Co ciekawe, to właśnie „Game Master” stał się z czasem neutralnym, branżowym określeniem, podczas gdy „Dungeon Master” do dziś pozostaje silnie kojarzony wyłącznie z D&D.
Myślisz: „ooo, słodkie zwierzątka w lesie”. Po 15 minutach: pełnoskalowa wojna o władzę, zdrady, ekonomia, taktyka i polityka leśna twardsza niż sesja rady miasta.
Root o gra o potędze. I o tym, że Markiza de Kot nie odda tronu bez walki. Każda frakcja gra zupełnie inaczej - inne zasady, inny styl, inne tempo. Jedni budują imperium, drudzy knują w cieniu, trzeci podpalają świat. I wszystko to w jednym Wielkim Lesie.
Uśmiechnięte zwierzątka uczą cię, czym jest prawdziwa polityka
@Statyczny_Stefek to zdecydowanie nie jest lekka gra. Każda frakcja (rodzina zwierzątek) jest kompletnie inna. Aby dobrze się bawić musisz znać dobrze swoją frakcję oraz każdą inną przy stole. Nawet w podstawowej wersji jest chyba z 5 frakcji i ogarnąć zasady jest ciężko. Mi osobiście nigdy się ta gra nie podobała.
@rgfk.pl Grałem chyba z 4 razy i za każdym razem się zawiodłem. Osoby które grały wcześniej mają niesamowita przewagę, gra jest niezbalansowana, a kurcze zapowiadała się bardzo dobrze. Największy zawód, podobny do pax Pamir.
@mnchk676 Chodziło mi o to, że zawsze wygra osoba, która więcej grała w tę grę i ma już rozkminione wszystkie frakcje jakie mają szczególne umiejętności, zwłaszcza, że endgame wygląda bardzo inaczej.
Alarums & Excursions stało się miejscem wymiany pomysłów, zasad i opisów kampanii między wczesnymi graczami i twórcami, pomagając kształtując rozwój całego hobby.
W szklanej kuli wróżbiarka przewiduje przyszłość. Widzi Twój sukces i wielkie bogactwo. Jesteś sprytny, zaradny i przedsiębiorczy. Szelmowski uśmiech odbija się na kryształowej powierzchni.
Wziąłem je do ręki, żeby tylko zobaczyć. No i przepadłem.
Nibiru RPG to gra o byciu Tułaczem - typem z amnezją, który błąka się po gigantycznej stacji kosmicznej zamieszkanej przez miliony istnień, gdzie każdy korytarz ma swoje sekrety, a każdy dzień to walka o przetrwanie.
Nie wiesz kim jesteś. Nie wiesz gdzie jesteś. Ale wiesz jedno: coś tu jest bardzo nie tak.
Zapomniane Krainy wciąż kryją niezwykłe sekrety, a Ty możesz poprowadzić swoich graczy prosto do ich odkrycia! Wspólnie odwiedźcie ikoniczne Wrota Baldura, przemierzajcie Icewind Dale i odwiedźcie inne legendarne miejsca.
Paradoksalnie cała afera wpłynęła na rozwój gry. TSR zaczął usuwać i łagodzić odniesienia religijne, zmieniać nazwy demonów i diabłów oraz mocniej podkreślać heroiczną, przygodową stronę rozgrywki.
Gra nie jest kolejną modyfikacją Dungeons & Dragons, lecz w pełni autorskim systemem, zaprojektowanym od podstaw z myślą o długich kampaniach opartych na narracji, emocjach i relacjach między postaciami.
Nazwa nie jest jednak błędem twórców. Dzieci z Hawkins używają jej celowo, bo D&D jest ich jedynym punktem odniesienia, gdy próbują zrozumieć coś niewytłumaczalnego. Demogorgon to po prostu najgroźniejszy potwór, jaki znają, więc tak nazywają to, co ich przeraża.
Dungeon Legends to ten moment, kiedy zbieracie ekipę, schodzicie pod ziemię i nagle wszystko idzie nie tak, jak planowaliście. Miało być: szybki wypad po skarby. Jest: znikający górnicy, szepty w ciemności, drżenie podłogi i decyzje w stylu „no dobra, to kto się poświęca?”.
Albo współpracujecie jak legendy Avel… albo podziemia robią z was kolejną historię ku przestrodze.
Nazwa się zmieniła, ale jedno pozostało niezmienne - prowadzący nadal jest kluczową postacią przy stole, łączącą zasady, świat gry i wyobraźnię graczy.