Z takich życiowych osiągnięć, to poszłem (bo miałem blisko, daleko poszedłem blisko poszłem, państwo to wią) na rozmowę kwalifikacyjną na sekretarza, czy tam sekretarkę (typa od robienia prezesowi dobrze, teraz to się nazywa asystent). Biuro przy produkcji. J⁎⁎ie tam jakby się Geslerowa zesrała po spróbowaniu kababa w knajpie "Kamikadze" . taki na dzien dobry januszex z mottem "jesteś zdesperowany- zapierdalaj u mnie" No ale do meritum. Wchodzę, znaczy uchylam drzwi skrzypiące i wyglądające jak z wychodka na podlaskiej wsi. Siedzi Anetka, znaczy siedzi, znaczeniowo, formalnie, to opiera się d⁎⁎ą o podłogę, bo z krzesełka widzę tylko jedną nogę (pomyslałem ze j⁎⁎⁎na na diecie jest bo jeszcze jej nie zeżarła)Dobra bo i tak nie chce sie Wam czytać. Zapytała mnie czy chce tu robić. Odpowiedziałem NIE... No k⁎⁎wa nie było to za bystre bo mogłem powiedziec ze jestem skelopendromorfem... i poszedłem(bo miałem daleko) do sklepu po wódkę. taki #gownowpis #zalesie #pracbaza #heheszki

Komentarze (10)

@eksplozymeter Bo jest różnica że Ci odpisuję na głupoty kiedy mi się program kompiluje na kompie w ciepełku niż to co napisałeś wyżej.

Zaloguj się aby komentować