP znajduje się jeden z najstarszych dzwonów w Polsce. Pochodzi z 1399 roku.
Na terenie Trzebiatowa znajdują się aż trzy gotyckie kaplice szpitalne św. Ducha, św. Gertrudy oraz św. Jerzego. Pierwsza z nich jest obecnie cerkwią prawosławną, druga greckokatolicką, a ostatnia domem mieszkalnym.
Z Trzebiatowem związana jest słonica Hansken, która w XVII wieku występowała w wędrownym cyrku, który odwiedził miasto. Na jednej z kamienic przy rynku znajduje się sgraffito z 1639 roku, które ją przedstawia. Słonica jest symbolem miasta.
W Trzebiatowie można zobaczyć również pałac, którego budynek powstał w XII wieku jako gród książęcy. W późniejszych stuleciach był wielokrotnie przebudowywany, najpierw na klasztor żeński, a później w XVI wieku na renesansowy zamek. W XVII wieku pałac uległ pożarowi, co spowodowało dalszą jego przebudowę. W XVIII wieku ostatecznie uzyskał klasycystyczny wygląd.
@antekwpodrozy Często bywałem w Trzebiatowie, całkiem przyjemne miasteczko. Szkoda tylko, że wiele kwartałów historycznego centrum jest tam zabudowanych blokami, co psuje efekt, ale to niestety problem w wielu polskich miastach (przy czym zaznaczam, że - co dość rzadko spotykane - lubię bloki, tylko niekoniecznie na starówkach).