Słup nagrobny z II wieku p.n.e. Obiekt znajduje się w Marsali (kartagińskie, a później rzymskie miasto Lilybaeum) na Sycylii, w Parco Archeologico di Lilibeo.
Na kamieniu namalowano wizerunek zmarłego, ubranego w togę. Napis po grecku głosi: „Nikasion, syn Aristona, pozdrawia!”.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 93 n.e. – zmarł w wieku 53 lat Juliusz Agrykola, wódz rzymski, namiestnik Brytanii. Zasłynął wyprawami przeciwko Piktom w Kaledonii, która była jedyną częścią Brytanii, która nie została podbita przez Rzym. Zamieszkana przez Kaledończyków, skutecznie opierała się najazdom zarówno Rzymian, jak i kolejnym falom Celtów. W 84 roku n.e. Agrykola pokonał w Grampianach plemiona piktyjskie zjednoczone pod dowództwem Calgacusa, po czym założył liczne posterunki graniczne i forty na przełęczach, rozpoczynając w ten sposób trzydziestoletni wymuszony pokój z Kaledonami. Agrykola następnie został odwołany do Rzymu, gdzie zmarł w osamotnieniu, nie przyjąwszy godności prokonsula w Azji (nie do końca jasne są powody). Istniały pogłoski, ze za śmiercią Agrykoli stał sam cesarz Domicjan – nie jest to jednak potwierdzone.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Hełm rzymski typu Montefortino, datowany na IV-III wiek p.n.e. Obiekt wykonany jest z brązu i znajduje się w Parco Archeologico di Lilibeo w Marsali (Sycylia).
Hełmy te były wykonane z mosiądzu lub brązu o wypukłym kształcie, z małym wydłużeniu przy tylnej jego osłonie karku. Zazwyczaj posiadały zatyczkę dla pióropusza na czubku hełmu. Hełm Montefortino wywodził się ze stylu celtyckiego. W rzymskiej armii wykorzystywany był do I wieku n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 392 n.e. – Eugenius został cesarzem zachodniorzymskim z woli Arbogasta. Był on retorykiem łacińskim, potem sekretarzem na dworze Walentyniana II. Formalnie chrześcijanin, w rzeczywistości wyznawca dawnych bogów.
Insulę wybudowano na przełomie I i II wieku n.e., a później wielokrotnie przebudowywano. Znajduje się u stóp Kapitolu, od strony Via del Teatro di Marcello i jest doskonale widoczna dla wszystkich kierujących się z Piazza Venezia w stronę monumentalnych schodów prowadzących na Piazza dell Campidoglio. Dzisiaj ponad poziom ulicy wystają tylko trzy kondygnacje kamienicy – drugie i trzecie piętro, a także mały kawałek czwartego. Parter i pierwsze piętro znajdują się w głębokim wykopie i można je dojrzeć jedynie wychylając się przez barierkę (ostrożnie!). Niestety zwiedzać można tylko drugie i trzecie piętro. Pozostałe są zamknięte i nawet z rezerwacją ich obejrzenie jest niemożliwe.
Insula u stóp Kapitolu nie jest typowym przykładem tego rodzaju budowli. W Internecie znajdziecie wiele rekonstrukcji podobnych budynków i wszystkie przypominają nieco XIX-wieczne kamienice czynszowe z podwórkiem-studnią na środku. Tymczasem omawiana dzisiaj insula była inna. Ponieważ dostawiono ją do zboczy Kapitolu, nie ma wewnątrz żadnego podwórka. Innymi słowy: nie ma czterech skrzydeł jak inne, a tylko jedno. Lecz pozostałe jej cechy doskonale wpisują się we wzorzec typowych insuli. Z zewnątrz elementem charakterystycznym był portyk wysoki na dwie kondygnacje. Co ciekawe, zapewne nie różnił się on od podcieni, jakie do dzisiaj możemy spotkać wielu miastach nad Morzem Śródziemnym. W Rzymie najbardziej znanym jego odpowiednikiem są wygięte w półkole podcienia przy Piazza Reppubblica, a jego dalekim echem nad Wisłą są podcienia placu Konstytucji i placu Zbawiciela w Warszawie.
Lecz wróćmy do naszej insuli. Najbardziej charakterystyczny jest w niej przede wszystkim pionowy podział funkcji i „prestiżu”.
