Tego dnia, 450 n.e. – zmarł cesarz wschodniorzymski Teodozjusz II. Pozostawał pod przemożnym wpływem kobiet – starszej siostry Pulcherii i żony Ateny-Eudokii (matki jego jedynego dziecka – córki Licynii Eudoksji) oraz licznych doradców zwłaszcza prefekta pretorium Antemiusza. Za jego rządów dochodziło do sporów religijnych na tle wyznaniowym (burzenie synagog) oraz na tle teologicznym (nestorianizm). Podejmowano wysiłki dyplomatyczne, mające odwrócić niebezpieczeństwo grożące ze strony Hunów. W latach 412-439 n.e. wzniósł tzw. Mur Teodozjański, na zachód od Muru Konstantyna, który uczynił z Konstantynopola największą i najpotężniejszą warownię ówczesnego świata. Zmarł w wyniku obrażeń odniesionych po upadku z konia. Był ostatnim cesarzem wschodnim tzw. chrześcijańskiego złotego wieku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Popiersie cesarza Tytusa, który panował w latach 79-81 n.e. Obiekt powstał prawdopodobnie w latach 81-96 n.e. Artefakt znajduje się w Ny Carlsberg Glyptotek w Kopenhadze (Dania); odkryto go w Ostii.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika przedstawiająca lwa gryzącego konia. Obiekt zdobił podłogę willi w Hadrumetum, w obecnej Tunezji. Datowane na II wiek n.e.; obecnie znajduje się w Muzeum J. Paul Getty, Los Angeles (USA).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzeźba rzymskiego młodzieńca z połowy II wieku n.e.
Rzeźba rzymskiego młodzieńca z połowy II wieku n.e. Obiekt odkryto w Azji Mniejszej. Artefakt znajduje się w Ny Carlsberg Glyptotek w Kopenhadze (Dania).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Miło mi poinformować, że w lipcu tego roku upływa dokładnie 20 lat od momentu, kiedy postanowiłem założyć stronę o antycznym Rzymie - IMPERIUM ROMANUM (więcej o historii powstawania portalu). Kiedy pisałem pierwsze artykuły i tworzyłem kod strony nie spodziewałem się, że portal przetrwa tak długo i będzie chętnie odwiedzanym miejscem przez pasjonatów historii starożytnego Rzymu.
Nie ukrywam, że na przestrzeni lat wielokrotnie pokonywałem własne problemy z motywacją i radziłem sobie z problemami technicznymi strony. Szczęśliwie nadal jestem w stanie tworzyć treści, uruchamiać nowe konkursy i zbierać nowości oraz odkrycia rzymskie.
Dziękuję wszystkim Czytelnikom i patronom za wsparcie! Gratias ago!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wszyscy pamiętamy ze szkoły podstawowej zakończenie powieści „Quo Vadis?” H. Sienkiewicza, w którym utrwalił on w literaturze kres życia cesarza Nerona, opierając się na relacji starożytnego historyka Swetoniusza:
— A więc czas! — rzekł spojrzawszy w niebo.
I jeszcze raz powtórzył:
— Jakiż artysta ginie!
W tej chwili rozległ się tętent koni. To centurion na czele żołnierzy przybywał po głowę Ahenobarba.
—Śpiesz się! — zawołali wyzwoleńcy. Nero przyłożył nóż do szyi, lecz kłuł się tylko dłonią bojaźliwą i widać było, że nigdy nie ośmieli się zagłębić ostrza. Wówczas niespodzianie Epafrodyt popchnął mu rękę i nóż wszedł aż po głownię, a jemu oczy wyszły na wierzch, straszne, ogromne, przerażone.
— Przynoszę ci życie! — zawołał wchodząc centurion.
— Za późno — odrzekł chrapliwym głosem Nero.
Po czym dodał:
— Oto jest wierność!
W mgnieniu oka śmierć poczęła obejmować mu głowę. Krew z grubego karku bluzgała czarnym strumieniem na ogrodowe kwiaty. Nogi jego poczęły kopać ziemię —i skonał. Wierna Akte obwinęła go nazajutrz w kosztowne tkaniny i spaliła na przepełnionym wonnościami stosie.
