@tomwolf Ok i wlaśnie o to chodzi w tym. Gdybym ich nie słuchał to bym nie dyktował ci tytułów piosenek z pamięci.
Chłopaki mają zespół, tworzą radiowe piosenki, jedne ostrzejsze, drugie niczym popowa papka, ale grają. A hejt zaczął się właśnie od tych ludzi, którzy uważają, że albo grasz 100% szatan, albo giń.
Podobna sprawa jest teraz z Metallicą. Ich stare kompozycje są dopracowane, no ale oczywcie jest pierdolenie, że skończyli się na Kill Em All. A teraz próbują się znowu wybić przez popularność Stranger Things i tworzą radiowe piosenki jak Lux Eterna ( czy jak to żona śpiewa Maxi Cosy). No ale taki mają model biznesowy i tak grają. Ale część osób wyraża po prostu swoją pogardę do tego
@twombolt kumam Twój punkt widzenia! Sęk (tak mi się wydaje) w tym, że jednak kapele takie jak Nickelback (wiesz, ten sort) nigdy nie starały się być niewiadomo jak "wielkie", a mimo to zyskały popularność grając swoje, co jest za⁎⁎⁎⁎ste.
A faktem jest, że jak się słucha takich tworów jak np. "Death Magnetic", czy wspomniane przez Ciebie single, kapel pokroju Metallici, to jednak człowiek ma wrażenie, że to ci wielcy powinni przejść na emeryturę chociaż ten hejt też nie jest uzasadniony niczym...
@tomwolf Wg mnie kluczem, by stać się popularnym na cały świat to wypuścić 2-3 radiosongi. i jak się przyjmą to lecisz i odcinasz kupony.
Zobacz sobie, choć na pewno znasz, z tej samej wytwórni Airbourne. Też są znani, też grają ostro, no ale w radio ich nie usłyszysz. Ale mają sporą rzeszę fanów w Polsce. No ale oni nie grają do kotleta