Lokale na najniższej kondygnacji przeznaczono na cele użytkowe – sklepy i tawerny. Na zasadzie analogii z insulami w Ostii czy w z budynkami w Pompejach i Herkulanum zakładam, że ocienione portykiem pierwsze piętro było w jakiś sposób powiązane z lokalami gospodarczymi na parterze (wskazywałby na to także brak między tymi dwiema kondygnacjami murowanych stropów, które zastąpiono drewnianymi).
Ciekawe jest drugie piętro, ponieważ układ pomieszczeń sugeruje istnienie na nim jednego lub dwóch całkiem wygodnych apartamentów. Pokoje były dosyć przestronne i wysokie. Mieszkania otwierały się na taras ponad portykiem ocieniającym parter i pierwsze piętro, więc były zapewne widne. Niewykluczone, że ściany były kiedyś dekorowane, niestety z fresków i innych ozdób nie został żaden ślad. Nie sposób też ustalić przeznaczenia poszczególnych pokoi. Rzymianie nie przywiązywali wagi do definiowania funkcji pomieszczeń, jak my mamy w zwyczaju (salon, sypialnia, kuchnia, łazienka itd.). Pokoje zaspokajały różne potrzeby w zależności od sytuacji, więc dzisiaj w insuli nie wyróżniają ich żadne charakterystyczne elementy, jakich oczekiwalibyśmy od odrębnych części mieszkania.
Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie pomieszczenia trzeciego piętra, które diametralnie różni się do kondygnacji niżej. Nie tworzą go przestronne mieszkania, lecz ciasne pokoiki na wynajem. Ich mieszkańcy nie mieli dostępu do tarasu, z jakiego korzystali lokatorzy piętra drugiego, więc komunikację zapewniał im ponury, ciemny korytarz przylegający bezpośrednio do stromej ściany Kapitolu, biegnący równolegle do fasady budynku. Lecz to nie wszystko. Ktoś mógłby sobie wyobrazić, że osoby wynajmujące te pokoiki miały przynajmniej odrobiną słońca wpadającego przez okno wychodzące na ulicę. Lecz tu czeka Was niespodzianka! Piętro było tak podzielone na pokoje, że większość z nich nie miała dostępu do żadnego okna. Miały one jedynie drzwi prowadzące na korytarz, do którego wpadało trochę światła z ulicy. A ponad drzwiami – maleńki lufcik. Trudno mi sobie wyobrazić życie w takich warunkach – w całkowitej ciemności, jedynie przy świetle kaganka i do tego w okropnym zaduchu, bo przecież wspomniany lufcik nie zapewniał rzeczywistej wymiany powietrza (dzisiaj trudno to sobie wyobrazić, ponieważ ściany dzielące te małe pokoiki zostały zburzone; pozostały po nich tylko ślady).
Br… Okropność! A przecież w takim jednym pokoiku mieszkało kilka osób. Zapewne, gdy rozłożyło się tam kilka materacy, nie było tam już jak się ruszyć. Bardzo to odległe warunki życia od tych, jakie mamy przed oczami, gdy wyobrażamy sobie życie rzymskiego patrycjusza w jego wytwornej domus.
Przewodniczka Marta wyjaśniła mi, że w całej insuli nie odkryto żadnych śladów instalacji wodociągowych ani sanitarnych.
Na marginesie dodam jako ciekawostkę, że na tym piętrze zachowały się fragmenty posadzki z małych cegiełek ustawionych na sztorc.
Na koniec jedna uwaga: zastanowiło mnie, że wbrew narzekaniom Witruwiusza na mierną jakość materiałów, z jakich budowano insule, i utyskiwaniom Juwenalisa na ich nietrwałość, insula przy Kapitolu zrobiła na mnie wrażenie bardzo solidnej. Ściany są bardzo grube, a poszczególne kondygnacje oddzielone mocnymi murowanymi sklepieniami (zauważyłem, że chyba tylko strop oddzielający parter od pierwszego piętra kiedyś był drewniany). Może więc narzekania starożytnych były nieuzasadnione? A może przeciwnie – insula dell’Ara Coeli przetrwałam, bo była solidniejsza od innych?