Tyle Sienkiewicz. Jednak co było potem? Gdzie pochowano Nerona? Tego już pisarz nam nie zdradza. Lecz u Swetoniusza znajdziemy ciąg dalszy tej historii. Pisze on tak:
Pochowany został Neron kosztem dwustu tysięcy sestercjów. Okryto go materią białą, przetykaną złotem, której już użył w dniu kalend styczniowych. Szczątki jego pochowały piastunki, Egloge i Aleksandria, oraz nałożnica Akte w rodzinnym grobowcu Domicjuszów, który widać z Pola Marsowego, gdyż jest wzniesiony na Wzgórzu Ogrodów. Wewnątrz niego stanął sarkofag Nerona z profilu [MK: powinno być ‘z porfiru’]. Nad nim ustawiono ołtarz z marmuru luneńskiego. Ogrodzony jest kamieniem z Tazos.
– Swetoniusz, Neron, 50
W innym miejscu Swetoniusz pisze, że Neron został przed śmiercią skremowany. Z jego relacji wynika ponadto, że prochów nie złożono w mauzoleum Augusta, jak innych członków dynastii julijsko-klaudyjskiej, ale w grobie jego rodziny ze strony biologicznego ojca – Gnejusza Domicjusza Ahenobarba. Wzmianka, że grób widać z Pola Marsowego, sugeruje, że znajdował się on nie u samej podstawy wzgórza, lecz trochę wyżej. Wspomniane przez Swetoniusza „Wzgórze Ogrodów” (collis hortorum), to nic innego jak obecne Pincio, na północnym skraju historycznego śródmieścia Rzymu, tam więc należałoby szukać grobu Nerona.
Tradycyjnie przyjmuje się, że grobowiec ten znajdował się w okolicach Piazza del Popolo. Z Na przełomie XI i XII wieku był on jeszcze widoczny. Niestety jego los został przypieczętowany przez… sen papieża Paschalisa II. Otóż papież ten, panujący w latach 1099 – 1118, miał sen, że wrony kraczące nad grobem Domicjuszów to złe duchy służące Neronowi. Z tego powodu papież nakazał zburzenie grobu i wzniesienie w tym miejscu chrześcijańskiego ołtarza. Nieco później, w XIII wieku, na miejscu ołtarza zbudowano bazylikę Santa Maria del Popolo.
Czy faktycznie właśnie tam pochowano niesławnego Nerona? Pewności oczywiście nie mamy i nigdy jej mieć nie będziemy. Ale jest pewną ciekawostką, że pod zabudowaniami klasztoru zakonu św. Augustyna, tuż obok bazyliki Santa Maria del Popolo, odnaleziono podziemną komorę po dużym grobowcu, którego naziemna część została zburzona. Zabudowania klasztorne częściowo wcinają się w zbocze wzgórza Pincio, więc niektórzy archeolodzy są zdania, że odnaleziona komora to nic innego, jak pozostałość po dawnym Sepulcrum Domitiorum – grobie Domicjuszów, w którym spoczęły szczątki Lucjusza Domicjusza Ahenobarba, znanego jako cesarz Neron.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska rzeźba Eneasza z II wieku n.e. Jest to kopia oryginału, wykonanego z brązu, za rządów Augusta, który zdobił grób Eneasza w Lawinium w 12 roku p.n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Kontrakty realne to najstarszy typ kontraktów, jakie występowały w prawie rzymskim. Ostatecznie do tego typu kontraktów należały pożyczka (mutuum), przechowanie (depositum), użyczenie (commodatum) oraz zastaw (pignus). Pierwotnie istniała jedynie pożyczka, która wywodziła się z jeszcze starszego nexum.
Za pierwowzór pożyczki w prawie rzymskim uważa się nexum (zobowiązanie). Była to uroczysta czynność prawna dokonywana per aes et libram (przy użyciu spiżu i wagi) w obecności świadków i jako taka dostępna była jedynie dla obywateli. Pożyczkobiorcy w razie niezwrócenia sumy będącej przedmiotem umowy groziła niewola a nawet śmierć. W konsekwencji protestów społecznych instytucja ta została zniesiona przez lex Poetelia Papiria i uchwalona pod koniec III wieku p.n.e. (nie ma pewności co do konkretnej daty, przekazy historyczne różnią się pod tym kątem).
Mutuum jako następca nexum zabraniało zabijania oraz sprzedaży niewypłacalnego dłużnika. Nazwa tej czynności prawnej pochodzi od czasownika mutare, oznaczającego zamianę lub też wymianę. Przedmiotem pożyczki mogły być rzeczy zużywalne oznaczone co do gatunku, a więc pożyczkobiorca musiał oddać takie same, ale niekoniecznie te same rzeczy. Był to kontrakt jednostronnie zobowiązujący stricti iuris (ścisłego prawa).
