Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Starotestamentowa brutalność i okrucieństwo często kojarzą się ze starożytnym Rzymem, a jednym z najbardziej przerażających zwyczajów był zwyczaj wykorzystywania skazańców jako „ludzkich latarni”. Jak wyglądał ten okrutny sposób karania i co mówi o mentalności rzymskiego imperium? O tym w poniższym artykule.
Chociaż starożytny Rzym kojarzy się przede wszystkim z potęgą wojskową, kulturą i architekturą, to nie brakowało w nim również brutalnych praktyk. Jednym z najstraszniejszych zwyczajów, które miały miejsce za czasów cesarza Nerona, było wykorzystywanie skazańców do pełnienia roli „ludzkich latarni”. Ten okrutny sposób karania polegał na tym, że skazańcy byli smarowani smołą lub olejem, a następnie zapalani, aby pełnić funkcję oświetlenia ulic w nocy. Zjawisko to, choć wciąż budzi grozę, jest przykładem szokującej brutalności i chęci zastraszania obywateli.
Neron, znany z okrutnych prześladowań i represji, wpadł na pomysł wykorzystania skazańców jako źródła oświetlenia na ulicach Rzymu. Smarowani smołą i zapaleni, pełnili oni rolę „żywych latarni”, a ich cierpienie było nie tylko środkiem odstraszającym dla ludności, ale także pokazem brutalnej władzy cesarskiej. Takie egzekucje miały również wymiar publiczny – były pokazywane całemu miastu, a tym samym miały na celu utrzymanie porządku poprzez zastraszanie i pokazanie, że władza cesarza jest absolutna i niepodważalna.
Zjawisko to miało miejsce w czasach Nerona, który – oprócz prześladowania chrześcijan – nie wahał się stosować takich okrutnych form kary. Skazańcy, którzy byli wykorzystywani w tej brutalnej praktyce, mieli na sobie łańcuchy, a ich cierpienie było uwieczniane przez Rzymian jako przykład karania wrogów państwa. Były to wydarzenia, które, mimo swego makabrycznego charakteru, odbywały się na oczach całego społeczeństwa, co miało na celu zademonstrowanie siły i władzy cesarza.
Chociaż ta forma egzekucji wydaje się być częścią najciemniejszych kart historii, to jej zapis w źródłach historycznych pozostaje świadectwem brutalności władzy w starożytnym Rzymie. Warto pamiętać, że takie metody były stosowane w bardzo ograniczonym czasie i w specyficznych okolicznościach, jednak pozostają one jedną z najbardziej przerażających i niehumanitarnych praktyk w historii starożytnego świata.
„Ludzkie latarnie” to przestroga przed zbyt dużą koncentracją władzy w rękach jednostki i ukazuje ciemniejszą stronę rzymskiej potęgi. Dziś, z perspektywy czasu, tego rodzaju praktyki pozostają jednymi z najbardziej przerażających i tragicznych wydarzeń w dziejach ludzkości. Oczywiście, nie były one powszechne, ale ich zapis w historii jest dowodem na to, jak wielką cenę płacili nie tylko wrogowie Rzymu, ale także zwykli obywatele, których los mógł zostać przypieczętowany przez cesarską decyzję.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W starożytnym Rzymie jednym z najbardziej intrygujących zwyczajów było fatum, czyli pojęcie losu, który był ściśle związany z boską wolą. Wierzono, że boginie przeznaczenia, znane jako Trójca Fatum – Nona, Decima i Morta – miały kontrolę nad życiem każdej osoby.
Nona przędzie nić życia, Decima mierzy jej długość, a Morta przerywa ją w odpowiednim momencie. Co ciekawe, rzymscy obywatele często oddawali cześć tym boginiom, wierząc, że w ten sposób zyskają pomyślność i ochronę przed nieuniknionymi zdarzeniami. To pojęcie przeznaczenia miało duży wpływ na rzymskie poczucie honoru i obowiązku wobec społeczeństwa. Ciekawe, jak wciąż odczuwamy wpływ tych wierzeń na nasze życie, nie tylko poprzez kulturę, ale także w sposobie, w jaki postrzegamy przeznaczenie i nasze decyzje.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• Obchodzono święto Bona Dea ("Dobrej Bogini"). Było to rzymskie święto na cześć rzymskiego bożka agrarnego, Bona Dea, córki Faunusa. Święto to czciły tylko kobiety, ze względu na charakter samej Bony Dea – bogini będącej jednocześnie dziewiczą i odpowiadającą za płodność kobiet.
