Kolonie, rozwój, nauka, trochę terraformowania… wiadomo. A potem ktoś spojrzał przez okno kopuły i powiedział: "ej… to coś się rusza".
Możesz stanąć po stronie ludzi próbujących utrzymać kolonie… albo po stronie obcych, którzy uważają, że ludzkość trochę za bardzo rozpanoszyła się po galaktyce.
Cienie pośród mgieł to pierwsza wielka kampania do Warhammer Age of Sigmar: Soulbound. Sześć rozdziałów pełnych spisków, śledztw i walki z korupcją, która wgryzła się w wolne miasto Anvilgard jak rdza w stal.
Słodkie zwierzątka? Nie. Trwa wojna. Markiza de Kot ciągnie wojska przez polany, dynastie Orlich Gniazd knują powrót do dawnej chwały, sojusz Stworzeń Leśnych podjudza do buntu.
A Wy? Wy jesteście bandą włóczęgów. Najemnicy. Kombinatorzy. Bohaterowie… jeśli akurat się opłaca.
Co ciekawe, takie podejście wpływało też na styl gry: gracze byli ostrożniejsi, bardziej kombinowali, unikali walki, a sukces dawał ogromną satysfakcję, bo oznaczał, że postać naprawdę przetrwała świat, zamiast posiadania plot armoru. To zupełnie inna filozofia niż w wielu współczesnych kampaniach, gdzie szczegółowa historia bohatera bywa fundamentem całej opowieści.
Po rzucie w środku zaczyna tańczyć brokat, jakby magia sama zastanawiała się, czy dać Ci krytyka. Patrzysz, jak wiruje, i przez sekundę naprawdę wierzysz, że świat może być piękny. A potem MG mówi „rzucaj na inicjatywę”.
Czasem dostajemy zdjęcia zamówień. Ale pierwszy raz dostaliśmy takie. Jeden z naszych klientów stworzył taki uroczy prezent z naszych figurek. I powiemy tylko tyle: niech taka miłość Was znajdzie.
Co ciekawe, to właśnie „Game Master” stał się z czasem neutralnym, branżowym określeniem, podczas gdy „Dungeon Master” do dziś pozostaje silnie kojarzony wyłącznie z D&D.
Myślisz: „ooo, słodkie zwierzątka w lesie”. Po 15 minutach: pełnoskalowa wojna o władzę, zdrady, ekonomia, taktyka i polityka leśna twardsza niż sesja rady miasta.
Root o gra o potędze. I o tym, że Markiza de Kot nie odda tronu bez walki. Każda frakcja gra zupełnie inaczej - inne zasady, inny styl, inne tempo. Jedni budują imperium, drudzy knują w cieniu, trzeci podpalają świat. I wszystko to w jednym Wielkim Lesie.
Uśmiechnięte zwierzątka uczą cię, czym jest prawdziwa polityka
@Statyczny_Stefek to zdecydowanie nie jest lekka gra. Każda frakcja (rodzina zwierzątek) jest kompletnie inna. Aby dobrze się bawić musisz znać dobrze swoją frakcję oraz każdą inną przy stole. Nawet w podstawowej wersji jest chyba z 5 frakcji i ogarnąć zasady jest ciężko. Mi osobiście nigdy się ta gra nie podobała.
@rgfk.pl Grałem chyba z 4 razy i za każdym razem się zawiodłem. Osoby które grały wcześniej mają niesamowita przewagę, gra jest niezbalansowana, a kurcze zapowiadała się bardzo dobrze. Największy zawód, podobny do pax Pamir.
@mnchk676 Chodziło mi o to, że zawsze wygra osoba, która więcej grała w tę grę i ma już rozkminione wszystkie frakcje jakie mają szczególne umiejętności, zwłaszcza, że endgame wygląda bardzo inaczej.
Alarums & Excursions stało się miejscem wymiany pomysłów, zasad i opisów kampanii między wczesnymi graczami i twórcami, pomagając kształtując rozwój całego hobby.
W szklanej kuli wróżbiarka przewiduje przyszłość. Widzi Twój sukces i wielkie bogactwo. Jesteś sprytny, zaradny i przedsiębiorczy. Szelmowski uśmiech odbija się na kryształowej powierzchni.
Wziąłem je do ręki, żeby tylko zobaczyć. No i przepadłem.
Nibiru RPG to gra o byciu Tułaczem - typem z amnezją, który błąka się po gigantycznej stacji kosmicznej zamieszkanej przez miliony istnień, gdzie każdy korytarz ma swoje sekrety, a każdy dzień to walka o przetrwanie.
Nie wiesz kim jesteś. Nie wiesz gdzie jesteś. Ale wiesz jedno: coś tu jest bardzo nie tak.