Kolejna część serii z Forstem, w sumie to nawet na nią czekałem, bo byłem ciekaw, co stanie się po zakończeniu Berda, ponadto jakoś siadła mi ta seria.
Kolej na Kasprowy zastaje przejęta przez terrorystów, w środku jest Osica z dziećmi Dominiki (w sumie już Forsta), Forst jest na dole i próbuje ich uratować. W tle wątek bezpieczeństwa Polski.
No i właśnie - Mróz próbował chyba zrobić z tego thriller szpiegowski, ale nie ma na to papierów i w sumie wyszło miałko. Dałem 5/10 całościowo, dla fanów serii to będzie może jakieś 6+/7 na 10, bo to dalej fajnie się słucha i dobrze powraca się do starych bohaterów, ale to zasadniczo kiepska książka, do tego jedna rzecz w fabule jest tak bezsensowna, mógłbym powiedzieć, że to kolejne deus ex machina, jak u Mroza, ale to nie zasługuje na łacinę, to było po prostu z d⁎⁎y
Następna cześć na pewno powstanie, bo Mróz przyznał to w posłowiu. Ja znowu ją odsłucham na rowerze albo w górach i tak to się jakoś kręci.
@Zielczan ja Mroza odpuściłem 4 lata temu po ogarnięciu 7 książek. Jest w jego twórczości coś takiego nie wiem... nieautentycznego? Mam wrażenie, że on czyta to i owo w internecie lub darkwebie i mniej lub bardziej nieudolnie kleci z tego fabułę i osadza ją w swoich rodzinnych stronach lub branży, którą zna. I dodaje lokowanie produktów
Stwierdziłem, że od razu dodam ostatnią część i podsumuję całą serię, żeby z Forstem na bookmeter mieć już na pewien czas spokój. Pewne wydarzenia w życiu Forsta spowodowały przeprowadzkę w Bieszczady i scysję z lokalnym bossem. Zmiana miejsca tej części jest pewnym odświeżeniem, bo ileż można siedzieć w Tatrach?
Intryga dośc ciekawa. Rozwiązanie fabuły średnio. Jednego elementu fabuły dalej nie rozumiem i im dłużej nad tym myślę to sądzę, że Mróz też nie, ale trzeba było to jakoś spiąć xD Zakończenie nie pozostawia wątpliwości - kolejny Forst powstanie.
To tyle na temat tej konkretnej pozycji, teraz kilka słów na temat całej serii.
Żeby nie trzymać Was w niepewności: warto było. Seria o Forście to odpowiednik takiej powiedzmy Zabójczej Broni - coś bardzo fajnego i rozrywkowego, ale pełnego absurdów służących fajnemu zawiązaniu i kontynuowaniu akcji. Do tego trzeba się przyzwyczaić, bo dzieje się naprawdę dużo dziwnych rzeczy w tych książkach, ale czyta się to jednak dość dobrze. Ja Forsty przesłuchałem na szlakach w górach i była to rozrywka wyśmienita i nie żałuję ani chwili.
Co do samych technikaliów - Mróz ma dość słaby warsztat. Dużo akcji deus ex machina, typu Forst jest już prawie martwy, prawie coś tam, ale nagle z d⁎⁎y mamy przyjeme wyjście z fatalnej sytuacji. W niektórych momentach straszliwie to wkurwia, bo widać, że chłop narobił fabuły, nie wiedział jak wyjść z tego klopsa to dopisał coś z niczego i pora na CSa. Druga rzecz, która mnie ubodła to fakt, że wiele razy zarzuca coś w stylu red herringa, ale tak naprawdę to chyba jest słabość jego kunsztu, a nie przemyślane działanie. Pół ksiązki myślimy o postaci coś, w czym umacniają nas wewnętrzne przemyślenia tej postaci, a potem się okazuje, że jest całkiem inaczej. No jeśli postać ma wiedzę na temat jakiegoś wydarzenia to przecież nie powinna myśleć całkiem czegoś innego, ale panu Mrozu się pojebało i już wpisał do Worda i zostawił.
Z drugiej strony jest to naprawdę fajna zabawa jak się przymknie oko na niedociągnięcia, nie ma co analizować fabuły, po prostu trzeba z nią płynąć i wtedy to jest w miarę przyjemne.
Ja nie żałuję, kolejną powieść po Berdo sprawdzę na pewno, a całości wystawiam takie naciągane 7/10.
Osobne słowo należy się Krzysztofowi Gosztyle, który wykonał tytaniczną robotę i jest naprawdę bohaterem audiobooka. Chłop jednoosobowo zrobił z tego słuchowisko, gdzie kazda postać ma inną manierę w głosię i utrzymał to przez 9 tomów. Absolutny majstersztyk i chylę czoła. 12/10
@Zielczan Ja pi⁎⁎⁎⁎le xD Remigiusz Zmarźlak i jego policjant Forst, który połamany wpizdu z krwawieniem 3 stopnia, poparzeniami i w ogóle wykręcona morda jest w białoruskim więzieniu, ale udaje mu się uciec. Ja sobie źle postawiłem nogę i ledwo co chodziłem cały dzień, a on z otwartym złamaniem przeszedł przez granicę xD
Kolejna średnia część. Sama intryga może jest wciągająca, ale jej rozwiązanie znowu z d⁎⁎y. Nie znam się na problemach psychicznych, ale pewna postać w tej części jest straszliwie niewiarygodna, a jej problemy psychiczne są osią całej książki.
Jedno z wydarzeń w książce przykre, biorąc pod uwagę całość cyklu, ale w sumie dobrze, że Mróz zrobił tak a nie inaczej.
W tej cześci 'gościnnie' pojawia się Chyłka i Kordian i jej relacja z Osicą jest solą tej części.
Taka przeciętna część. Wyjaśnienie głównego wątku mało wiarygodne, ale do tych książek nie powinno podchodzić się na poważnie, bo mało co z nich zdarzyłoby się w prawdziwym życiu. Fajna scena przelotu Topr-owskim Sokołem, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami podczas akcji ratunkowej z 2003 roku. W sumie ciężko powiedzieć coś więcej.
Lektor: 12/10, Gosztyła absolutnie ownuje tą serię
Nie będę owijał w bawełnę - podobała mi się ta część. Z książki na książkę było lepiej i trzecia część jest naprawdę przyzwoita. Dalej trochę deus ex machina w niektórych momentach, do tego tożsamość głównego złego wydaje się trochę wzięta z d⁎⁎y, ale jest to poszyte dość zręcznie niciami cliffhangerów i bardzo sprawnie mi weszła. Po 3 książkach Mroza mogę powiedzieć tyle, że on ma manierę budowania akcji i robienia jakieś dużego cliffhangera bądź plot twistu i natychmiastowo kończenia opowieści i przenoszenia się do innego planu. No i tobi to robotę, bo chce się słuchać dalej. Fajna rozrywka, na moje jazdy rowerem to jest idealnie.
Trawers był w zamyśle końcem trylogii Forsta, wtedy gdy jeszcze był tylko plan na trylogię i musze powiedzieć, że był to koniec dość zgrabny i na pewno jako zamknięta trylogia to by się broniło. Podoba mi się to, że w tej seri dzieją się rzeczy złe i czasem nie ma happy endu.