#wojna #rosja #ukraina #polityka #wolskiowojnie

Ruskim nie przeszkadza,że przemielą 100 czy 500k żołnierzy.Przecież mają nieprzebrane rezerwy.Do czasu... A Putin głupi h⁎j dalej będzie ciagnał tę niepotrzebną wojnę bo to przecież wielka rassiij a "potężna,niepokonana 2 armia świata😁".

Rosja tylko w 2025 roku straciła 250 tys. zabitych i ciężko rannych którzy zostali inwalidami. Za ostatnie dwa lata (2025 i 2024) - 400 tys (dane za oficjalnymi informacjami wywiadu Wielkiej Brytanii) Liczba lżej rannych jest trudna do oszacowania ale rosyjskie straty w tej wojnie są na poziomie "wielkiej ojczyźnianej" i oscylują między 1 zabitym na 2 rannych a 1 zabitym na 4 rannych. Jest to fatalny współczynnik świadczący o wyjątkowo kiepskiej taktyce natarć oraz generalnie słabo o "czerwonej taktyce". Zdaniem brytyjskiego wywiadu Rosja w tej wojnie poniosła straty całkowite na poziomie około 1 168 000 żołnierzy. Tak - ponad MILION przy czym niestety większość są to straty powrotne a nie bezpowrotne. Kosztem tych strat (250 tys. bezpowrotnych w 2025 roku) Rosja przesunęła linię frontu o 10 do 30km i zdobyła trzy nieduże ośrodki miejskie (Pokrowsk (60k) , Mirnograd (48k) , Siwiersk (14 tys). Patrząc po sukcesach terytorialnych to dużo większe straty Ukraina poniosła w 2024 gdzie więcej ważnych ośrodków miejskich wpadło w ręce Rosjan - na czele z Toreckiem czy Awdiwką.
Oczywiście sukcesu nie mierzy się zdobytymi km terytorium. O czym notorycznie wspominam na raportach z Ukrainy.

Z drugiej strony - Ukraina całkowite straty (powrotne i bezpowrotne) ma na poziomie szacunkowo ponad 550 tys. żołnierzy zaś zabitych na poziomie około 80 tys. Przy czym dzięki dobrze realizowanej czerwonej taktyce Ukraińcy w 2022 i 2023 traciła 1 zabitego na 7-9 rannych zaś w 2024 1 zabitego na 5-7 rannych. Dopiero 2025 przynosi niekorzystne zachwianie tych proporcji z powodu braku możliwości szybkiej ewakuacji rannych. To co jest potwornym problemem Ukraińców to dezercje - sam grudzień i listopad to około 40tys łącznie. 7 brygad przeliczeniowo. Gdyby nie ubytek osobowy na skutek dezercji prawdopodobnie nie stracono by Pokrowska czy przejściowo Kupiańska. Niestety ale wliczając dezercje szacunkowe straty UA są miesięcznie pod koniec 2025 roku równe rosyjskim. RUS tracą zabitych i rannych tyle samo ile UA rannych, zabitych i dezerterów. Jest to zły prognostyk dla SZU na 2026 rok - Kijowowi nie brakuje amunicji (poza Patriotami) , sprzętu itp - brakuje żołnierzy w polu. Głownie na skutek monstrualnych fal dezercji z drugiej połowy 2025 roku. To że front nie pękł to zasługa rozwoju techniki (drony), heroizmu tych którzy walczą oraz nieudolności Rosjan. Ale tak jak wspominałem - rokowania na 2026 rok są złe.

I dlatego Rosja będzie kontynuować ową wojnę ponieważ politycznie jest ona jedną wielką jej porażką: - żaden z celów ultimatum z grudnia 2021 nie został zrealizowany (wprost przeciwnie) - żądania z Stambułu z 2022 też nie - ultimatum Ławrowa z 2024 też nie (w zasadzie żaden z punktów)

Obecny 20 punktowy plan pokojowy jest de facto korzystny dla Ukrainy ponieważ w zamian za utratę terytoriów i tak zajętych przez Rosję petryfikuje polityczną wygraną Kijowa czyli utrzymanie niepodległości, niezależności i prozachodniego kursu. Dlatego jestem sceptyczny co do tego czy Kreml w jakiejkolwiek formie na ów plan przystanie. Ta wojna jest dla Putina i Rosji geopolityczną katastrofą. Chcieli odbudować imperium i odsunąć NATO od Rosji wywalczając "bufor" bez części wojsk NATO i niektórych typów uzbrojenia a w zamian uzyskali Finlandię i Szwecję w NATO, gigantyczne zbrojenia w Europie w tym w Polsce, odbudowę przemysłu zbrojeniowego UE oraz ugrzęźnięcie na Ukrainie gdzie kosztem ponad 1 mln rannych nie uzyskano ŻADNEGO z ogłaszanych celów politycznych.

