
Wracał z meczu, zabił piłkarza, nagrały go kamery. Kibice zaprzeczyli w sądzie, że to był oskarżony o zabójstwo
TVN24KasiaJ
Fanatyk
Na ciele zamordowanego piłkarza nie było DNA Dariusza N., skazanego za to zabójstwo w pierwszym procesie. Bilingi nie wykazały, żeby jego telefon logował się w okolicy miejsca zbrodni. Zabójca był wśród kibiców wracających pociągiem z meczu. Dwaj z nich zeznali w drugim procesie, że skazanego nie było ani na tym meczu, ani w pociągu. Czy okaże się, że sześć lat spędził w areszcie niewłaściwy człowiek?
#polska