• 311 n.e. - zmarł cesarz Dioklecjan, który dążył do wprowadzenia monarchii absolutnej. Przeprowadził on reformy mające na celu wzmocnienia państwa (wprowadził współrządy czterech władców - tzw. tetrarchia, państwo podzielił na cztery części, podwoił liczebność armii, opodatkował ludność Imperium). Należy wspomnieć także, że za jego rządów nasiliły się prześladowania chrześcijan.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W niszy ściany Watykanu znajduje się olbrzymia szyszka pinii (nazywana Fontana della Pigna lub po prostu Pigna), która niegdyś pełniła rolę fontanny w czasach rzymskich.
Obiekt ma niemal cztery metry wysokości. Niegdyś z jej szczytu wydobywała się woda. Wielka szyszka stała obok Panteonu i Świątyni Izydy.
Szyszka była istotnym symbolem wśród Babilończyków, Egipcjan, Greków, Rzymian czy chrześcijan. Wciąż jednak naukowcy nie są w stanie jednoznacznie powiedzieć, co też miała symbolizować.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Recenzja: "Okręty starożytnego świata 3000-500 p.n.e."
Pan Adrian K. Wood popełnił w swoim czasie pewną książkę o starożytnych okrętach, którą obdarzył następującym tytułem: „Okręty starożytnego świata 3000-500 p.n.e.”, w której to jego kompanem w funkcji dobrego rysownika był, jak zawsze niezawodny mistrz pędzla, pan Giuseppe Rava. Jest to publikacja wydana w tradycyjnej formie dla tego typu prac publikowanych przez słynne brytyjskie wydawnictwo Osprey, które od lat specjalizuje się w wydawaniu popularnonaukowych prac z zakresu historii wojskowości.
Tym razem, zakres czasowy omawianej książeczki jest niesamowicie długi, ponieważ walki na powierzchni akwenów wodnych są niemalże tak samo stare, jak jednostki pływające, stworzone ludzką ręką. Jest tak dlatego, że „Pokój - szczęśliwość; ale bojowanie byt nasz podniebny”, jak to napisał kiedyś nasz rodziny renesansowy poeta - Mikołaj Sęp-Szarzyński (ok. 1551 - ok. 1581).
Okręty bojowe, które w praktyce bardzo często pełniły funkcje statków handlowych (zależało to od siły tych, na których się natknięto), przeszły długą ewolucję w opisywanym okresie starożytności. Jest ta ewolucja, w zasadzie tylko zasygnalizowana na kartach omawianej pracy z racji jej niewielkich rozmiarów. Wiele treści w książkach omawiających wojny morskie z odległej starożytności ma, przynajmniej częściowo charakter hipotetyczny, i w tym przypadku wcale nie spotykamy się z wyjątkiem. Bardzo ciekawa jest hipoteza o możliwych kontaktach, zarówno handlowych, jak i tych militarnych, między państwami-miastami sumeryjskimi oraz ośrodkami z predynastycznego Egiptu. Została postawiona na podstawie analizy scenek przedstawionych na nożu Gebel el-Arak, który wykonano ponad 5000 lat temu z krzemienia i kości hipopotama. Jest to bardzo odważne, niemniej jednak nie jest to wcale nieprawdopodobne w swojej wymowie wnioskowanie pana Wood'a, któremu za intelektualną odwagę należy się pochwała, ponieważ kontakty handlowe pomiędzy tymi cywilizacjami nie wykluczają przecież spotkań między nimi o naturze mniej przyjaznej.
