Zdjęcie w tle

Społeczność

Pamiętnik

1

społeczność do dzielenia się swoimi przeżyciami z dnia codziennego

#daily_wolnegostudenta

Dzień 4


Melduję wykonanie zadania sprzątnięcie w kuchni.

Cały czas jest moim zdaniem brudno i po umyciu dwóch zlewów pełnych naczyń (mierzę ilość naczyń do umycia przez to ile razy zapełnię zlew zanim wszystko pozmywam) to zebrał się jeszcze trzeci zlew ale miejsca na suszarce brak. A przecież zmywałam dwa dni temu 🥴 syzyfowa praca to sprzątanie.

Blaty przetarłam na sucho i na mokro wkładając w to siłę a cały czas mam paranoję że jeszcze są brudne.

No ale powiedziałam sobie że o 11 przerwa i potem co innego do roboty to już przestaję o tym myśleć, żeby się nie ześwirować na jednym.


Gówniane jest to że mam już tyle narzędzi wypracowanych, że wiem kiedy odpuszczać, jak o siebie zadbać itd, a i tak jest mi trudno. Ktoś pod poprzednim czy jeszcze poprzednim poście napisał że dobrze kminie, terapeuta mi mówi że włożyłam mega duży kawał pracy i jest pod wrażeniem, pani pełnomocnik rektora mi mówi że duży progres zrobiłam. Ale co z tego jak dalej, mimo tej całej pracy nad sobą, farmako i psychoterapii; jest mi ciężko w życiu, od stresów bolą mnie plecy i mięśnie, dostaję tików nerwowych, a ilości stresów zmniejszyć nie jestem w stanie bo stresują mnie takie rzeczy jak pójście do lekarza czy jazda tramwajem czy rozmowy z obcymi ludźmi.


Co do zadania "brak telefonu do 13" to planowo było od 7:30 do 13 czyli 5h, a wyszło od 9 do 11 i może jeszcze ta 12-13 będzie bez czyli 3h. To więcej niż połowa planu czyli jestem zadowolona. To cały czas o wiele lepiej niż 0 czasu bez telefonu


Jak coś mnie jeszcze dzisiaj poruszy to napiszę jeszcze jeden wpis dzisiaj a narazie dzielę się z wami jajecznicą ze śniadanka z papryką i czosnkiem

98ca97cb-a2ad-400d-90e8-4960b6985c45

O relacjach? Że podstawą jest szczerość. Ale ja z relacjami aż takiego problemu nie mam, wiadomo jak każdy czasem na kogoś stanę okoniem, ale samo zdobycie doświadczenia w tej sprawie dużo mi pomogło.


Ja mam problem z rozmową z obcymi ludźmi. No i ad hoc rada jest taka żeby przegadać z kimś sytuację która mnie stresuje, i nie zamykać się na stresujące sytuacje tylko ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć. A w dłuższej perspektywie to działanie z źródłem problemu czyli strach przed oceną innych, przed tym co inni pomyślą. Czyli myślenie o sobie pozytywnie co ma skutkować tym że nie będę potrzebować opinii innych ludzi żeby się czuć dobrze samej ze sobą, szanowanie swoich granic (zaczęło się od rozpoznawania teraz jest etap szanowania) świętowanie małych sukcesów (świętowanie to może za duże słowo, ale takie w myślach "o brawo anon udało ci się, widzisz jak fajnie?"), powtarzanie pozytywnych afirmacji, ostatnio odkryłam medytację metty, odchodzenie od negatywnego wyrażania sie o sobie, rozpoznawanie swoich potrzeb, taki szacunek do siebie ale rozbity na cząstki pierwsze

@cweliat eh kuchnia jest taka mała że jak jedna osoba gotuje to druga się nie dopcha do zlewu :( a jak gotuje sama to może jak coś wsadzę do piekarnika to mam chwilę na pozmywanie a tak to wiesz, patelni nie umyjesz dopóki nie nałożysz na talerz, rondla z makaronem też, sitka do odcedzenia makaronu tak samo, a jak nałożysz to przecież nie będziesz zmywać przed zjedzeniem żeby nie ostygło, a nawet jeśli to talerze zostaną. Więc fajnie się mówi ale ja albo gotuję sama i robię takie proste rzeczy że w trakcie gotowania to jedynie nóż i deskę idzie umyć, albo gotuję z kimś i nie mam jak jednocześnie zmywać i pomagać

Rada fajna, oczywiście, i jak będę na swoim to będę mieć dużą kuchnię i nawet zmywarkę ale puki co to się trzeba męczyć

Zaloguj się aby komentować

#daily_wolnegostudenta

Dzień 3.

Przeżyłam


Popełniłam paskudne przejęzyczenie u lekarza - powiedziałam że mam skierowanie na zabieg prowizoryczny (sic!) A miałam na myśli prewencyjny.


Plan na jutro to nie używać telefonu ani tabletu do 13:00, zjeść jajecznicę na śniadanie, pozmywać w akompaniamencie radia, posprzątać dalej w kuchni a potem zabrać się za projekt z algorytmów. Kolega poratował fajnym streszczeniem to może będzie łatwiej. O 11 drugie śniadanko i potem dalej nauka do 14.