Pożyczka miała wiele różnych odmian. Jednym z nich była pożyczka dla sportowca z przeznaczeniem na jego szkolenie i utrzymanie. W tym przypadku obowiązek spłaty pożyczki powstawał jedynie, jeśli sportowiec wygrywał zawody i zdobywał nagrody. Innym rodzajem była pożyczka morska. Obowiązek spłaty powstawał jedynie, jeśli udało się dopłynąć z załadowanym towarem do portu docelowego. Ryzyko spoczywające w związku z tym na pożyczkodawcach było równoważone poprzez dopuszczanie bardzo wysokich odsetek. Wierzyciele zabezpieczali się również poprzez korzystanie z prawa do wyznaczania tras żeglugi oraz ustanawianie zastawu na przewożonych towarach. Pożyczka morska pełniła często funkcję ubezpieczeniową – pożyczkobiorca miał zabezpieczenie w razie niekorzystnych konsekwencji np. sztormu lub napotkania piratów.
Pożyczka co do zasady była bezpłatna, ale odsetki mogły być ustanowione oddzielnie na podstawie odpowiedniej stypulacji. Z osobami bliskimi zawierano pożyczki przyjacielskie, bez stypulacji odsetkowej. Formę przypominającą współczesny komis miał contractus mohatrae – dłużnik otrzymywał rzecz niezużywalną oraz prawo do jej sprzedaży i zatrzymania pieniędzy. Kolejna odmiana pożyczki to pactum de mutuo dando – przyrzeczenie udzielenia pożyczki w przyszłości. Mandatum qualificatum to z kolej zlecenie, na podstawie którego poleca się drugiej stronie, zwykle bankowi, udzielić kredytu osobie trzeciej.
Pożyczka mogła również zostać zawarta poprzez przekaz (delegatio). Aby doszło do zawarcia takiego kontraktu wierzyciel (przekazujący – delegans) musiał polecić dłużnikowi (przekazany – delegatus) przekazanie pieniędzy stanowiących dług osobie trzeciej (odbiorca przekazu – delegatarius). Jednocześnie polecał on delegatariuszowi przyjąć pieniądze od swojego dłużnika. W ten sposób powstaje stosunek pożyczki pomiędzy wierzycielem a odbiorcą przekazu.
Pożyczkodawcy przysługiwały różnorodne środki ochrony procesowej. Jeśli przedmiotem pożyczki była określona suma pieniędzy, mógł skorzystać z actio certae creditae pecuniae. Natomiast w przypadku, gdy przedmiotem pożyczki były rzeczy oznaczone co do gatunku, stosowano actio tritica. W końcu, w celu dochodzenia odsetek na podstawie stypulacji odsetkowej można było skorzystać z actio ex stipulatiu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska płaskorzeźba ukazująca nie do końca dobrze widoczną postać. Być może jest to postać wojownika wyciągającego strzałę. Obiekt został znaleziony w XIX wieku na terenie zamku Sudeley w środkowej Anglii.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Naukowcy doszli do wniosku co znaczą słowa "hic et ubique"
Naukowcom udało się zrozumieć ukryty sens wyrytych licznie na ścianach w Pompejach słów łacińskich "hic et ubique", czyli "tu i teraz". Ich zdaniem służyły one jako wyraz pomyślności i życzenia szczęścia. Słowa te często pojawiają się w towarzystwie imion, co miało na celu wyrażenia dobrych słów o danej osobie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 212 n.e. – cesarz rzymski Karakalla wydał edykt Constitutio Antoniniana, przyznający wszystkim wolnym mieszkańcom Imperium prawa obywateli rzymskich. Cesarz uzasadniał swoje posunięcie argumentami religijnymi (zyskanie przychylności bogów). Ówczesny historyk Kasjusz Dion przypisywał edyktowi motywacje wyłącznie fiskalne (rozszerzenie podatków obciążających obywateli rzymskich na większość ludności bez zwolnienia jej z dotychczasowych świadczeń).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rekonstrukcja rzeźby przedstawiającej cesarza Kaligulę
Rekonstrukcja rzeźby przedstawiającej cesarza Kaligulę (panował w latach 37-41 n.e.). Współczesna rekonstrukcja ukazuje, jakie kolory miała oryginalna rzeźba. Upływający czas spowodował, że kolory nie zachowały się na antycznych marmurowych obiektach. Artefakt znajduje się w Ny Carlsberg Glyptotek w Kopenhadze (Dania).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rekonstrukcja nimfeum Hadriana w Perge, na południu Turcji. Antyczne miasto istniało jeszcze przed panowaniem rzymskim, jednak to Rzymianie spowodowali, że miasto było jednym z piękniejszych w Azji Mniejszej. Na terenie Perge po dziś dzień znajdują się pozostałości po ulicy kolumnowej, łaźni, teatrze czy stadionie.
