Wracają do oferty – sakiewki, WORECZKI i etui na kostki!
Jeśli Wasze kości zaczęły już mieszkać luzem w plecaku, pudełku po herbacie albo… w losowej kieszeni kurtki – mamy dobrą wiadomość. Do sklepu wróciły sakiewki i etui na kostki RPG
CO DOKLADNIE WRÓCIŁO NA PÓŁKI?
Skórzana torba na 5 zestawów kości - eleganckie, czarne etui ze specjalną wytłoczką. Pomieści 5 pełnych zestawów (35 kości). Idealne dla graczy, którzy mają więcej niż jeden „szczęśliwy” komplet i chcą je trzymać w jednym miejscu.
Skórzane etui na klasyczny zestaw (7 kości) - minimalistyczne pudełko na jeden zestaw RPG. Pasuje do kości standardowych i większych, więc jeśli macie swoje ulubione K20 – będzie miało godne miejsce.
Metalowe pudełko na kości z okienkiem - solidne metalowe etui z przezroczystą szybką i gąbką w środku. Miejsca na komplet 7 kości, ale wkład można wyjąć, więc spokojnie zmieścicie też inne drobiazgi.
Woreczek Mistrza Gry - duży, flanelowy worek z wyszytą K20. pomieści naprawdę absurdalną ilość kostek (albo monet, artefaktów i innych skarbów z przygód). Jeśli ktoś kolekcjonuje kości… to jest dla niego.
Pluszowa torba w kształcie K20 - miękka, biała kostka na zamek. Wygląda jak rekwizyt z kampanii, a mieści ponad 150 kostek k6. Trochę magazyn, trochę dekoracja, 100% klimatu przy stole.
Jeśli Wasze kości zasługują na coś lepszego niż plastikowy worek z szuflady – czas je przenieść do czegoś z klasą
Sprawdźcie je w sklepie, zanim znów znikną z magazynu!
Z okazji Dnia Kobiet, cała ekipa RGFK składa najszczersze (i poparte rzutem K20) życzenia wszystkim Niewiastom w naszej hobbystycznej krainie!
Dziś świętujemy Waszą siłę, magię i mądrość!
Dla Wojowniczek – żebyście zawsze zwalczały dzielnie problemy codzienności, a Wasze kryty były legendarne!
Dla Czarodziejek – niekończących się spell slotów na rzucanie uroków (i potężnych fireballi w toksyczne relacje)!
Dla Druidek – pełnej harmonii z naturą, udanych przeobrażeń i żeby Wasze domowe roślinki nigdy nie więdły!
Dla Mistrzyń Gry – graczy, którzy nie psują scenariusza i zawsze słuchają opisów fabularnych!
A teraz OGŁOSZENIE DUSZPASTERSKIE dla Panów (mężów, chłopaków, współgraczy)!
Chcecie sprawić swojej lubej prezent, który podniesie jej statystyki szczęścia o +100? Zapomnijcie o zwiędłych wiechciach (kwiatach, fuj)! To się psuje, a lootu z tego nie ma.
Zaufajcie ekspertom z RGFK. Najlepszy prezent dla RPG-owej damy serca to zestaw jaśniutkich, kryształowych kości!
Dlaczego? To proste:
są piękne,
świecą się,
zadają obrażenia!
Wpadajcie do RGFK po idealny loot dla Waszych bohaterek!
Pierwszy raz w życiu... widzę coś takiego. Jedziemy sobie, jedziemy sobie. Mówimy o tym, że trzeba jechać pomału, bo są znaki oznajmiające, że mogą być zwierzaki...
Nie miałem żółwiej skorupy, ale uzbroiłem się w złoty totem, diamentową zbroję, tarczę i stalowy miecz. Na tyle było mnie stać. Wziąłem do ręki mapę i popłynąłem w głąb. Niestety, przeliczyłem się i już przy końcu zabrakło mi powietrza. Szukałem rozpaczliwie kryjówki.
I wtedy pojawił się ON. Wybawienie. Znalazłem go pod wodą. Siedział sobie przy kontuarze zrobionym ze stołu kartograficznego, a swoje miejsce na dnie zrobił z otwartych drzwi, które nie przepuszczały wody.
Wiedział dokładnie, czego potrzebowałem i sprzedał mi to za kilka emeraldów.
- I co w tej sytuacji arcymagu Sigismundzie? Bo jak do sklepu to rozumiem, że po żywność.
- No tak, chciałem sobie jechać po napoje alk... niealkoholowe, bo wiadomo ekhem po prostu po kostki z RGFK sobie jechałem. Lubię sobie też pograć w planszówki i erpeżki w domu, po prostu po kostki jechałem.
- Odważny z pana mag w taką pogodę po kostki wyjechać.
- Łoo, te metalowe kostki to często rzucam, także...
- Panie Sigismundzie, drogi są niebezpieczne, dlatego życzymy zdrowia i bezpieczeństwa, szerokiej drogi!
- Wie Pani, u kogo bym kupił? (╭ರ_•́) U RGFK, bo oni kochają gierki.
- Gracze?
- Taak, erpegowi jak Lochy i Smoki, widzi Pani. Tu powinno być... jutro mamy drugi lutego, dzień na sesje z naszym GMem. Dlaczego ja na Twoim stole nie widzę żadnej kostki? (๑•̀ᗝ•́)૭ DLACZEGO?! Kurrrw... dlaczego? No, jakiś zestawik jeszcze dla Ciebie?
W dłoniach ściskałem świecące kości z inkrustacjami z tamtego świata. Wyczuwałem w nich magię. To był prezent od tamtego zakapturzonego pana.
Teraz nie żałuję, bo po latach mam dobrą pracę, kochającą żonę i córeczkę. Wspominam jednak ten dzień i spotkanie. Dziwny to był osobnik, ten kupiec Ergiefkus.
Pistolet błysnął, padł strzał, a echo zatańczyło między opustoszałymi saloonami. Bandyta runął na piasek, a Joe spojrzał na dym unoszący się z lufy i mruknął: „Dymiący los, mój stary przyjacielu, znów uratowałeś mi skórę.”
Odgarnął kurz z płaszcza i ruszył w stronę zachodzącego Słońca, gdzie czekał na niego nowy koń, nowy burbon i zapewne nowe kłopoty.
Niech w Nowym Roku wszystkie Wasze rzuty będą krytami, a jedyne potwory, jakie napotkacie, to te, które sami chcecie pokonać.
Życzymy Wam dni pełnych many, regenerujących punktów odpoczynku i drużyny, która zawsze ma przygotowane Natchnienie!
Niech backlog maleje szybciej niż rośnie, a kampanie nigdy nie kończą się cliffhangerem bez kontynuacji.
Niech Wasze GPU się nie przegrzewa, Wi-Fi nie laguje, a ulubione światy — od Faerunu po postapokaliptyczne pustkowia — dostarczają samych epickich przygód.
Niech 2025 będzie dla Was rokiem +5 do Szczęścia, +10 do Kreatywności i +100 do Funu.
A jeśli pojawią się jakieś smoki… oby strzegły skarbów, które zasługują na zdobycie.
Szczęśliwego Nowego Roku — niech moc, kości i questlog zawsze będą po Waszej stronie!