XVII (CLIX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

CXLXVI#stefeksiewspina


Dzień po zawodach, więc wszystko na czym wspinali się uczestnicy pozostało nakręcone. Tradycja pozostała: damskie baldy polegały na wspinaniu, męskie - głównie na sztuce cyrkowej. Oczywiście w takich przypadkach chodzę sprawdzić wszystkie damskie i te z męskich, które przynajmniej odrobinę przypominają wspinanie. Na szczęście nie było kolejek: wszyscy panowie uparcie robili przystawki dla małpek, znacząc swój ślad gumą z butów i krwią na łapanych dynamicznie chwytach.


Jestem usatysfakcjonowany: udało się zrobić kilka ładnych i siłowych problemów, udało się nie zrobić kilku bardziej siłowych (ale za to, zgodnie z planem, dałem radę się tam zmęczyć), dobiłem się na "moim" obwodzie. Oczywiście w zawodach byłbym gdzieś na samym końcu, bo w połowę męskich bym się nawet nie wstawił (po prostu: niektórych rzeczy nie robię i już).

Statyczny_Stefek userbar

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować