@Pirazy Ha! A w 2011? W Fukushimie?
Ale to pojedyńcze katastrofy. A co z tysiącami ludzi, którzy stracili zdrowie i życie przez to, że to gówno zmniejsza przyczepność kół samochodów do drogi? A jak się na tej drodze znalazło? Spadło z nieba, bo pary tego szajsu są w ciągłym obiegu, i spadają na drogi w formie śliskiego płynu, albo, co gorsza, w formie zestalonej, jeszcze bardziej śliskiej. A jak się w tym powietrzu to znalazło? Kto ma wiedzieć, ten wie.
Zaloguj się aby komentować