Zdjęcie w tle

alaMAkota

Fanatyk
  • 899wpisy
  • 3755komentarzy

Bitwa i masakra w Shar al-Shatt ( arab . شارع الشط Shār' ash-Shaṭ ; po włosku Sciara Sciat ) miały miejsce 23 października 1911 r. we wsi Shar al-Shatt na obrzeżach Trypolisu w Libii podczas wojny włosko-tureckiej.

W Shar al-Shatt zginęło 503 Włochów, z czego 125 w wyniku masakry żołnierzy, którzy się poddali.


Poniżej relacja z pierwszej ręki od francuskiego dziennikarza, który był świadkiem następstw masakry.


Miało to miejsce podczas często zapomnianej wojny włosko-osmańskiej. Niektóre raporty wskazują, że Włosi zostali oskarżeni o napaść na tle seksualnym wobec miejscowych, choć nie zostało to udowodnione. IV batalion 11. pułku Bersaglieri pułkownika Gustavo Fary został rozmieszczony w małej wiosce-oazie jako część obrony Trypolisu. 23 października siły około 500 włoskich żołnierzy zostały zaatakowane przez Turków i Arabów i szybko zostały opanowane i zdziesiątkowane. Około 290 „bersaglieri”, którzy przeżyli pierwszy atak, poddało się iihadystom na miejscowym cmentarzu, ale wszyscy zostali torturowani i zabici.


„Widziałem (w Sciara Sciat) w jednym meczecie siedemnastu Włochów ukrzyżowanych z ciałami zredukowanymi do rangi zakrwawionych szmat i kości, ale których twarze zachowały ślady piekielnej agonii. Przez szyje tych nieszczęsnych ludzi włożono długie pręty, a ich ramiona spoczęły na tych prętach. Następnie przybito ich do ściany i powoli umierali w niewypowiedzianych cierpieniach. Nie jesteśmy w stanie namalować obrazu tego okropnego zgniłego mięsa wiszącego żałośnie na zakrwawionej ścianie. W kącie ukrzyżowano inne ciało, lecz jako oficer został on wybrany, aby doświadczyć wyrafinowanych cierpień. Oczy miał zaszyte. Wszystkie ciała zostały okaleczone i wykastrowane; tak nie do opisania była ta scena, a ciała wyglądały na spuchnięte jak bezkształtna padlina. Ale to nie wszystko! Na cmentarzu w Chui, który służył jako schronienie przed Turkami i skąd z daleka uciekali żołnierze, mogliśmy zobaczyć kolejne widowisko. Przed jednymi drzwiami pochowano po ramiona pięciu żołnierzy, ich głowy wyłaniały się z czarnego piasku poplamionego ich krwią: głowy okropne, a tam można było odczytać wszystkie męki głodu i pragnienia.


Gaston Leroux, korespondent „Matin-Journal”.


Dziennikarz poinformował również, że wielu miejscowych cywilów podeszło do linii Włochów od tyłu, początkowo okazując przyjaźń, by następnie rzucić się na nich z nożami. Napisał, że trzej ocalali z 4. batalionu oskarżyli arabską ludność cywilną z oazy Shar al-Shatt o „tdimento” (zdradę). 


W 1932 roku Mussolini odsłonił pomnik Bersaglieri w Rzymie , upamiętniając szczególnie tych, którzy zginęli w Shar al-Shatt.


#historia #wojna #ciekawostki #historiajednejfotografii

507e0ba0-d71b-4ecf-a26c-2f25a2f5814e
75607904-6db7-40f8-b9ee-c308315e5e09

Zaloguj się aby komentować

459 + 1 = 460


Tytuł: Kondotierzy

Autor: Rafał Gan-Ganowicz

Kategoria: reportaż

Ocena: 7/10


Wspomnienia Polaka, który ucieka przed bezpieką z Polski do Francji. Stamtąd zaciąga się jako najemnik do Kongo, a potem do Jemenu.


Ciekawy opis wydarzeń wojny w Kongo, charakterystyka konfliktu i krótkie, ale trafne podsumowanie kolonizacji i dekolonizacji. Po Afryce nastepuje życie w nudnej Francji, z której wyciąga autora zawierucha w Jemenie, która to z kolei przyniosła inne problemy i inne wyzwania.

Autor sam siebie nie nazywa najemnikiem, ale antykomunista gotowym walczyć na każdym froncie przeciw ZSRR.


Ciekawy zestaw historii i zwięzła narracja.

Czytało się o tyle lepiej, że po przeczytaniu reportaży Jagielskiego o Afryce, Rafał Gan-Ganowicz opisuje problemy czarnego lądu z innej perspektywy. Równie ciekawie.


