Ziobro wcale nie spierdala na białoruś/usa (niepotrzebne wykreśl). Była promka na bilety lotnicze to sobie akurat kupił jakiś czas temu. Okazje się zdarzają, a te całe lewackie węgry to i tak mu się nie podobały wcale a wcale. Co to za język dziwny w ogóle? Nie da się tego zrozumieć. Nie to co taki rodzimy białoruski albo ogólnodostępny angielski. Fajny zbieg okoliczności że ponoć romanowski dobrze zna języki to może i jego weźmie na nową całkiem zaplanowaną długi czas temu wycieczkę.
#polityka