Wśród ruin znajduje się także wspomniane nimfeum, które zdobiło zakończenie wodociągu, który sprowadzał wodę z okolicznego wzgórza. Nimfeum było pięknie udekorowane licznymi pomnikami, w tym boga rzeki Kaistros – Cestrusa.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 48 p.n.e. – w bitwie pod Dyrrachium Pompejusz był bliski ostatecznego zniszczenia Gajusza Juliusza Cezara. Wiosną 48 roku p.n.e. odciętej od źródeł zaopatrzenia armii Cezara zagroził głód. Nie zmieniły tej sytuacji posiłki przybyłe pod wodzą Marka Antoniusza, zwiększające liczebność armii Cezara do 25–35 tys. żołnierzy. Nie mogąc już dłużej czekać Cezar postanowił stoczyć bitwę i zniszczyć armię Pompejusza. Ostatecznie wojska Cezara uciekły w panice, co Pompejusz uznał za fortel i wstrzymał pościg.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Domus Augusti – w odwiedzinach w domu pierwszego cesarza
Rzym dziś wciąż skrywa wiele tajemnic, a odwiedzający to miasto na każdym kroku mogą napotkać świadectwa dawnej potęgi. Imponujące Koloseum, czy Panteon, dowody starożytnej myśli technicznej, dumnie górują ponad rzeszami turystów. Są jednak miejsca, które oferują doświadczenia niemalże intymne, a które również zawierają w sobie czystego ducha starożytności. W celu takiego właśnie doświadczenia możemy zajrzeć do domu samego Oktawiana Augusta.
Miejsce narodzin Rzymu
Forum Romanum – dawniej tętniące życiem centrum stolicy dziś jest tłumnie oblegane przez odwiedzających. Wystarczy jednak wspiąć się na pobliski Palatyn i odejść nieco na bok, by dotrzeć w miejsce prawie że całkowicie pozbawione zgiełku. To właśnie na Palatynie, pośród licznych ruin, znajduje się Luperkal, legendarna grota odkryta w 2007 roku, w której według mitów wilczyca karmiła Romulusa i Remusa. Również tu można zobaczyć domniemane pozostałości chaty Romulusa, gdzie mieszkali dwaj bracia. Sama chata pojawia się w kronikach na przestrzeni lat aż do IV wieku n.e., od dawna istniała więc w świadomości ówczesnych Rzymian. Wreszcie tuż obok wspomnianej Casa Romuli, stoi jeden z najlepiej zachowanych budynków na tym wzgórzu – odkryty stosunkowo niedawno, bo w latach 60-tych XX wieku dom, w którym przez długie lata zamieszkiwał pierwszy cesarz Rzymu, Oktawian August.
Oktawian, który urodził się właśnie na Palatynie jako Gajusz Oktawiusz, wychowywał się rodzinnym mieście Velletri nieopodal Rzymu. W dorosłym życiu znów jednak wrócił na legendarny Palatyn i około 40 roku p.n.e. przejął dom należący wcześniej do słynnego oratora Hortencjusza Hortalusa. Ten właśnie dom obrał za swą siedzibę i pozostał w niej będąc już cesarzem, aż do śmierci w 14 r. n.e. Nie bez znaczenia dla władcy był fakt, iż to właśnie miejsce utożsamiane było z narodzinami Wiecznego Miasta, co stanowiło dodatkową legitymację dla nowego, absolutnego władcy po upadku Republiki.
We wnętrzach skromnej rezydencji
Domus Augusti (którego nie należy mylić z częścią sąsiedniego, ogromnego pałacu cesarza Domicjana, zwanej Domus Augstana) przynajmniej z zewnątrz nie imponował rozmachem, co było zgodne z intencjami Oktawiana. Cesarz chciał, by poddani widzieli w nim człowieka skromnego, stroniącego od zbytków, troszczącego się przede wszystkim o dobro poddanych. Dom rozbudowywał więc wyłącznie na tyle, na ile było to konieczne, by móc sprawować urząd, wygodnie pracować i podejmować gości. Wiedział, jak dbać o wizerunek w oczach poddanych i tak, jak podaje Swetoniusz, gdy w czasie pierwszej rozbudowy 36 roku p.n.e. w budynek uderzył piorun, Oktawian powziął to za znak od boga Apolla, z którym związał swe losy w niedawnych wojnach, po czym nakazał wznieść w tym miejscu świątynię oraz ogłosił miejsce własnością publiczną. W odpowiedzi na owo poświęcenie ze strony cesarza, według słów historyka Kasjusza Diona, Senat zdecydował, iż tereny wokół należy przekazać Augustowi, co pozwoliło na dalsze rozbudowy.