Dam znać ile mi z tego planu wyszło


Ps Co do powiadomień o dyktafonie w notatkach to nie mogę ich wyciszyć - opcja wyciszenia dla aplikacji notatki Samsung jest wyszarzona i kliknięcie w nią nic nie daje, nie spotkałam się też z podobnym problemem w internecie

Naajak, teraz przerabiamy problem komiwojażera na różnych algorytmach, struktura to tablica dynamiczna (vector of vectors), oddałam już alg brute i BnB, a teraz siedzę nad symulowanym wyzarzaniem. Algorytm mam już zaprogramowany ale trzeba jeszcze dobrać współczynniki i zmienić odczyt danych z pliku

Zaloguj się aby komentować

#daily_wolnegostudenta

Dzień 2.

Dziś było stabilnie, z rana udało mi się poćwiczyć. Fajna ta aktywność fizyczna nawet. Pozmywałam naczynia i nawet pamiętałam o umyciu zębów.


Miałam terapię zaraz przed wykładem i chyba to był błąd bo ciężko było mi się skupić. W ogóle, notatki Samsung miały jakąś aktualizacje i teraz jak nagrywam to mi cały czas mruga powiadomienie i mnie to strasznie wnerwia. I jeszcze rzutnik był dzisiaj wyjątkowo głośno jakoś to jednak przebrnelam, dowiedziałam się że rozwiązania problemów mogą się rozmnażać, ake jak to wykorzystać w tsp to nie mam pojęcia.


A jutro zaraz po zajęciach idę do lekarza, i w sumie się denerwuje bo będę musiała wyjść wcześniej z zajęć żeby zdążyć, i muszę znaleźć karteczkę od innego lekarza, i pewnie będę głodna bo idę w mojej porze obiadowej a przee nic nie zjem bo idę prosto z zajęć. Ale może zapakuje sobie jakieś kanapki, o to dobry pomysł


Idę spać,

Dobranoc

Zaloguj się aby komentować

#daily_wolnegostudenta

Dzień 1.

Spóźniłam się dziś na wykład ale nic to, żyje.

Napisałam kolokwium, choć za obecność miałam już 3 więc niby nie musiałam - teraz obawiam się że napisałam tam takie bzdury że dostanę punkty ujemne (choć nic o tym prowadzący nie wspominał) i ujębię.


Ludzie z grupy rozmawiają o pracy, ja jedyne co mogę dorzucić to doświadczenie ze stażu sprzed półtorej roku. Oni pracują już w branży, w software housach - ja mam w planach po zajęciach pójść zapytać się o pracę w sklepie jako sprzedawca.


Idę faktycznie zapytać się o tą pracę. Chyba wypadam fatalnie ale i tak gościu mówi żeby wysłać CV na meila. Tylko że teraz to już chyba nie chcę - tak mnie ścięło przy rozmowie z nim że przypomniało mi się że ja przecież nie umiem w kontakty ludzkie.

Plus jest taki, że poszłam, zrobiłam coś stresującego (rozmowa) i przeżyłam.


Teraz jest 17 - no to przede mną 3 godziny narzekania na to jak ja nie mam siły nic robić a jest tak dużo do zrobienia i 2 że nie mam siły się umyć a muszę przed snem i skończy się tak że przez 5 godzin nie zrobię nic i pójdę spać bez mycia. #depresja


A najgorsze że nawet nie mogę się nikomu o tym wygadać, bo nikt nie zrozumie i większość tylko powie "poprostu wstań i zacznij robić". Ech może właśnie po to to pisze - żeby móc się z kimś podzielić bez narażenia się na bycie ocenionym przez kogoś, kogo nie chciałabym żeby miał negatywną o mnie ocenę. Randomy w internecie mogą o mnie myśleć że leń, ale żeby mama czy chłopak (który i tak pewnie wpadnie na ten post)?


Ktoś powie: po co się zalisz w internecie? Nie wiem, może żeby ktoś mnie usłyszał, może właśnie żeby nikt mnie nie usłyszał


Bez odbioru

- wolny student

@camonday jak masz problemy żeby zmusić się iść się umyć to polecam jednak antydepresanty. Wtedy umycie się nie będzie już takim wyczynem a i łatwiej będzie z innymi trudnościami jak szukanie pracy.

@monke już mam od pięciu lat te same. Próbowałyśmy z psychiatrą odstawiać ale wytrzymałam rok i chorubsko wróciło ze zdwojoną siłą. Na codzień dają radę ale jak z zimą przychodzi krótszy dzień i koniec semestru to ręce opadają. Teraz sprawdzam suplementację witaminy D i doświetlanie się bo leków nie będziemy w takich warunkach mieszać - nie wiadomo co będzie efektem ubocznym leków a co skutkiem krótszego dnia.

Zaloguj się aby komentować

Tak myślę że może ja też utworzę swój tag, gdzieś gdzie można by wylewać swoje trudy dnia codziennego, z założenia daily a pewnie wyjdzie jak wyjdzie


Mam taką potrzebę podzielenia się co u mnie, może to przez brak znajomych... Może nazwę to #dailyPrzegrywa bo tak się czuję xD a celem będzie nie czucie się dłużej przegrywem. Może wypisanie tego pozwoli mi spojrzeć na swoją sytuację z perspektywy i zobaczyć "hej anon, twoje życie wcale nie jest takie złe"


Może jednak nazywanie siebie przegrywem to nie najlepszy pomysł


#daily_wolnegoStudenta ? Może... Może tak, może to byłby dobry pomysł

Zaloguj się aby komentować