Czyta się dobrze.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #reportaz #ksiazki

2cb1a892-041e-4269-be1b-35f5607df511

Zaloguj się aby komentować

Ronald Reagan pozuje na Uniwersytecie Południowej Kalifornii w 1940 roku. Wydział Sztuk Pięknych tej uczelni wybrał go jako przykład idealnego męskiego ciała.


#historia #ciekawostki

556be24c-7efc-4288-8fbb-2d2457be650b

Zaloguj się aby komentować

Dla mnie każdy kraj który na fladze wynosi gębę swojego dyktatora to alert że mamy do czynienia ze zjebami i zjebanym ustrojem.


W rosji to już wygląda jak era III rzeszy. Litery Z wiszą na ulicach miast, zabawki z literami Z i gębami wodza, ubrania, flagi z gębą Pootina. Żyjemy w latach 30' z tą różnicą że Czechy / Polska dalej walczą a zachód zdążył wysłać pomoc.


https://content.api.news/v3/images/bin/029a42933f8ff8cfdea06f259549df9f

Zaloguj się aby komentować

W Armenii protesty nabierają na siłę.


Rosja podburza antyrządowe demonstracje, bo de facto została wyrzucona ze swoimi wojskami i wpływami z południowej części Kaukazu.

Ugoda między Azerbejdżanem a Armenią ma szansę zakończyć długotrwały i niezwykle krwawy konflikt.


https://t.me/astrapress/56323?single


Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zatrzymano 67 osób, które blokowały ulice i autostrady w całej Armenii. Zatrzymania potwierdzają nagrania wideo ze scen opublikowane przez ormiańskie kanały telegramowe.


Protesty w Armenii rozpoczęły się po wezwaniu lidera opozycji, szefa diecezji Tavush Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, abpa Bagrata Srbazana (Galstanyana). Powodem jego wezwania była decyzja o wytyczeniu granic z Azerbejdżanem – Erywań musi oddać Baku cztery osady.


Srbazan stoi na czele ruchu „Tawusz dla Ojczyzny” i sprzeciwia się ustępstwom terytorialnym na rzecz Azerbejdżanu. Dzień wcześniej poprosił o zawieszenie swojego statusu duchowego, aby nie łączyć funkcji arcybiskupa z rolą kandydata na premiera Armenii.


Protestujący domagają się dymisji premiera Armenii Nikola Paszyniana. Aktywiści zablokowali autostradę do Iranu, część miasta Asztarak i zablokowali kilka ulic w Erewaniu. Zablokowana jest także autostrada Erewan-Sewan.


Armenia próbuje od kilku miesięcy nawiązać bliższe relacje z Zachodem, a także z Iranem, w obliczu napięć w stosunkach ze swoją tradycyjną sojuszniczką, Rosją. Erywań w szczególności zarzuca Moskwie brak wsparcia w konfrontacji z Azerbejdżanem, w tym podczas ofensywy tego państwa na separatystyczny, zamieszkany przez Ormian Górski Karabach jesienią 2023 roku. Rosyjskie oddziały rozjemcze zachowały bierność w tym konflikcie, który zakończył się zwycięstwem Baku, likwidacją niezależności Górskiego Karabachu i oxodusem 100 tysięcy Ormian z regionu.


Jedną z oznak ochłodzenia relacji między Erywaniem i Moskwą było zamrożenie przez Armenię udziału w kontrolowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) w lutym br. Ponadto w marcu Armenia zwróciła się do Rosji o zakończenie pracy rosyjskich funkcjonariuszy straży granicznej, podlegającej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB), na lotnisku w Erywaniu.


Również w marcu szef armeńskiego MSZ Ararat Mirzojan ogłosił, że władze kraju rozważają możliwość ubiegania się o członkostwo w Unii Europejskiej, a sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg odwiedził Armenię po raz pierwszy, odkąd w 2014 roku został szefem Sojuszu.


Więcej info https://wiadomosci.onet.pl/swiat/protesty-w-armenii-nie-chca-by-rzad-oddal-terytorium-azerbejdzanowi/lhw1f90


#wojna #armenia #rosja #kaukaz

78d5ee0a-87c1-4d8d-91cd-0bb507907756
b0e3cfe6-8ee8-4048-82e3-b7c4e66283a3

Zaloguj się aby komentować

Brytyjczyk trzyma na łańcuchu rdzennych mieszkańców Australii.


To zdjęcie zostało zrobione na początku XX wieku w więzieniu w Wyndham - najbardziej wysunięte na północ miasto w regionie Kimberley w Australii Zachodniej.


Zostało założone w 1886 roku w wyniku gorączki złota w Halls Creek. Okoliczności i historia powstania tego zdjęcia pozostają jednak nieznane.


Aborygeni mogli zostać aresztowani na mocy różnych lokalnych przepisów, które zabraniały im wjazdu lub przebywania w określonej odległości od wymienionych miast.


Mogli także zostać aresztowani za spożycie alkoholu lub posiadanie broni palnej, która w różnych okresach była dla nich nielegalna.