August był w końcu cesarzem, a sama rezydencja, chociaż nie imponowała wielkością, to z biegiem lat została wewnątrz bogato ozdobiona i musiała robić wrażenie na odwiedzających. Jak pisał poeta Owidiusz, był to dom warty boga i dzisiaj (wnętrza po gruntowej konserwacji udostępniono zwiedzającym w 2008 roku) sami możemy się o tym przekonać, patrząc na te właśnie dekoracje, na które patrzył Oktawian August. Domus Augusti skrywa bowiem bardzo dobrze zachowane mozaiki podłogowe oraz jedne z najlepiej zachowanych przykładów malarstwa rzymskiego.
Freski, stanowiące podstawę dekoracji, namalowane zostały w tzw. stylu pompejańskim drugim, co oczywiście odpowiadało epoce, w jakiej powstały. Malowidła te, składające się z żywych kolorów i złożonych elementów geometrycznych, tworzyły zatem iluzje, które miały wprowadzać wrażenie większych przestrzeni w pomieszczeniach.
W całym domu znajdziemy kilka pomieszczeń, gdzie wystrój każdego z nich ma unikalny temat. I tak największe chyba wrażenie na odwiedzających robi „Pokój Masek”, który najprawdopodobniej był sypialnią Oktawiana. Tu na ścianach można dostrzec imponujące maski teatralne w otoczeniu scenicznych dekoracji.
Innymi ciekawym pomieszczeniami są także znajdujący się obok „Pokój Sosnowy”, kryjący w sobie bogate dekoracje przedstawiające sosnowe girlandy i kolumny doryckie oraz „Pokój perspektywy” z zachwycającą iluzją przestrzenną.
Najciekawszym jednak jest chybna inne, niepozorne pomieszczenie usytuowane na górnym piętrze, według źródeł będące osobistym gabinetem cesarza. Możemy więc zajrzeć do pokoju, gdzie ponad 2000 lat temu Oktawian August, adoptowany syn Juliusza Cezara, spędzał czas w samotności i patrząc na te właśnie freski rozstrzygał sprawy Cesarstwa.
Nowy Palatyn
Cała rezydencja, składająca się ostatecznie z kilku budynków, łącznie ze świątynią Apolla, wzniesiona była wokół dwóch niewielkich dziedzińców perystylowych, a więc otoczonych portykiem kolumnowym. Na jej terenie znajduje się dziś jeszcze inny budynek wchodzący w cesarskiej siedziby, znany jako Dom Liwii, który najprawdopodobniej należał właśnie do żony Oktawiana. I tu również w bardzo dobrym stanie zachowały się freski oraz posadzki z tego samego okresu, które przybliżają nam, w jakich wnętrzach żyli najbogatsi Rzymianie tamtych czasów.
Palatyn już za czasów Oktawiana był miejscem, gdzie znajdowało się wiele arystokratycznych willi, lecz obecność cesarza ustanowiła nowy status tego miejsca. I tak następcy pierwszego władcy Cesarstwa przez długie lata również obierali Palatyn za swą siedzibę, a już kilkadziesiąt lat po śmierci Oktawiana Augusta cesarz Domicjan wzniósł ogromny kompleks pałacowy, do budowy którego niezbędne było wyburzenie wielu budynków (w tym niewiele wcześniej wybudowanego pałacu Nerona), jak również rozszerzenie wzgórza. Domicjan swoją śmiałą realizacją na zawsze zmienił obraz Palatynu, lecz wzniesiony przez niego kompleks służył wielu kolejnym cesarzom.
Domus Augusti wówczas pozostał oczywiście nienaruszony, a choć z biegiem lat stracił na znaczeniu i popadł w ruinę, by wreszcie na długie lata zniknąć pod ziemią, to szczęśliwie przetrwał do naszych czasów, dzięki czemu możemy dziś chodzić tymi samymi korytarzami, jakimi we własnym domu chadzał Gajusz Juliusz Cezar Oktawian.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/