Dodajmy, że gra nie jest na rynek chiński. To sprawia, że za chwilę taka cenzura może się pojawić w LOL i w Polsce, w Techlandzie - obie przecież przejął chinski TenCent.
Kontynuując dalej, Valorant i LoL mają obecnie najbardziej inwazyjnego anticheata.
No i materiał na czarny scenariusz gotowy.
Napisałeś 1989. Anticheat złożył raport na Ciebie. No i np. w pracy się dowiesz, że Twoja firma musi wybrać pomiędzy lukratywnym kontraktem z dalekowschodnim partnerem a Tobą, devem na czarnej liście. Albo, że Twój social credit rating jest tak niski, że nie możesz dostać wizy.
Chore dlatego, że to tylko jeden z objawów państwowej cenzury, ale sama cenzura w grach komputerowych, wprowadzona przez twórców gry, jak najbardziej ma sens. Tutaj oczywiście widać stronniczą cenzurę.
To co się dzieje czasami w CS, to przechodzi ludzkie pojęcie, aż przestałem grać. Czat pisemny to jedno, ale na głosowym takie toksyczne osoby najwięcej gadają, że k⁎⁎wa szok, że można być tak nienawistnym, grając w byle gierkę.
Zaloguj się aby komentować
W ogóle to mnie lore Marvela odrzuca bardziej niż pociąga, ale Rivals śmieszne jeszcze jak nie ma żadnego dobrego sposobu gry i ludzie też nie czepiają sie wyjątkowo, bo nikt nie zna map i postaci fest.
Podoba mi się jak ulti mają dużo potencjały na śmieszne interakcje, typu ktoś robi portal z wyjścia drużyny przeciwnej do przepaści i oni spadają. Jest Jeff który jest memiczny i ma ulti, że zjada ludzi w okręgu i może wypluć wrogów poza mapę. I jeden Jeff może zjeść drugiego w trakcie gdy ma ludzi i ich przejmuje .
Grałem sobie dla frajdy OW nierankingowo, ale przestałem z 2, i teraz znowu mogę sobie pograć. Balansu postaci nie ma dobrego, ale plus jest też taki, że nie ma dobrego i można kombinować.
Podoba mi się, że jak wybieramy postać to ona ma opcje współpracy z wybranymi innymi postaciami i np. jako jakiś tam support można fizycznie usiąść na karku jednego tanka, i chodzimy z nim strzelając/lecząc.
#marvel #rivals #overwatch2 #gry
Zaloguj się aby komentować