@GrindFaterAnona pewnie tak samo jak konfederacja, żadna.
To zwykłe, czcze populizmy dla idiotów.
@GrindFaterAnona w ujęciu potocznym w kontekście konfederacji to jak najbardziej ma sens:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Populizm
> Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic.
Ich obietnice są tyle samo warte co sto ustaw chłopczyka mentzena.
Populizm (z łac. populus „lud”) – zjawisko polityczne polegające na odwoływaniu się w swoich postulatach i retoryce do idei i woli „ludu”, często stawianego w kontrze do „elit”.
Termin populizm rozwinął się w XIX wieku[12] i był od tego czasu używany w różnych kontekstach. W mowie potocznej nadaje mu się zazwyczaj negatywne znaczenie, i utożsamia z promowaniem uproszczonych rozwiązań wobec skomplikowanych problemów, a także z odwoływaniem się do zbiorowych emocji[13]; lub z głoszeniem chwytliwych haseł „zgodnych z oczekiwaniami większości społeczeństwa w celu uzyskania jego poparcia i zdobycia wpływów lub władzy” (synonimicznie do demagogii)[14].
Populizm łączy się z różnymi ideologiami, takimi jak nacjonalizm, liberalizm czy socjalizm. Populiści działają na różnych pozycjach doktrynalnych w spektrum lewicy-prawicy: wyróżnić można zarówno lewicowy, jak i prawicowy populizm[15].
@GrindFaterAnona Populizm nie zawsze musi być głoszeniem popularnych poglądów. Inna sprawa, że kto nie chciałby płacić niższych podatków? To jest populizm, bo poza takim lakonicznym stwierdzeniem, nie idzie nic więcej, a już w szczególności "co konkretnie", "jak poradzić sobie z mniejszym wpływem do budżetu" i "jak to spiąć z innymi postulatami, np. mały/zerowy deficyt budżetowy". To jest zwykłe promowanie uproszczonych rozwiązań jako cudownego leku, gdy w rzeczywistości problem jest bardzo złożony i nie ma prostych rozwiązań (a przynajmniej takich, który chociażby miały prawo działać).
Zaloguj się aby komentować