Możliwe jest też, że zostali oni zebrani w celu przeniesienia do powstających wówczas rezerwatów (na ci się nie zgodzili). Może to być nawet obraz inscenizowany ze względów turystycznych/reklamowych (sic!)


W XIX-wiecznej Australii każdy więzień nosił na szyi żelazny łańcuch (o wadze około 5 funtów – 2,3 kg) na otwartej przestrzeni, gdzie temperatura zwykle wahała się od 35 do 45 stopni Celsjusza.


Był on zabezpieczony kłódką, a następnie poszczególnych więźniów przywiązywano łańcuchami do innego mężczyzny.


Do łańcuchów więźniów przyczepionych było aż dziewięciu lub dziesięciu ludzi. Później zdecydowano się na nową metodę. Mieli być skuci łańcuchami od kostek, łańcuch miał przechodzić przez nogawkę spodni więźniów i podtrzymywany przez ciężki pas przewiązany w talii.


Więźniów można było wówczas łączyć w pary i „pozwalać” na pracę poza murami więzienia. Do ścian niektórych cel więziennych, w których, jak sądzono, więźniowie byli przykuci łańcuchami w celu zachowania dyscypliny więziennej, przykręcono żelazne pierścienie.


Chociaż rdzenni mieszkańcy Australii byli zmuszani do pracy i doświadczali warunków przypominających niewolnictwo, nie było handlu niewolnikami.


Zanim Brytyjczycy skutecznie stłumili rdzenną ludność Australii, handel niewolnikami był już nielegalny w Imperium Brytyjskim.


(Zdjęcie: Archiwa Australijskie).


#ciekawostki #historia #historiajednejfotografii

d9fc6aa6-3913-46ac-9eab-c5b112d95547

@alaMAkota gdzieś obiło mi się o uszy, że przez wiele lat Aborygeni funkcjonowali jako element fauny w brytyjskim systemie prawnym. Może bzdura a może nie zważywszy podejście Brytyjczyków do ludzi w koloniach.

@Lubiepatrzec sytuacja aborygenów była trudna i w 20 wieku. Australijczycy zabierali dzieci od rodziców i siła podkreśli do"cywilizowanych" szkół, żeby nauczyć ich żyć jak"cywilizowani" obywatele.


Doris Pilkington Garimara opisała wydanej w 1996r. Książce dzieciństwo swojej matki. Na jej podstawie Philip Noyce nakręcił w 2002 film zatytułowany "Rabbit-Proof Fence" (polski tytuł "Polowanie na króliki"). Szczerze polecam

The 2023 Australian Indigenous Voice referendum was a constitutional referendum held on 14 October 2023 in which the proposed Aboriginal and Torres Strait Islander Voice was rejected. Voters were asked to approve an alteration to the Australian Constitution that would recognise Indigenous Australians in the document through prescribing a body called the Aboriginal and Torres Strait Islander Voice that would have been able to "make representations to the Parliament and the Executive Government of the Commonwealth on matters relating to Aboriginal and Torres Strait Islander peoples". The proposal was rejected nationally and by a majority in every state, thus failing to secure the double majority required for amendment by section 128 of the constitution. The Australian Capital Territory was the only state or territory with a majority of "yes" votes.


https://en.wikipedia.org/wiki/2023_Australian_Indigenous_Voice_referendum

Zaloguj się aby komentować

W 1966 roku Franca Viola, jako pierwsza Włoszka, pozwała swojego gwałciciela za gwałt i porwanie, łamiąc w ten sposób prawo stanowiące, że gwałciciel, który poślubił swoją ofiarę, nie będzie karany. Za odmowę poślubienia gwałciciela ona i jej rodzina byli prześladowani przez miejscowych mężczyzn, a ich pola uprawne i stodoła spłonęły.


"Nie wyjdę za ciebie!" - wykrzyczała sprawcy w twarz stojąca przed sądem Franca Viola, ofiara porwania i wielokrotnego gwałtu. We Włoszech funkcjonowało wówczas prawo »matrimonio riparatore«. Mowa o tzw. małżeństwie honorowym, które pozwalało poszkodowanym kobietom zmycie z siebie "hańby" poprzez ślub z oprawcą. Ożenek z kolei całkowicie uwalniał go wtedy z poniesienia kary za swój czyn. Mężczyzna oficjalnie stawał się czysty jak łza. Franca i jej rodzina nie mieli zamiaru tego zaakceptować. 17-latka sprzeciwiła się państwu. Mówił o niej cały świat.


Więcej zdjęć i szczegółów historii pod tym linkiem

https://rarehistoricalphotos.com/franca-viola-marry-rapist-1966/


#historia #historiajednejfotografii #ciekawostki

1bdcf240-5b92-42ee-b06d-0f9150ecd174

Zaloguj się aby komentować