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Archeolodzy odkryli 57 starożytnych rzymskich osad i stworzyli mapę ukrytego imperium na terenie Hiszpanii
Archeolodzy odkryli 57 starożytnych rzymskich osad i stworzyli mapę ukrytego imperium na terenie Hiszpanii. Nowe rzymskie osady odkryto w Hiszpanii. Zespół badawczy z Uniwersytetu w Kadyksie zbadał środkową dolinę rzeki Guadalete w nadziei odnalezienia starożytnych osad. Zespół w dużej mierze skorzystał z kamer ze specjalnych kamer skanujących grunty i technologii LiDAR, aby odkryć 57 nowych osad z czasów rzymskich.
Pierwszym miejscem, na którym skupił się zespół, była rzymska willa na Bornos, obejmująca mury wyznaczające zarówno strefę mieszkalną, jak i strefę pracy w obrębie osady. Zdaniem uczonych jest to pierwszy przypadek tak kompleksowej analizy rzymskiej osady.
Oprócz planów dalszego badania osad, zespół ma nadzieję zrozumieć, w jaki sposób szlaki handlowe w regionie były ze sobą powiązane. Zespół badawczy rozpoczął projekt w 2023 roku. Chcieli także zrozumieć wszelkie potencjalne powiązania między wieloma znaleziskami. Badania naziemne pomogły także wypełnić lukę między odkryciami sprzed kilkudziesięciu lat, a czasami współczesnymi. Zespołowi udało się skatalogować znaleziska z lat .80 i .90 XX wieku, które nie były dalej badane po ich odkryciach, dodając jeszcze więcej nowych miejsc i przedmiotów, poszerzając naszą wiedzę na temat obecności Rzymian w dolinie rzeki. Zespół wierzy, że wysiłek ten pomoże im „lepiej zrozumieć podstawowe aspekty tych obiektów znajdujących się w regionie górskim oraz relacje na różnych poziomach z innymi miastami-osadami ”.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W 1999 roku, w okolicach sycylijskiego miasta Trapani, odkryto rzymski statek handlowy z III wieku n.e. Obiekt znajdował się na głębokości poniżej dwóch metrów – 150 metrów od brzegu. Z morza obiekt wydobyto dopiero w 2011 roku i poddano konserwacji. Od 2015 roku artefakt znajduje się w Parco Archeologico di Lilibeo w Marsali (Sycylia).
Statek miał 27 metrów długości i 9 szerokości. Jednostka zatonęła przy próbie wejścia na rzekę Birgi, która w czasach antycznych była żeglowna. Poza pozostałościami kadłuba udało się odkryć liczne amfory, które pochodzą m.in. z północnej Afryki.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W 1971 roku, w porcie sycylijskiego miasta Marsala odkryto pozostałości punickiego statku wojskowego. Są to najstarsze odkryte zachowane szczątki tego typu. Badacze określają statek jako „Punta Scario” i ich zdaniem miał on albo charakter zwiadowczy, albo służył do tarowania mniejszych łodzi.
O pochodzeniu statku naukowcy wiedzą za sprawą zachowanych liter na kadłubie statku. W szczątkach statku natrafiono na liczne naczynia, różnego kształtu oraz kości zwierząt (jeleni, owiec, kóz czy świń). Co interesujące, archeolodzy natrafili także na łodygi marihuany – badacze sugerują, że te mogły być żute przez wioślarzy.
Statek mierzył do około 35 metrów, a jego szerokość wynosiła do ok. 4,8 metrów. Głębokość zanurzenia wynosiła z kolei do 2,7 metra. Jak sądzą badacze statek mógł brać udział w przegranej przez Kartaginę bitwie morskiej koło Wysp Egadzkich w 241 roku p.n.e. Późniejsze badania drewna wskazują rok 235 p.n.e., co sugeruje że statek mogli przejąć Rzymianie i wykorzystywać go w charakterze mniejszej jednostki rozpoznawczej (np. navis actuaria lub navis speculatoria). Kadłub wykonany został z dębu i miał delikatną oraz smukłą konstrukcję.
