Ehh, nie spodziewałem się że Google tak szybko wpieprzy mi się we wpisy ze swoją cenzurą. Zwłaszcza, że nie było tam nic specjalnego poza zdjęciem rozrządu z sieci. Ostatecznie po odwołaniu przywrócili wpis, ale mam ich w d⁎⁎ie. No zirytowało mnie to, żebym musiał się prosić korpo, bo mają wytyczne. Tak więc na szybkości postawiłem swojego bloga, bo cenzurą gardzę. Do rzeczy..
Przejdźmy sobie po kolei przez większe bolączki oryginalnej jednostki napędowej
@VonTrupka no poszły. Najstarsze z 1M to mają już 25 lat. III generacja była klapą, potem była przerwa i nie było modelu w ogóle w sprzedaży. IV generacja została wykastrowana i przeniesiona z segmentu C do B. Wybrano ją chyba najgorszym autem jakie można kupić w którymś tam roku. Prawdziwe Toledo skończyło się na 1M. Bliźniaczy model, czyli Leon był jeszcze fajniejszy i miał specjalne wersje, ale Leona potem pociągnęli dalej aż do dziś a Toledo nie. Ludzie już nie chcą sedanów. I im się nie dziwię, bo sam mam kombi i hatchbacka.
Co do worpressa to działa i nie ruszam. Jedynie fonty musiałem pobrać z googla i podmienić, bo autor motywu załączył jakieś wykastrowana z polskich znaków.
Sorki za sporą przerwę, ale edytor bloggera produkuje taki chłam, że musiałem przepisać html po swojemu.
Ten wpis przechodzi przez proces przekładki auta, która w sumie zajęła parę miesięcy. Oczywiście ze sporymi przerwami na pracę i ew. dosyłki brakujących części. Robiliśmy głównie weekendami ale i to nie w każdy. Prace przyspieszyły po tym jak trafił się kupiec na 1L, które udało się sprzedać w dość dobrych pieniądzach.
@100mph to nie jest mój warsztat ani w ogóle nie miejscowość. W czasie przekładki miałem tam 40km w jedną stronę. Dziś się tak niewiele zmieniło, ale z błotem nigdy nie było problemu
@zboinek bo byłem i jestem biedny Podobało mi się 1L i postawiłem na następcę. W sumie oba nadal mi się podobają. Na pewno udzielanie się na forum sporo się do tego przyczyniło.
Wrzuciłem zajawkę na serię wpisów i dziś dodałem na blogu pierwszy wpis historyczny. Teraz już jakoś pójdzie Sorry, że tyle czekaliście (o ile ktoś w ogóle czekał), ale wcześniej mi się nie chciało. Nie mam nic na swoją obronę, poza tym, że trzeba było się wziąć i zrobić, a to często najtrudniejsze. Nie wiem jeszcze jak prezentować wpisy. Raczej nie będę kopiował ich tutaj 1:1, bo będzie sporo zdjęć, a hejto pozwala tylko na 5 w wpisie. Raczej będzie to zajawka i link do wpisu. Mam nadzieję, że taka forma Wam podejdzie. Czemu tak? Chcę mieć kontrolę nad tym, a na hejto dość łatwo się zgubić w historii własnych wpisów.
Pierwszy wpis to rys historyczny. Przeskakujemy tam pokrótce niemal 10 lat posiadania Toledo 1L aż do zakupu następcy. Zapraszam!
Ahh Toledo. Miałem taki. Tylko w wolnossący dieslu 1.9 potrafił jeździć na fryturze i nic mu nie było. Gdyby nie ruda to i koszt naprawy zawieszenia to dłużej bym jeździł niż przez całą szkołę. Fajne auto. Czasem przeglądam ogłoszenia. Young timer się robi
@Half_NEET_Half_Amazing z 3.2 dość łatwo robi się 3.0T. Wał od 2.8 pozwala na odprężenie bez kombinowania z uszczelkami pod głowicą. Ale koszt całej imprezy to pewnie z 20k. Póki co dla mnie nieosiągalny.