#blackmetal

49
1415

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@StrongSilentType na razie dwa odsłuchy za mną i nie mogę się przekonać, te kompozycje wydają mi się nijakie jakieś. Ale jeszcze powalczę, może zaskoczy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bdb_kolega_od_s-ca gleby nie, ale najpierw napierdalał się z mikrofonem a potem klapnął na ostatnim kawałku na ziemię i już dokończył na siedząco. No i gitarnik juz na trzezwo i nawet solowki wygrywal

4ff4ba26-9c52-4c12-9413-23ba256c9565

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ładnie się tam bawią


  • W relacjach o wyzwalaniu spod wpływu Kremla miejscowości pod Biełgorodem kilku bojowników wystąpiło bez kominiarek. Dlatego rosyjscy dziennikarze już po kilku godzinach rozszyfrowali ich tożsamość. m.in. aktor teatralny, wokalista zespołu blackmetalowego oraz były żołnierz z separatystycznej Ługańskiej Republiki Ludowej.Kolejnego bojownika rozpoznały już rządowe media.

  • Agencja TASS, powołując się na źródła w służbach, podała, że występujący w relacjach żołnierz z pokaźną brodą to 39-letni nacjonalista Aleksiej Ljowkin. "Jest wokalistą neonazistowskiego zespołu blackmetalowego M8L8TH i członkiem narodowego


#blackmetal

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

24 maja 1994 roku to jedna z najważniejszych dat w historii black metalu. To wtedy właśnie na rynku ukazał się debiutancki album norweskiej grupy Mayhem De Mysteriis Dom Sathanas, wydany przez założoną przez lidera zespołu, Euronymousa, wytwórnię Deathlike Silence. To płyta, która ujmuje nie tylko znakomitą zawartością muzyczną, ale też tym, co się wokół ludzi związanych z nią działo. Dla przykładu jest to album, na których zabójca gra razem ze swoją ofiarą - bowiem 10 sierpnia 1993r. odpowiedzialny za partie basowe lider Burzum Varg „Count Grishnackh” Vikernes przy współudziale gitarzysty Snorre R⁎⁎ha zamordował wspomnianego lidera grupy Mayhem, gitarzystę Øysteina Euronymous Aarsetha.


To nie jedyne istotne wydarzenie. 8 kwietnia 1991 samobójstwo popełnia wokalista i autor większości tekstów na płycie, Per Yngve Ohlin, pseudonim Dead. Muzyk najpierw podciął sobie żyły, a później strzelił sobie w głowę ze strzelby. To jego zwłoki znajdują się na okładce bootlega Dawn of the Black Hearts. Za mikrofonem stanął więc znany z Tomentor Węgier Attila Csihar, co w tamtych czasach nasuwało pytania, czy Mayhem "dowiezie".


Gotycki kościół w Trondheim skąpany w mroku zdobił okładkę albumu i dawał dobre wyobrażenie, jaką muzykę zawiera. 8 numerów zawartych na tej płycie to 8 lodowatych, szatańskich pieśni. Dostajemy tu tak kultowe już kompozycje jak Pagan Fears, opętane Funeral Fog, brzmiący jak jakaś czarna msza utwór tytułowy czy rozpoczynający się charakterystycznym zimnym riffem gitarowym Freezing Moon to już klasyki black metalu. Spora w tym zasługa wspomnianego gardłowego, którego opętańcze wokalizy i przeróżnego rodzaju jęki, zawodzenia i warczenia mogą przypominać jakiegoś owładniętego dziwną mocą kaznodzieję. Sami instrumentaliści nie odstają - partie zarówno Hellhammera jak i Euronymousa stoją na wysokim poziomie.


Tak oto powstał jeden z najważniejszych albumów w historii gatunku. Przez liczne lata inspirował on rzesze muzyków metalowych, sam Nergal mówił, że to opus magnum black metalu, opus magnum ekstremalnego metalu.


https://www.youtube.com/watch?v=7eACwpD07IA&themeRefresh=1


#muzyka #metal #blackmetal #mayhem

8 kwietnia 1991 samobójstwo popełnia wokalista i autor większości tekstów na płycie, Per Yngve Ohlin, pseudonim Dead.


ksywkę nadali pu pewnie po 8 kwietnia 1991

@Millionth_Visitor koleś podobno zakopywal się przed koncertami pod ziemią aby się 'nastroić', więc był wcześniej przygotowany do piachu xD

Jakiś czas temu wczytałem się w historię Mayhem. Po⁎⁎⁎⁎na sprawa. Lubię różne dziwne odmiany metalu, ale ludzie z takim podejściem mnie odrzucają. Rozumiem stworzenie niecodziennego show na koncertach na potrzeby wzmocnienia muzyki, ale po udawać że jest się prawdziwym "złym satanistą" w prawdziwym życiu? Pewnie większość ludzi słucha np. takiego Burzum właśnie z powodu otaczającej go sensacji niż z powodu samej muzyki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować