500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok
miejsce 196 (ilość scrobli - 89):
Herbie Hancock - "Headhunters"
rok wydania: 26.10.1973
producent: Herbie Hancock, Dave Rubinson
Kolejny przykład na to, że te scroble to odzwierciedlają znajomości i uwielbienia płyty Słuchałem jej jeszcze na Discmanie, na przegranej płycie w drodze do szkoły...
Niedziela wieczór i humor jest git bo o to przed wami 'tęczowe gobliny'. Album zainspirowany (chyba) książką dla dzieci o tym samym tytule. Mamy tutaj nawet wstawki z tej książki. Pana Masayoshi Takanake i ten krążek polecił mi algorytm yt. Pierwsza myśl 'fajna okładka, rzucę uchem'. Od pierwszego utworu mnie wciągneło. Przesiedziałem większość albumu z bananem na ustach. Całość jest taka, przyjemnie lekko psychodeliczna, trochę funky. Poprostu jakby Takanaka opowiadał nam bajkę, docierając do naszego wewnętrznego dziecka. Polecam.
Nakarmiłem algorytm yt jazzem i dostałem w polecanych ten album. Trochę z serii zaciekawiła mnie okładka. Pan Alfa Mist jest brytyjskim twórcą muzyki czerpiący w swoich produkcjach z jazzu i hip-hopu.
W przypadku Antiphon dostajemy relaksujący krążek łączący jazz, hip-hop i fusion. Za element odprężający odpowiadają szczególnie klawisze czy to w wersji elektronicznej, czy klasycznej oraz delikatna perkusja. Pozostałe instrumenty (saksofon, trąbka, bas, smyczki, gitara i wokale) pojawiające się częściej lub rzadziej ozdabiają cały ten album dodając mu bajecznego kolorytu. 50 minut Antiphon mija niezauważalnie.
@tomwolf mało słucham jazzu, nie przepadam. Byłem tylko raz na koncercie. Tu mi przeszkadza wokal. Samo nagranie imponuje kliniczną precyzją. Wreszcie wiem, po co wywaliłem kasę na moje Edifier. Świetna panoram.