Pewną ilość miejsca została w tej broszurkowej publikacji poświęcona szczegółom budowy okrętów w omawianym okresie oraz ich zmianom, jakie szły razem z upływającymi latami.
Jest to pozycja książkowa, którą z czystym sumieniem można polecić wszystkim adeptom starożytnej marynistyki w naszym regionie świata. Jest ona przyjemna w odbiorze zarówno tym czytelniczym, jak i tym wizualnym.
• 355 n.e. - Julian Apostata wyruszył do Galii. Tymczasem granica Renu, atakowana przez Germanów, faktycznie przestała istnieć. Julian wiódł ze sobą garstkę żołnierzy, którzy - jak powiadał - umieli jedynie się modlić, oficerowie zaś mieli w istocie nie tyle mu pomagać, ile czuwać nad jego lojalnością.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Imponująca rzymska rzeźba ukazująca Herkulesa w czasie odpoczynku. Jest to kopia, datowana na II-III wiek n.e., greckiego oryginału z IV wieku p.n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ruiny Balkerne Gate w Colchester (południowo-wschodnia Anglia) nocą, datowane na I wiek n.e. Jest to największa i najlepiej zachowana brama rzymska, która zachowała się do naszych czasów.
Rzymianie zbudowali bramę w roku 49 n.e. w założonym Colchester. W roku 60 n.e. miasto zostało doszczętnie zniszczone przez powstanie Boudiki. Po tej rebelii miasto zostało przez Rzymian otoczone kamiennym murem, a opisywana brama stała się częścią zachodniego muru - tędy też prowadziła droga do Londinium.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Maska rzymska ukazująca zapewne Oceanusa - tytana będącego personifikacją tzw. morza zewnętrznego, opływającego świat. Obiekt wykonany jest z brązu i srebra. Datowny na II-III wiek n.e. Obecnie znajduje się w Staatliche Antikensammlungen w Monachium (Niemcy).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzeźba cesarza Antoninusa Piusa, który panował w cesarstwie rzymskim w latach 138-161 n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Okres jego panowania, to czas pomyślności i pokoju często zwany Pax Romana. Antoninus Pius cieszył się powszechnie dobrą opinią z uwagi na swoją przystępność, łaskawość, umiłowanie pokoju i wysoce moralny tryb życia. Przebywał przez większość czasu w Rzymie i nie opuszczał Italii, przyjmując delegacje z wszystkich prowincji.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Byk Farnezyjski jest to słynna rzymska rzeźba z III wieku n.e. ukazująca scenę ukarania królowej Dirke poprzez przywiązanie jej do rogów byka.
Dirke była żoną Likosa – króla Teb. Dirke była okrutna wobec poprzedniej żony Likosa – Antiopy. Kiedy synowie Antiopy – bliźniacy Amfion i Zetos – zostali przekonani przez pasterza, który ich wychował, że Antiopa jest ich prawdziwą matką, zabili Dirke, wiążąc ją do rogów byka.
Jak wspomina Pliniusz Starszy rzeźba jest kopią greckiego dzieła autorstwa Apolloniosa z około I wieku p.n.e. i została odkryta w połowie XVI wieku w termach Karakalli. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Byk Farnezyjski jest największą dotychczas odkrytą pojedynczą rzeźbą ze starożytności.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Do wygrania 3 egzemplarze książki „Sprzysiężenie Katyliny. Wojna z Jugurtą” Salustiusza. Pozycja opracowania historyczne o charakterze monograficznym, opisujące dwa ważne wydarzenia z dziejów starożytnego Rzymu. Książka jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?
Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 12 grudnia 2024 r.:
+ napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian lub w jakiś sposób powiązaną z rzymską historią. Trzy najciekawsze teksty zostaną nagrodzone książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.
Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie na adres: [email protected], umieszczając w tytule maila: „Salustiusz”. Praca musi spełniać wymogi edytorskie.
Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem
+ 3 egzemplarze książki „Sprzysiężenie Katyliny. Wojna z Jugurtą” autorstwa Salustiusza