Natomiast to co RUS świetnie idzie to propaganda w sieci która próbuje przykryć wymiar politycznej klęski planu odbudowy imperium oraz dzieli ludzi i zatruwa umysły w krajach NATO i UE. A zwłaszcza w Polsce.

ad675140-63aa-4a1a-8186-514668e66d6d

Komentarze (7)

Hilalum

@Kokainawnosie123 zrekrutowali ponad 400k w tym roku więc według ichniej logiki są na plus ¯\_(ツ)_/¯

100mph

My juz nie mamy wojny Rosja-Ukraina. My mamy juz wojne Chiny-USA, w ktorej nagroda jest Rosja. Jesli Rosja bedzie kontynuowala wojne to ma szanse utracic wschodnie rejony na rzecz Chin. Jesli natomiast zawrze pokoj to ma mozliwosc zostania wasalem USA. Kwestia tylko jest to jak bardzo USA bedzie o to zabiegac i jak wiele jest poswiecic by Putin to zaakceptowal, a takze jak bardzo UE w tym bedzie przeszkadzac.

Chrobry

@100mph Amerykanie z Trumpem pewnie tak myślą, chcą przeciągnąć Rosję na swoją stronę, ale to już od dawna niemożliwe. Chiny już zwasalizowały Rosję, to już czas dokonany. Gdyby nie wsparcie Chin, w tym poprzez Kima z Korei Północnej (który sam bez zgody Chin nie pozwoli sobie na żaden ruch w polityce zagranicznej) oraz gospodarcze, Rosja mogłaby być już na kolanach. To Chiny pozwoliły na utrzymanie gospodarki Rosji na powierzchni zwiększając zakupy ropy naftowej oraz gazu, skupując nadwyżki surowców, dostarczając towary na które są sankcje. Chińczycy wyssali już prawie całą żywą gotówkę z Rosji, a jak jej zabrakło to teraz zaczynają uzależniać wasala pożyczkami kupując obligacje denominowane w juanach. A Amerykanie co teraz mogą zaoferować Rosji a wbrew Chinom? No niewiele, dobre słowo Trumpa przede wszystkim. Trump już raz poszedł na zwarcie z Chinami wprowadzając zaporowe cła. I Xi pokazał mu, gdzie jego miejsce, wspaniałomyślnie pozwalając mu wyjść z tego z twarzą. Ameryka jest uzależniona od Chin nie mniej niż Rosja. Tyle amerykańskiego kapitału, ile tam jest utopione, to pewnie pokolenie trzeba by odrabiać. Bez względu na dalszy przebieg wojny na Ukrainie, Chiny już są jednym ze zwycięzców.

100mph

@Chrobry Ameryka jest uzalezniona od Chin ale Chiny sa uzaleznione od Ameryki i Europy. Zwarcie, o ktorym piszesz, zakonczylo sie cofnieciem o kilka krokow przez obie strony. Pytanie teraz brzmi kto szybciej sie zabezpieczy.

Ameryka nie jest na straconej pozycji ale musi zabezpieczyc sobie surowce i po to jej Rosja oraz Mercosur, z ktorego Unia naiwne i glupio wycofuje sie.

Chrobry

@100mph Ale te surowce zabezpieczyły sobie już Chiny. To, co Amerykanie planują i fantazjują że dokonają, Chińczycy już zrobili. Ogołacają Syberię z czego się da, łącznie z drewnem, gospodarka prawdziwie rabunkowa. Wzdłuż granicy z Chinami, po stronie rosyjskiej, jest pełno dużych zakładów przemysłowych, w których pracują tylko Chińczycy, łącznie z cieciem na bramie. Nie inwestują w żadne zaawansowane przetwórstwo, surowce przetwarzają tylko tyle aby dało się to wywieźć do siebie, jak z kolonii. Przed wojną kolega był na wschód od Bajkału i zarezerwował sobie na bookingu jakiś hotel. Przyjeżdża, a tam sami Chinole, Rosjan nie stwierdzono, w większości chińskich fabryk się ich nie zatrudnia. I przez to jeszcze trudniej z Chinami konkurować, bo mają rosyjskie surowce za psi grosz. Jak myślisz, dlaczego Rosjanie się na to zgadzają, nie woleliby sprzedać tych samych surowców dwa, trzy razy drożej komu innemu? Dlaczego nie rozwijają bazy przemysłowej z dużą wartością dodaną, zamiast ładować na wagony kolejowe surowce zaraz po wydobyciu z ziemi? A co do UE i Mercosuru to szkoda strzępić ryja, głupota i populizm wybiły już poza skalę. Sami wypisujemy się z wyścigu cywilizacyjnego. Politycy myślą, że odgrodzimy się od reszty świata ze swoim dobrobytem i będzie nam już zawsze dobrze. Rzymianie też tak myśleli, dopóki nie przyszli barbarzyńcy i nie doprowadzili do upadku tysiącletniej cywilizacji. Rzymianie dziwili się tylko, jak to możliwie że takie prymitywy zostały teraz ich panami.

Farmer111

UE powinna odpalić program finansowania najemników z całego świata po stronie Ukrainy. Możliwości finansowe ma wielokrotnie większe od Rosji. Afryka, Ameryka Południowa i Azja mają sporo najemników, którzy będą walczyć za kasę. Rosja już to robi.

Kolanin

@Farmer111 Na Ukrainie sporo najemników walczyli z USA czy Kolumbii. Obie strony chętnie korzystają z uslug obcokrajowców, niemal od samego początku wojny

Zaloguj się aby komentować