Artefakt znajduje się w Parco Archeologico di Lilibeo w Marsali (Sycylia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 2 n.e. – w drodze do Hiszpanii, w Marsylii, zmarł Lucjusz Cezar, syn Marka Agrypy, wnuk cesarza Augusta. W 17 roku p.n.e. wraz ze starszym bratem Gajuszem został adoptowany przez Augusta. W 2 roku p.n.e. został uznany za dorosłego, powołany do senatu i uznany za przywódcę młodzieży (Princeps Iuventutis), tak jak poprzednio jego brat. Został pochowany w Mauzoleum Augusta.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Przy okazji trwających ciągle igrzysk olimpijskich warto wspomnieć, że rośliną, która bezpośrednio kojarzy się z życiem codziennym antycznych Rzymian jest wawrzyn szlachetny (Laurus nobilis). Obraz zwycięzcy olimpiady to postać człowieka z dumnie uniesioną głową, na której widnieje wieniec z wawrzynu, ozdobny laurowymi liśćmi. A co jeśli nasze wyobrażenie mijałoby się z prawdą i zamiast charakterystycznych lancetowatych liści widzielibyśmy zdobiące jego skroń pierzastowrębne liście dębu?
Dąb to roślina powszechnie występująca na obszarze całej Europy oraz Azji. Zajmuje bardzo zróżnicowane siedliska – od półpustyń po lasy subtropikalne. Od starożytności dąb był uważany za drzewo święte, króla roślin na ziemi i siedzibę najwyższych bóstw – Zeusa i Jowisza. Już u Słowian dęby były traktowane jak swego rodzaju świątynie, które osłaniały posągi bożyszcz – czemu u Rzymian miałoby być inaczej?
Rzym najbardziej zasłużonym wręczał tzw. corona civica, czyli wieniec z liści dębu, będący jednocześnie jednym z najwyższych odznaczeń wojskowych. Ponadto, na wielu antycznych monetach wizerunki cesarzy zdobią charakterystyczne liście dębu, a nie jak się powszechnie uważa liście laurowe.
Drzewa te były także cennym surowcem nie tylko przy wyrabianiu narzędzi czy budowach, ale także dostarczały żołędzi na karmę dla trzody chlewnej. Klepki dębowe mogły być surowcem oraz przedmiotem handlu wywozowego – dębina była wszak powszechnie używana przy wyrabianiu beczek na wino.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, obchodzono Vinalia Rustica. Tego dnia świętowano zbiory winogron, warzyw i czas płodności natury. W czasie święta, ogródki, targi i winnice były poświęcane najstarszej formie Wenus – Venus Obsequens. Celem święta było poproszenie Jowisza, aby ten nie sprowadzał sztormów, gradu, silnych opadów lub powodzi zanim winogrona nie dojrzeją. Ponadto pytano go o to, kiedy będzie najlepszy czas na żniwa. Tego samego dnia czczono Wenus jako boginię wegetacji i ogrodów. Wenus była czczona jako patronka tzw. sprofanowanego wina (vinum spurcum), które spożywane było na co dzień. W czasie święta składano w ofierze młodą owieczkę (agna).
Zachowane rzymskie i greckie rzeźby na wystawie w Ny Carlsberg Glyptotek
Zachowane rzymskie i greckie rzeźby na wystawie w Ny Carlsberg Glyptotek w Kopenhadze (Dania).
Muzeum Glyptotek, znane również jako Ny Carlsberg Glyptotek, jest jednym z najważniejszych muzeów sztuki w Danii. Zostało założone przez Carla Jacobsena, przemysłowca i kolekcjonera sztuki, w 1888 roku. Muzeum słynie z imponującej kolekcji rzeźb, zarówno z czasów starożytnych, jak i z okresu klasycyzmu. Szczególnie cenione są zbiory rzeźb egipskich, greckich i rzymskich, a także dzieła sztuki francuskiej i duńskiej z XIX wieku. Budynek muzeum jest również znany ze swojej architektury i pięknego ogrodu zimowego, który zapewnia odwiedzającym spokojne miejsce do odpoczynku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W środkowej części Sycylii, niedaleko miasteczka Corleone, znajdują się pozostałości rzymskiej willi – Villa romana di San Luca. Obiekt miał charaktery rolniczy i niestety nie jest dostępny dla turystów. Miejsce jest zaniedbane i nie są dostępne szersze informacje o zabytku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, obchodzono Consualia nazywane także Consuales Ludi, które były świętem ku czci Consus, boga opiekującego się ziarnem zgromadzonym w spichlerzach. Podczas consualiów wszystkie konie, osły i muły były ozdabiane wieńcami i zwalniane od pracy. W Circus Maximus odbywały się wówczas wyścigi konne, zaś w jego podziemiach składano ofiary na ołtarzu Consusa, udostępnianym tylko w czasie tego święta. Wedle rzymskich podań właśnie podczas Consualiów miało dojść do porwania Sabinek.
Zachowana rzymska cegła, która ukazuje odcisk dłoni mężczyzny
Zachowana rzymska cegła, która ukazuje odcisk dłoni mężczyzny, który zapewne przyłożył rękę do materiału, gdy ten wysychał po wyrobieniu. Obiekt liczy około 2000 lat i znaleziony został w Algierii, w mieście Szarszal. Artefakt znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Szarszal.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@UncleFester A może jest jak z tym zdjęciem pojemników, gdzie wszystkie wydają się wypukłe, aż zobaczysz jeden, po którym wszystkie wydają się wklęsłe? Potrzebujemy dodać pojemnik do zdjęcia.
Rzymska kopia greckiej rzeźby z V wieku p.n.e. Naukowcy datują obiekt na lata panowania dynastii Sewerów (193-235 n.e.). Rzeźba ukazuje nagie ciało mężczyzny-wojownika, z okryciem w lewym ręku oraz paskiem na ramię do trzymania pochwy i broni (balteo). Artefakt znajduje się w Parco Archeologico di Lilibeo w Marsalii (Sycylia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Interesująca i nieoczywista rzeźba – Bachus i Kupidyn
Oto rzeźba z II wieku n.e., prawdopodobnie rzymska kopia starszego dzieła greckiego. Jej szczegółowe pochodzenie nie jest znane. W pierwszej chwili cała grupa może budzić mieszane uczucia i niezdrowe skojarzenia. Istotnie – z naszej perspektywy nagi dorosły młodzieniec z dużo młodszym i również nagim chłopcem nie wygląda dobrze.
Jednak gdy na chwilę oderwiemy się od naszych uwarunkowań kulturowych i obyczajowych, i przyjmiemy kod kulturowy starożytnych Greków i Rzymian, odkryjemy coś zupełnie innego. Mężczyzna po lewej to Bachus/Dionizos, o czym świadczy trzymana w prawej dłoni kiść winogron, a w lewej – kielich. Chłopiec to Kupidyn (Amor/Eros). Za jego plecami dobrze widoczne są skrzydła. Niestety przedmioty trzymane przez Amora w dłoniach się nie zachowały, ale można założyć, że były to strzały i łuk – charakterystyczne atrybuty tego bożka.
Gdy zdamy sobie sprawę, kogo przedstawia rzeźba, okazuje się, że jej wymowa jest zupełnie odmienna od tej, która prawdopodobnie jako pierwsza przyszła nam do głowy.
Bachus to bóg zabawy, płodności, dzikiej natury, winnej latorośli i wina oraz wszystkiego, co z winem związane. Tutaj Bachus wznosi wysoko kiść winogron i obejmuje lewym ramieniem Kupidyna. Nie patrzymy tu więc na przedstawienie nagiego chłopca jako na ofiarę wykorzystaną przez dorosłego mężczyznę w lubieżnych i perwersyjnych celach. Przeciwnie – w mitologii Kupidyn był raczej psotnikiem, który potrafił swoimi strzałami kierowanymi zarówno w stronę ludzi jak i bogów wpływać na ich losy.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że przedstawione w tej rzeźbie bogowie to w istocie dwaj wspólnicy – zabawa i alkoholowe upojenie idzie w parze z miłością – także (a może przede wszystkim!) tą fizyczną. Tu Kupidyn wyraźnie spogląda na Bachusa, a jego spojrzenie jest pytające. „Długo jeszcze?” zdaje się mówić. Czyżby to znak, że z zalotami trzeba poczeka na moment, w którym, alkohol ułatwi zadanie? Postawa Bachusa jest dosyć protekcjonalna – obejmuje Kupidyna jakby chciał mu pokazać: „Poczekaj na swoją kolej…” Nonszalanckie oparcie się na jednej nodze i wygięte biodro Bachusa eksponują pewność siebie. Bachus wie, że działanie wina to tylko kwestia czasu…
Rzeźba jest więc daleka od perwersji, jaką skłonni bylibyśmy jej przypisywać w pierwszym odruchu. Przeciwnie – przesłanie autora rzeźby jest raczej zabawne – rzeźbiarz wyraźnie puszcza oko do widza.
Rzeźba jest w zbiorach Narodowego Muzeum Archeologicznego w Neapolu. Zdjęcie: Michał Kubicz.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/